co zamiast "polskiego samochodu elektrycznego"

Pan J.F. napisał:
Ojcu nie przeszła. Potem będzie mógł murkować już tylko amatorsko, wśród raf na morzach ciepłych i słonecznych.
Reply to
invalid unparseable
Loading thread data ...
W dniu 2017-03-22 o 18:28, Jarosław Sokołowski pisze:
Nie wiem, ale wiem co pisał na temat nieuczciwego prowadzenia dyskusji.
Jak to było z tą belką we własnym oku?
Tylko nie odpowiadaj, bo to było pytanie retoryczne.
To bardzo ciekawy punkt widzenia. Może jeszcze napiszesz jak strasznie wygląda człowiek, który nie widzi belki we własnym oku?
Do wielu rzeczy trudno się przyzwyczaić. Kiedyś mówiono, że coś jest pewne jak w banku. Teraz to i na banki trzeba uważać, by się nie dać wmanewrować w jakiś niespłacalny kredyt we frankach.
WM
Reply to
WM
Jak widać nie pojmujesz mimo nastu postów gdzie problem leży. Wypunktuje, a potem się poddaje: a) minister edukacji wprowadza więcej tumanizmu kosztem przedmiotow scisłych b) zamiast wprowadzać humanizm co jeszcze miało by sens wprowadza zascianokowy tumanizm w imie gównianego patriotyzmu.
Czyli dzień jak codzień.
Reply to
Sebastian Biały
Pan Sebastian Biały napisał:
To wykład jakiś miał być, wystąpienie ex cathedra, czy co?! A może próba powtórzenia sto razy tych samych głupstw, z nadzieją, że ktoś uzna je za prawdziwe?
Problem leży w tym, że przyszli jacyś dresiarze i rozwalają bejzbolami całe szkolnictwo. Niszczą coś, co działało. Nie mają pomysłu co dalej. Szczegóły dotyczące programów, może i ważne -- ale rozważanie każdego drobiazgu w tej sytuacji przypomina żałowanie róż, gdy minister Jan Szyszko zbliża się do lasu. Że posłużę się tu tym mądrym powiedzeniem.
No własnie, jak co dzień będą jacyś labidzić -- jeden, że winny nikt inny jak Mickiewicz, drugi będzie chciał materiałoznawstwa, trzeciemu w ogóle nie wiadomo o co chodzi, bo go we szkole nie nauczono formułowania myśli. Każdy czepi się swojego szczególiku, za nic ma innych, ogólnym spojrzeniem na całość się brzydzi.
Reply to
invalid unparseable
W dniu 2017-03-22 o 20:33, Jarosław Sokołowski pisze:
Kolega Sebastian ma rację. Pobieżną znajomość realiów, próbujesz nadrobić bezczelnością i kpiarskim tonem. Wchodząc między wrony powinieneś nauczyć się ich języka, inaczej nie będziesz zrozumiany. Ty wielki pan humanista nawet nie próbujesz nas rozumieć, tylko z miejsca pouczasz i rozstawiasz po kątach. Panowie humaniści zostawcie zarządzanie fachowcom, bo to nie te czasy, kiedy przemysłem mogła zarządzać byle kucharka.
WM
Reply to
WM
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Konradzie, ale jaka wydajnosc - materialna, czy finansowa ?
Bo powiedzmy ze polski robotnik cos robi, i niemiecki robi to samo. I sie okazuje, ze Polak robi troche szybciej. Ale to Niemiec zarabia 4x wiecej.
Teraz powiedzmy, ze obaj robia w fabryce Opla. W dwoch roznych fabrykach ... to kto jest temu winien, ze Polak ma niska wydajanosc pracy ?
Przyznam, ze na razie malo nowych rzeczych tworzymy.
Ale rodzimy przemysl sie rozwija ...
J.
Reply to
J.F.
W dniu poniedziałek, 20 marca 2017 11:48:40 UTC+1 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:
Po przeczytaniu całej dyskusji stwierdzam, że blisko mi do Twego oglądu na omawianą kwestię.
Pokolenie które "dochrapło się stanowisk" czyli ustawiło, po zmianie ustroju, to tacy darwiniści-korwiniści uważający, że do wszystkiego doszli sami, a że czasy były jak na dzikim zachodzie, metody podobne to i nasiąkli takowym.. I stad ta mentalność folwarczna: "jako przemysł chcę by pracownik" itp... Nie doceniają zaplecza w jakim wyrastali i bagażu tak nabytego. A teraz to by najlepiej inżynierów robotów.
