precyzyjne projektowanie wymiarów konstrukcji

Page 2 of 4  
Ale zostańmy przy tym prostym przykładzie torów. Najbardziej interesuje mnie przejście od modelu do wykonania. Czy jakaś obrabiarka jest w stanie wykonać model 3D odcinka kilkunastometrowej formy do odlania wymaganego kształtu
szyn na podstawie dostarczonego jej modelu komputerowego, czy to się robi inaczej, jak?
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Zbigniew pisze:

Od kiedy znana jest kolej? Byly wtedy komputery i zaawansowane obrabiarki? Spawarki nawet nie znano - wszystko bylo laczone nitami.
A szyny jakos wykonywano...
Dzisiaj pewnie by taka forme z kilku kawalkow zrobiono na frezarce numerycznej. Wrzucasz rysunek z CADa do programu od obrabiarki, ustawiasz odpowiednio parametry narzedzia i naciskasz "START" ;)
--
venioo +Mondeo MkI +LPG +PMS
-> http://veni00.fotka.pl
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Użytkownik "Zbigniew"

Szyn tak się nie robi. Szyny są walcowane i to nadaje im kształt. A takie duże odlewy też się pewnie robi. I robią formy na pewno centra obróbcze. Np. bloki silników okrętowych.
Robert
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Szyny kolejowe są walcowane w hucie na gorąco w prostych odcinkach. Szyny są wbrew pozorom dosyć elastyczne i można je formować w łuki. Tak wyglądają tuz po położeniu ale przed uformowaniem: www.ic.rail.pl/download.php?id%08&sidy9a8689ce3e36bdb3bcc608e4d5df0e Jak widać są powyginane, ale tylko sprężyście.
Układa się tor wstępnie, a dopiero potem formuje się jego ostateczny kształt. Ja to robiłem na praktyce robotniczej to wiem, w przeciwieństwie do takich, co potrafią się tu tylko mądrzyć i czepiać nie wiadomo czego ;-)
Pozdrawiam WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Szyny odlewane używano w początkach kolei. Obecnie szyny są walcowane. Huta wypuszcza szyny w prostych odcinkach o stałej długości. Trzeba by było zajrzeć do normy, jaka to długość, ale tak na oko 15-25 metrów chyba. Szyny są układane i docinane na miejscu. Czasem szyny są spawane na końcach (np. tramwajowe). Używa się do tego tzw. Termitu. Okłada się położone blisko siebie szyny tzw. łupkami, zasypuje termitem i go podpala. Termit pali się coś powyżej 5.000*C, wiec topi szyny i je spawa ze sobą.
Do wytyczania ich kierunku używa się metod geodezyjnych. Ale w ten sposób można wyznaczyć oś toru czy jego nachylenie na łuku. Co do samego układu torowego, to szyny ręcznie czy maszynowo układa się mniej więcej jedynie. Czasem na prostych odcinkach, to się je układa w takich zespołach złożonych z dwóch szyn i podkładów, ale to tylko na mniejsze prędkości chyba. Spotkałem się z tym sposobem tylko przy układaniu bocznic oraz torów kolejowych na potrzeby wojska. Kiedyś widziałem na poligonie, jak układali tor niemal na gołej ziemi coś koło 2 km/h. Ale tor był zygzakowaty i nadawał się do jazdy bardzo powolnej. Załóżmy w celu ominięcia uszkodzonego odcinka zanim się go naprawi. Może istnieje sposób na późniejsze wyrównanie tego, ale tego nie wiem.
Normalnie, to dokładny rozstaw ustawia zdaje się specjalna maszyna, która później przytwierdza szyny do podkładów. Ona też odpowiednio podbija podkłady tłuczniem, by tor była równy i prosty.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sun, 18 May 2008 20:35:35 +0200, Robert Tomasik wrote:

Jak sie przyjrzec na dworcach PKP, to i szyny kolejowe sa spawane, w odcinki po kilkaset metrow.

