Czy Politechnika to wyższa szkoła zawodowa, czy szkoła dająca szerokie horyzonty technicz ne

czasu).

CADzie.?
rzuty Monge'a??
Pozdrawiam,
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
> ez

ncjatu.


.

ienie


> m

projektantom

> potrzebuje




padkach

oma


owy


istycznych, ale typowych dla budowlanki jak ProSteel czy innych zintegrowan
PN na EN.
> -


wca.


>

ygotowanych

sk

ego


adamy

rad




m

t tylko 1

1


:


j

odpowiada

a w


o chodzi w




ja w


> e

>
nek.




ie)

)
w itd.
le.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 10:19:18 UTC, EC.ENG wrote:

rzygotowani do pracy od pierwszego dnia.
Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
ng.
ecz jasna nie wszystkie. Indywidualne cechy tylko w niewielkim stopniu zale
Obecnie mieszkam w Szwecji, gdzie szkolnictwo jest bardzo dobre. Tutejszych
Pozdrawiam Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Z tym "zachodem" to tez ostroznie, http://en.wikipedia.org/wiki/Licentiate
dalej sie mozna doczytac ze jest system bolonski, niemiecki, anglosaski ... http://en.wikipedia.org/wiki/Bologna_process

podobnie jak amerykanski profesor - stanowisko na uczelni. Zreszta u nas czesto tez tylko stanowisko.


ale wyksztalcenie moze miec wyzsze.

To chyba wszedzie jest rozmyte http://en.wikipedia.org/wiki/Engineer#Regulation
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Ale to Anglia - nie wiem skad ci Chinczycy, ale mogli byc jacys pracownicy uczelni na stazach - i juz w stopniu PhD, mogli byc wyslani do Anglii na studia - i to na doktoranckie, a nie podstawowe.
ciekawie pisal A.L. o USA "majac MSc. mozna tylko robic PhD. Majac PhD mozna tylko szukac kiepsko platnej pracy na uczelni. BSc to jest tylul !". Taka obiegowa opinia.
A o roznicy miedzy wyksztalceniem chinskim a brytyjskim niech swiadczy matura: http://news.bbc.co.uk/2/hi/education/6589301.stm

inzynier jest w naukach technicznych, na inne u nas slowa zabraklo, wiec jest uzywany "licencjat", nie mylic z brytyjskim. Angielskie BSc jest uniwersalne na wszystkie dziedziny.

W budownictwie mamy jakies prawo, ze niektore stanowiska wymagaja magistra.

Szersze - ilosc zamiast jakosci ? Trzeba wiecej kiepskich inzynierow ? Czy lepiej trzy lata uczyc niz placic zasilek ?


Hm, wydaje mi sie ze to jest odpowiednik BSc i tak mozesz tlumaczyc.

Tak mi chodzi po glowie ze ostatnie zmiany wynikaly z jakis unijnych przepisow. Teraz poznikaly rozne Akademie, Wyzsze Szkoly, mamy Uniwersytet Technologiczny, U. Przyrodniczy, U. Ekonomiczny. Moze np dlatego abys nie mial watpliwosci - trzy lata nauki na Uniwersytecie daja BSc.
Tych unijnych zmian bylo wiecej, teraz kazda pielegniarka musi miec wyzsze studia, i kazda przedszkolanka tez, bo to _nauczyciel_.

Zenujace mysle ze zdarzaja sie wszedzie. Co do wyzszych stopni, to uprawnienia do ich nadawania zaleza od kadry jednostki - jakas tam minimalna ilosc profesorow musi byc, nie wystarczy zmienic nazwe, trzeba ich jeszcze zatrudnic, chocby na 1/8 etatu :-)
Tylko ze ... w Anglii tak samo. Byla sobie taka np Bristol Polytechnic. Obecnie UWE http://en.wikipedia.org/wiki/University_of_the_West_of_England
A byl tez rownolegle University of Bristol http://en.wikipedia.org/wiki/University_of_Bristol
Z wydzialem "Engineering" obejmujacym budownictwo, mechanike, elektryke, elektronike i informatyke.

Ale w USA jest podobnie i studia sa platne i od zawsze byly platne. Nie kazdego stac, ale tez studentow sporo.

Tylko o ile sie orientuje po Thatcher bylo juz pare kadencji Partii Pracy, pieczolowicie niszczacych "osiagniecia" konserwatystow, a potem nastal Cameron, bohatersko ratujacy kraj z kryzysu, spowodowanego rozdmuchanymi "osiagnieciami" "socjalistow".