Trudno dziś spotkać człowieka, którego "tovarishchi amerikany" określają nazwą polymath. Aparat wykonawczy ma być w miarę merytokratyczny, ale władza musi być oświecona i wszechstronnie wyedukowana.
A cytatem z Jarka N. mnie ująłeś.
BTW. Prawdzie oświeceni mają lepiej zsynchronizowane półkule..
Początkiem do osiągnięcia tego jest choćby nauka żonglerki od wczesnego przedszkola... Ale na takie fanaberie rodzic kasy nie wyłoży. Języki, informatyka (w przedszkolu -> ROTFL), i inne dziwaczne zajęcia kojarzące się rodzicowi z sukcesem to tak.
Reply to
Rafikius
W dniu czwartek, 23 marca 2017 00:13:18 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
No więc po to regularnie robisz przegląd kryteriów, żeby ten procent mieć taki jak założyłeś.
Niczego nie przeoczyły. Nigdy nie były "takie najlepsze", więc nigdy nie przestały być. Masz jakiś kompleks państwa opiekuńczego grającego światu na nosie.
Z kamerą termowizyjną?
No więc zdefinuj kryteria tego wystarczania. Pomyśl kiedy potrzeba więcej, kiedy mniej i skąd wiadomo że już jest dobrze.
Jak go odwiążą od kaloryfera :-)
A myślisz że nie?
Czyli wciąż za mało żeby stwierdzić czy będzie dobrym spawaczem.
Już Ci powiedziałem: po kilku miesiącach. W większości przepisów jest okres 6 miesięcy, po którym trzeba spawacza ponownie zakwalifikować jeśli miał przerwę.
W przemyśle są ludzie których zadaniem jest rozwiązywanie problemów. I rozwiązują, każdy tak jak sam sobie wymyśli. Jakoś nie spotkałem się jeszcze żeby narzekanie było najskuteczniejszym sposobem.
Co kto sobie powie to jest jedna rzecz, a druga to są formalne rygory każdej szkoły. Są oceny, są promocje do kolejnej klasy, jest egzamin.
A gdzie ja tutaj porównuję poziomy szkolnictwa?
Reply to
Konrad Anikiel
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu czwartek, 23 marca 2017 00:13:18 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Ale ciagle omijasz meritum problemu. To "takie glaby, ze w zyciu niczego nie naucza". A ty robisz przeglad, wychodzi, ze jest ich za duzo ... i teraz co: -zlikwidowac glabow, -jednak czegos nauczyc, -zagonic do zamiatania ulic
Jesli bedzie takie "zapotrzebowanie spoleczne" to czemu nie...
No to stop - wrocmy do poczatku. Jak dokladniej wyglada ten system w Danii ? Bo jesli Cie dobrze zrozumialem, to przemysl przyjmuje mlodych, edukuje, oni w tym przemysle dalej pracuja.
Dobrze zrozumialem ? To czemu Ci sie nie podoba likwidacja zawodowek w Polsce :-)
Czyli co - nie moze ? Podpisal umowe na 10 lat i nie moze ?
Nie wiem. Przez polska rzeczywistosc wydaje mi sie troche dziwne, aby politechnika robila tez za "zwykla zawodowke".
No to ile taki spawacz "studiuje" na dunskiej uczelni, i kto za to placi ?
Ale zupelnie co innego. I ponowna kwalifikacja na pewno nie trwa 6 miesiecy, tylko ... pare godzin ? :-)
Rozwiazuja. Tylko ciekawe jak: -wysylaja chetnych na kurs spawacza/sami organizuja, -przenosza biznes do kraju, gdzie minister edukacji placi ..
ze spawania 3-, z polskiego 5 (teraz 2- i 6), razem "dobry" :-)
Pisales, ze dunski system jest "wzorcowy", i teraz nie wiem - nabijasz z tymi polskimi spawaczami, czy w Danii tak dobrze ucza, ze potem duzo zarabiaja, wiec prosci spawacze to sami do nich przyjezdzaja, czy ten wzorcowy system produkuje bezrobotnych :-)
J.