Swiezo ulozone tramwajowe tez takie potrafia byc :-(

Ale do trzymania odleglosci to wystarczy i reczny przymiar [specjalny - nie tasma miernicza].
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Ten uzywany przez nas przypominał przykładnicę. Są też specjalne wagony pomiarowe kontrolujace tory na długich dystansach.
Jedynie bardzo ostre zakręty robi się z łukowatych szyn.
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Tak jeszcze dokładniej, to podzespoły dostarczają różni producenci. Przykładowo producent foteli posiada rysunki wykonawcze fotela, rysunek (-ki) złożeniowe oraz rysunki przyłączeniowe. Z kolei konstruktor samolotu nie zaprząta sobie głowy fotelem, tylko dobiera go z katalogu zgodnie z potrzebami i opierając się na rysunku przyłączeniowym wrysowuje w dokumentację. Rysunek przyłączeniowy zawiera wymiary gabarytowe fotela oraz dokładne wymiary przyłączenia (rozstaw i średnicę otworów pod śruby, rodzaj śrub itp. informacje.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Tak mi si przypomniao. Czytaem ze gwny menader odpowiedzialny za Dreamliner'a (Boeing) mia spore problemy - nie przewidzia e braknie rubek :) i cay projekt ma obsuw (bodaje p roku).
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

W praktyce inynierskiej, nie stanowi to najmniejszego problemu. Zagadnienia tego typu rozwizuje si tworzc rysunki techniczne poszczeglnych elementw ( charakteryzujce kady element). Cay np.: samolot jest okrelony w technice in. przez rysunek techniczny zwany zoeniowym, na ktrym wyranie jest pokazane, co z czym poczy i w jaki sposb. Realizacja kadego elementu jest szczegowo okrelona przez inyniera ( chropowatoci powierzchni, itd. ) i to na tym etapie jest analizowana moliwo powiedzmy elementu w dany sposb.
Tak wic podsumowujc Inynier Konstruktor okreli co ma by zrobione i w jaki sposb. Wykonawca - zna si na obsudze sprztu, ktry moe wykona dany element.
Jeeli w tym procesie kady wykona swoj robot w sposb bezbdny, to nie ma mowy podczas montau o jakimkolwiek przesunici elementw wzgldem siebie, czy te o niedopasowaniu.
Pozdrawiam Marcin
przedmiotku jest zoeniowe
Przecie rysunek techniczny czy model komputerowy nie podaj jak wytworzy

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Fri, 23 May 2008 13:12:07 -0700 (PDT), snipped-for-privacy@gmail.com

Gdzies pomiedzy nimi moze byc technolog. Zeby sie nie okazalo ze konstruktor wie co chce zrobic, ale jednak nie do konca sie orientuje jak, i wymyslil sobie cos czego sie nie daje zrobic. Albo za drogo kosztuje.

Ale bledy, czy moze lepiej - niedokladnosci, zawsze beda. I trzeba sie z tym liczyc.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Projektowanie czegokolwiek ze świadomością i zrozumieniem pojęcia tolerancji to jest nauka która w całości nie mieści się w programie studiów politechnicznych, więc nie spodziewaj się tu wielkiego odkrycia. Ale google twoim przyjacielem: http://en.wikipedia.org/wiki/Engineering_tolerance weź kilka haseł stąd, wpisz do googli i dalej już samo pójdzie. Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Konrad Anikiel wrote:

No więc właśnie, skoro problem wypłynął to zapytam bo mam problem z tolerancjami. O ile w budowie maszyn itp. tolerancje są podstawą o tyle w budownictwie (czym się zajmuję) właściwie są ignorowane.
Potrzebuję znaleźć rozwiązanie prostego problemu: jest połączenie ścinane dwu elementów stalowych połączonych na śruby. Gdyby otwory na śruby idealnie odpowiadały średnicom śrub to wszystkie śruby przenosiłyby obciążenie, jeśli otwory są większe to mamy problem, które śruby są w kontakcie a które nie. (Nie interesuje mnie redystrybucja sił w wyniku płynięcia plastycznego, raczej stan początkowy.)
Próbuję znaleźć jakieś materiały, które rzucałyby światło na to zagadnienie i nie mogę. Przecież niemożliwe aby ktoś nie próbował tego jakoś rozwiązać.
Będę zobowiązany jeśli ktoś mnie nakieruje....
    max
--
adres w rot13

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Śluby nie powinny przenosić naprężeń tnących. Takie połączenie projektuje się w ten sposób, że siła ścisku śrub musi być na tyle duża, by naprężenia ścinające przenosiły siły tarcia dwóch elementów skręconych. jeśli z jakiegoś powodu nie daje się tego zrobić, to wówczas stosujesz śruby do ściskania oraz kołki, do przenoszenia naprężeń ścinających,. Kołki już mają odpowiednie tolerancje i z odpowiedniemu pasowaniem trzeba wykonać otwory. Więcej znajdziesz w literaturze, a jak nie znajdziesz, to pytaj.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Robert Tomasik wrote:

OK, dzięki, to bardzo ciekawe. Problem polega na tym, że nie naszkicowałem kontekstu zagadnienia bo wydawał się nieistotny a tymczasem doprowadził do nieporozumień.
Otóż chodzi nie o dwa elementy stalowe, jeden owszem jest stalowy ale drugi to beton. Kiedy w rachubę wchodzi beton to można zapomnieć o jakiejkolwiek precyzji i pasowanie jest zagadnieniem nieistniejącym.
Z punktu widzenia teorii zagadnienie jest to samo. Mamy śruby/kołki/cokolwiek w otworach o wyraźnie większej średnicy. Pytamy jak się rozłożą siły wynikłe z przemieszczenia płyty z otworami po podstawie z kołkami, pod wpływem dowolnych sił i momentów. Z różnych rozważań wynika, że wystarczy rozwiązanie zadania z dwoma otworami.
Wymyśliłem teorię, potem znalazłem jeden kontrprzykład a potem stwierdziłem, że niemożliwe, żeby ktoś tego nie rozważał/rozwiązał. Nie mogłem nic znaleźć, więc będę wdzięczny jeśli ktoś odeśle mnie do jakichś materiałów.
    max
--
adres w rot13

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

To nic nie zmienia. Z praktyki znam następujące rozwiązania:
1) Śruby się zakotwia w betonie (są specjalne śruby) i połączenie działa poprzez siły tarcia beton - stal.
2) Zakotwia się jakiegoś szpeja, do którego się to wszystko później mocuje śrubami na opisanych przez mnie wcześniej zasadach (mogą być wówczas przykładowo kołki jako dodatkowe).
3) Wierci się otwór przez konstrukcję betonową i śruba z nakrętką działa podobnie, jak w pkt. 1.
Tak, czy siak śruba nie ma prawa być ścinana. Ona zawsze jest rozciągana, a naprężenia ścinające przenosi tarcie.

Problem stary jak świat. Przecież mocuje się wszelkiej maści maszyny i urządzenia do fundamentów. Dźwignice, maszty.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Robert Tomasik wrote:

To już nieaktualne, norma z 85 roku kazała przenosić przez tarcie, aktualnie tarcie ma być pomijane.

Śruby specjalne czy nie, wykonywane na budowie czy w wywierconych otworach, bezpośrednio czy poprzez szpeja, obojętne, nie jesteś w stanie uzyskać dokładności rzędu mm a wtedy musisz mieć luz w otworze płyty stalowej bo inaczej okaże się, że nie da się zmontować.

O ile jest to strop lub ściana to tak to można (teoretycznie) zrobić (mnie nigdy wiertarką nie udało się idealnie wywiercić otworu) ale jeśli (a o to głównie chodzi) masz przytwierdzić słup do betonowej stopy fundamentowej to nie da się wiercić od dołu (pomijając już, że to może być np. metr betonu).