Reply to
J.F.
W dniu piątek, 24 marca 2017 20:18:02 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Ciągle zadajesz to samo durne pytanie. Liczę kasę, wychodzi że mam pieniędzy na zasiłek dla głąbów i wystarczy tego na 3% społeczeństwa, więc wybieram 3% największych głąbów, a reszta do roboty. Jeśli w kolejnym roku kasy jest mniej i wystarcza tylko na 2%, to sorry, jeden procent z końca listy idzie do roboty. Czego Ty tu nie rozumiesz? Skąd mi się ma nagle wziąć 25%? Ciebie mam doliczyć?
To "takie glaby, ze w zyciu
Guzik mnie obchodzi zapotrzebowanie społeczne. Do sklepu szajsunga mam 100 metrów, zachodzę tam często bo mam po drodze do roboty. Jak nie mają tego czego ja potrzebuję to dziękuję, do widzenia. Ale soundbar z atmosem kupiłem. Daje radę.
Źle zrozumiałeś, bo to o przemyśle dotyczyło Korei.
Może.
No to im powiedz o tym.
Nie wiem, nie jestem ich studentem. Dawałem Ci tu kiedyś linki, chcesz to szukaj.
Nieważne ile trwa. Ważne w jakim celu.
Powtarzam: każdy po swojemu.
A skąd Ci się wzięło że obecność polskich spawaczy na duńskim rynku pracy jest wynikiem takiego czy innego poziomu szkolnictwa w Polsce albo w Danii?
Reply to
Konrad Anikiel
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup W dniu piątek, 24 marca 2017 20:18:02 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Do jakiej roboty, skoro to takie glaby ? :-)
A to juz zalezy od spoleczenstwa - jak naprawde bogate i z socjalistycznymi tradycjami, to moze i na 25% ich stac :-)
Tylko wiesz - CAT byl znany z telefonow "odpornych". dodatkowo ladny design - klient placil. Teraz dorzucil termokamere - swietny bajer rynkowy. Sam nabralem ochoty kupic :-) Ale inni tez moga dorzucic.
No i ciekawe na jak dlugo im starczy.
P.S. O ile pamietam, to byl kiedys w samochodach montowany system thermal/night vision. W USA sie sprzedawal jak cieple buleczki ... a pare lat pozniej juz go nie mozna bylo kupic.
Swietny pomysl nie okazal sie taki swietny.
To opisz ten wzorcowy dunski system.
Ale i Koree mozesz dokonczyc - takie swietne zawodowki maja, czy przeszli na wyzszy poziom rozwoju i spawaczy maja imigrantow ?
Czyli niepotrzebnie o kodeksie pisales.
U nich moze to normalne, bo zawsze tak bylo. I beda sie dziwic, ze w Polsce inaczej :-)
Ale te nasze uczelnie az tak bardzo sie nie roznia od europejskich, wiec wyrazam pewne zdziwienie.
W celu sprawdzenia czy nie zapomnial, ewentualnie czy mu juz rece nie drza.
To zupelnie cos innego niz ksztalcenie od poczatku.
No to i u nas rozwiazuja po swojemu, odpowiednio do warunkow.
P.S. Radia slucham - cos chyba dgrnelo w gospodarce, bo media narzekaja, ze pracodawczy narzekaja, ze pracownicy sie zwalniaja lub/i chca podwyzek.
No bo jakby Dunczycy szkolili duzo zwyklych spawaczy, to by polskiemu bylo trudno znalezc prace :-)
J.
Reply to
J.F.
Rafikius pisze:
Dziękuję. Nie za kadzenie, chwalenie i wyrazy wszelkie. Zaglądając w różne miejsca czasem można dojść do wniosku, że cały świat zwariował. Dlatego warto się odzywać, by pokazać, że jednak nie cały. Za to dziękuję. Ja też nie piszę tego wszystkiego z nadzieją, że kogoś przekonam. Ani nawet że zrozumie, gdy wcześniej nie rozumiał. Mimo to uważam, że warto.
Na szczęście nie całe pokolenie. Chociaż ukąszonych zostało wielu.
Gorzej: "ja, jako fornal przez mego pana najęty, chcę by chłop ciemnym pozostał i tylko w chłopskiej robocie biegość w szkołach zyskiwał".