Właśnie wiem, że zagadnienie stare jak świat ale nie mogę znaleźć niczego co by traktowało o luzach i jak w związku z tym obliczać siły.
    max
--
adres w rot13

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

A co ma przenosić naprężenia? Pytam z ciekawości, bo jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić inaczej.

Luz może być spokojnie na kilka milimetrów.

Nie piałeś, że chodzi o stopę fundamentową. Wymieniłem możliwe do zastosowania w ogóle rozwiązania. Oczywiście, do fundamentów ten sposób sie raczej cienko nadaje.

Co mają luzy do sił w śrubach? Nie możesz znaleźć nigdzie wzorów, bo ich nie ma. Otwór pod śrubę daje się na tyle duży, na ile trzeba. Pod śrubę daje się odpowiednią podkładkę.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Robert Tomasik wrote:

No właśnie śruba a raczej kotew, bo niekoniecznie jest to typowa śruba a raczej owa specjalna śruba o której pisałeś. I tu dochodzimy do mojego problemu. Jak policzyć siły w owych kotwach.

Co i tak nie zmienia problemu, jakikolwiek luz wraz z nieosiowością powoduje, że zmienia się rozkład sił w stosunku do ,,idealnego dopasowania''. Jeśli luz jest niewielki to w wyniku choćby deformacji sprężystych włączają się kolejne śruby i można w praktyce o problemie zapomnieć. Natomiast majster na budowie jest w stanie umieścić zakotwienie z dokładnością do 1-2 cm!
Kiedyś, jednym ze stosowanych obejść było robienie blachy słupa z prostokątnymi otworami np. 10x10 cm. Po ustawieniu słupa mierzono dokładnie gdzie w tym ,,okienku'' jest kotwa i w stalowej płytce 10x10 cm wiercono dokładnie otwór. Po czym spawano płytkę do ,,okienka'' i wtedy pasowało.

Nie chciałem zbyt rozwijać kontekstu aby nie zaciemniać.

Podkładka załatwia problem sił podłużnych (wyciąganie kotwy).
Natomiast przy ścinaniu jest zupełnie inaczej.
Narysuj np. cztery kółka ustawione w kwadrat, każde o średnicy D. W każdym kółku wrysuj mniejsze kółka (kotwy) o średnicy np. 0.7D. Załóż teraz, że osie otworów i kotew się nie pokrywają lecz są nieco poprzesuwane. Jeśli zaczniesz ruchem sztywnym przesuwać lub/i obracać układ otworów to zatrzyma się w momencie, kiedy któreś dwa otwory na brzegach dotkną kotew. Jest jasne, że siły w tym momencie będą różne od układu gdyby kontakt nastąpił jednocześnie we wszystkich czterech kotwach.
    max
--
adres w rot13

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Napisałem na wstępie, ale powtórzę. Śruby liczysz na siłę rozciągającą wystarczającą do tego, by naprężenia styczne przeniosło tarcie. Jako rozwiązanie awaryjne możesz zakładać ścinanie śrub, ale wówczas w śrubie masz naprężenie rozciągające pochodzące od nakrętki oraz ścinające. Zakładam, że wiesz, jak to połączyć. Nakrętki przykręcasz kluczem dynamometrycznym, zwłaszcza gdy konstrukcja jest odpowiedzialna.

Przy moim założeniu nic się nie zmienia. Te kilka milimetrów masz luzu na otworach. A tarcie w każdym punkcie jest takie samo.

Pisałem o zabetonowywaniu różnego rodzaju "szpei". Otwory możesz wykonać faktycznie później.

Jeśli naprężenia nie będą przenosić siły tarcia, to dokładnie nic się nie zmieni. O ile tylko da się to zmieni. Właśnie, jak zacznie zakładać ścinanie, to się zaczną robić schody, bo nie wiemy, ile kotew jest obciążonych.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Related Threads

    Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.