Gdzieś się po drodze zgubił sens tego, co nazwano "powszechną oświatą". Ta, wraz z obowiązkiem szkolnym, zaczynała się tak mniej więcej razem z kapitalizmem, jakże dzikim wtedy jeszcze. Nikomu w tym czasie jednak nie przyszło do łba, by szkoła miała służyć komu innemu niż samemu uczniowi. Społeczeństwu rzecz jasna też, ale dopiero pośrednio. Chłopu tak było pisanie i czytanie potrzebne, jak dzisiaj Mickiewicz inżynierowi z fabryki śrubek. Ale jednak uczono.
A czy nie ma racji? Naiwni liczą, że w szkole podstawowej nauczą takich rzeczy, co się wprost przydadzą we fabryce dronów. A to nie o to chodzi.
Jarek
Reply to
invalid unparseable
W dniu 2017-03-23 o 12:23, J.F. pisze:
Zajadły humanista i skutki czytania Mickiewicza ;)
formatting link
(nowela)#Streszczenie
A oto współcześni Latarnicy, którzy śmieli się odurzyć czymś innym niż Mickiewiczem ;)
formatting link

WM
Reply to
WM
W dniu sobota, 25 marca 2017 00:41:43 UTC+9 użytkownik WM napisał:
On nie był zajadłym humanistą, tylko po prostu człowiekiem. Zajadłym humanistą może trochę był ten który mu wysłał tego Mickiewicza. Ale zajadły humanizm to coś innego. To zjawisko wbijania swoich wartości siłą i to od razu wszystkim, w całym kraju. To uczenie religii (jednej), a nie religioznawstwa. To uczenie co jest dobre a co jest złe, zamiast uczenia jak samodzielnie rozpoznać zło od dobra. To tłumaczenie świata którego już nie ma, zamiast tego w którym dzisiaj żyjemy. Skutki widzisz tutaj: jakiś dureń nie jest w stanie sformułować żadnej tezy, tylko wymądrza się że wszycy wokół niego są gupi. A tak na prawdę chciał tylko zareklamować swój interes. I nigdy nie zrozumie że właśnie zrobił krzywdę temu interesowi.
Popatrzyłem właśnie na swoją skromną półkę z książkami. Chwalba, Moczulski, Szabłowski, Tryczyk, Lem, Mrożek. Siłą rzeczy mało, bo to tylko to co przywiozłem w plecaku. Ale powinno wystarczyć do zaczadzenia, takiego samego jakiego doznał ten latarnik. A jakoś nie zaczadza. Znaczy zajadła indoktrynacja Farona Bolesława na mnie jakoś nie zadziałała. Idę codziennie rano na swoją latarnię i ją włączam. Uczę się Hangula, jeszcze trochę i zdradzę Mickiewicza na rzecz Kim Siseupa. Zobaczymy, może zaczadzi. Jak narazie się zaczadzam rysunkami Lee Mekyong. Kompletnie antypolskie. Ona umie używać różowego koloru. Bo w Polsce jakiś zajadły esteta (z wrażliwością ukształtowaną przez jakiegoś zajadłego humanistę w szkole) maluje całe 10piętrowe bloki na różowo. A pani Lee- tylko płatki na drzewach. Idę tłuc łbem w mur, bo nie mogę tego znieść.
Reply to
Konrad Anikiel
W dniu piątek, 24 marca 2017 22:24:03 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Humanistycznej.
Design jest brzydki, tyle że przynajmniej nie obciachowy. Jedyna zaleta tego designu to że telefon nie wygląda jak japoński robot z lat sześćdziesiątych.
No to jak dorzucą to mi powiedz.
Czemu nie świetny? Ostrzegał przed fałszywymi zagrożeniami, czy nie ostrzegał przed rzeczywistymi?
Ja nie uczestniczę w tym systemie w żadnej roli. Chcesz opisu to sobie sam poszukaj. Masz internet, wszystko tam jest.
Wyobraź sobie że przechodzą na wyższy poziom każdego dnia. Nie dokonała się żadna rewolucja, jest ciągły proces.
Otrzymujesz odpowiedzi o poziomie adekwatnym do poziomu pytań. Inaczej nie zrozumiesz.
Bardzo się różnią.
Brawo, doszedłeś do rewelacyjnego wniosku: egzamin to co innego niż kształcenie.
W gospodarce ciągle "coś chyba drga".
No więc dopisz do tej hipotezy ileś tam "za", ileś tam "przeciw", postaraj się znaleźć jakieś inne hipotezy, użyj jakiejś logiki, po prostu wysil się na jakiś racjonalny proces a nie podniecasz się jakąś rewelacją przypadkowo wymyśloną w efekcie jakiegoś chaotycznego procesu myślowego.
Reply to
Konrad Anikiel
W dniu 2017-03-25 o 01:26, Konrad Anikiel pisze:
Mniej mnie niepokoją faceci typu Nikodem Dyzma, bo oni zwykle dobierają sobie kompetentnych ekspertów, mają nieformalne dojścia i potrafią zmotywować współpracowników. Dobre kontakty towarzyskie ułatwiają im przepchnięcie spraw we wszechwładnej biurokracji.
Denerwują mnie natomiast celebryci, których pochlebcze otoczenie utwierdziło w przekonaniu, że dysponują intuicją, która jest ważniejsza od zdania ekspertów. Oni wymyślają wspaniały system, bez konsultacji ze społeczeństwem (robimy coś dla nich, bo z nimi się nie da). Nie patrzą, czy społeczeństwo jest gotowe do przyjęcia zmian, choć to jest bardzo ważne, by umieć je przekonać do swoich pomysłów. Gdy system się nie sprawdzi, to zrzucaja winę na społeczeństwo, które nie dorosło. Uważam, że to system musi się dostosować do społeczeństwa, a nie społeczeństwo do systemu.
Jestem już na emeryturze, ale gdy pracowałem w przemyśle, miałem czasem kontakt z plastykami od wzornictwa. Widać było, że drzemią w nich niespełnieni artyści. Jeden z nich popatrzył na moje urządzenie i stwierdził, że przypomina mu z wyglądu rekina, tylko trzeba koniecznie dorobić elementy przypominające skrzela i bryła nabierze drapieżnego charakteru. Niech pan mi zaufa, to będzie się ludziom podobało - mówił plastyk. Facet mówił to z taką pasją i przekonaniem, że się zgodziłem, czego potem bardzo żałowałem. Musiałem się potem tłumaczyć, dlaczego przystałem na taki cudaczny wygląd urządzenia. To ma się podobać ludziom, a nie ekspertom na wystawie wzornictwa.
WM
Reply to
WM
Dnia Fri, 24 Mar 2017 17:53:58 -0700 (PDT), Konrad Anikiel napisał(a):
Nie za glupi ?
S60 ? Mnie sie podoba ... wiec to pewnie kicz :-)
Ale wyglad w miare latwo skopiowac, pomijac patenty (wzory uzytkowe) i plagiaty.
Cat termokamer nie robi, tylko od kogos kupil. To i inni moga kupic.
Widze, ze sa tez w formie przystawek do telefonow, wiec moze rynek pojdzie w te strone.
Najwyrazniej klienci przestali kupowac, dlatego kiepski :-)
Moze po prostu tylko znikoma ilosc czula potrzebe wydania $5000 na dodatkowy bajer.
Podawano, ze moze to pokazac jakiegos pieszego na poboczu, albo przestepce gdzies ukrytego ... moze w USA nie ma pieszych na poboczu, a jak ktos ma duzo pieniedzy, to mieszka w bezpiecznej okolicy :-)
Nie rozozumiem po dunsku.
Czym wiec sie to rozni od naszego systemu ?
Ale co ma porozumienie stron do wysokosci placy ?
No coz, ja mam mierne doswiadczenie, bo tylko w wakacje tam bylem, ale wysylamy ludzi na tamte uczelnie w sporych ilosciach i az tak wielkich roznic nie stwierdzaja.
Ba - w roznym charakterze wysylamy - studentow, pracownikow, wykladowcow ...
I 6 miesiecy przerwy, po ktorych wymaga sie potwierdzenia kwalifikacji, oznacza, ze szkolenie tez trwa 6 miesiecy ?
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2017-03-26 o 12:18, J.F. pisze:
Można kupić przystawkę termowizyjną do smartfona za trochę ponad 1000 zł
Będzie więcej filmików tego typu :)
formatting link

WM
Reply to
WM

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.