"na studia idzie kazdy", czy "na studia stac kazdego" ? Bo jak naprawde kazdy ... to tez znak ze wiekszosc inzynierow jest kiepska :-)
Szwecja ma

Tylko wiesz - chyba trafiles akurat na luke - przemysl juz upadl i inzynierow nie potrzebowal, a komputerow na uczelni jeszcze bylo malo. Zagraniczna firma potrzebowala projektantow ze znajomoscia autocada ?
Zajecia z CAD na uczelni sa teraz powszechne, a i przemysl sie troche odbudowal i narzeka na brak fachowcow ...


Troche mnie to dziwi ... nie maja nic lepszego do roboty niz uczyc sie trzech programow ktore robia "to samo" ? Zazwyczaj sie skupialo na jednym, a czas przeznaczony na drugi i trzeci nalezy poswiecic na to, zeby sie dowiedziec/nauczyc co sie chce narysowac. Chocby olowkiem - potem sie posadzi mlodego na praktyce i kaze wykreslic w CAD :-)

Ale to chyba naturalne, nowsza wersja nazywa sie Inventor ?
Gdzies tam jeszcze jest kwestia ceny oprogramowania i licencji - teraz czesto uczelnia ma za darmo, a sprzet tani potrafi to udzwignac, dawniej tak rozowo nie zawsze bylo.

Mysle ze troche sie zmienilo. Nadal pewnie spora czesc kadry uwaza ze uczelnie (i kadra) nie jest od tego, ale te narzedzia jednak wchodza.
O, masz, pierwszy strzal z googla http://www-old.wemif.pwr.wroc.pl/agd/modelowanie/cwicz2.pdf

Tylko wiesz: a) znaczy sie dobrze Cie uczelnia przygotowala, a Ty narzekasz :-) b) i jaki zysk bylby z tego ze Cie naucza paru narzedzi inzynierskich ... z automatyki i robotyki ?
c) ekonomicznie to glupota. I uczyc sie tego, czego sie robic nie bedzie, i zatrudniac pracownika, ktorego dopiero trzeba uczyc :-)



Pierwszego. Bo potem jak piszesz - nie znasz tych narzedzi, a jednak to ty jestes "senior engineer" :-) Nie jestes specjalista w temacie, a jednak ktos cie zatrudnil, bo masz doswiadczenie :-)
Tylko ze dalej mam mieszane uczucia. - z jednej strony te "narzedzia inzynierskie" niewatpliwie pomagaja, szczegolnie gdy wychodza poza podrecznikowa wiedze, - z drugiej strony - projektu ze ciebie nie wykonaja. Przeplyw w wymienniku ci policza, ale Ty musisz zadac jak on wyglada. Wykryja blad wczesnie, ale poprawic to znow trzeba wiedziec jak.


No, bywalo na elektronice ze w ramach pracy dyplomowej robilo sie urzadzenie, ktore potem mozna by sprzedawac. Budowlancy mogli mosty projektowac itp ..

Hm, jak sa panstwowe, ucza za darmo, zaczynaja od egzaminow wstepnych i polowe po pierwszym roku wywalaja. A jak klient placi i wymaga ... dyplomu, to go w koncu dostaje. Wtedy obowiazek selekcji spada na pracodawce :-) Chocby po nazwie uczelni ... bo MIT i Harvard maja sie dobrze ...


Ja bym do tego dopisal znajomosc jezykow obcych.


Ale masz trzy lata studiow. Tylko trzy lata. Ktorych narzedzi ? Bo samych "rysunkowych" wymieniles 5.
Z drugiej strony - jesli jestes z natury zdolny, a na studiach nauczyli podstaw - to w jakim czasie opanujesz narzedzie ?
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 14:40:26 UTC, J.F. wrote:

datek darmowe studia?

em w UK

Zresztďż˝

dzi.

e�ytek,

.
. Dopiero

c semestru z indeksem.

Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload


wspolpraca miedzynarodowa, stypendia - a potem mu sie nie chce wracac. A stypendia np wlasnie na doktorat.
Ci Chinczycy to z Chin ? No no - juz taka swoboda ze moga swobodnie wyjezdzac ? I znaja wszystkie inzynierskie narzedzia ?


Raczej powaznie - proponowal pozostanie na magisterce dobremu studentowi i uslyszal jak wyzej. Zreszta potwierdza to i przyklad jego zony - chemiczki z PhD nikt nie chce, z MSc tez nie, ale jak ograniczyla wyksztalcenie do college, to fax zaczal sypac ofertami.


OK, tylko ze u nas to nastapilo "odgornie". Wszystkie studia byly 5-letnie magisterskie, a teraz sa 3-letnie i opcjonalnie mgr.


OK. Ale sie doczytalem ze w Szwecji 30% ludzi ma "tertiary edukation", czy na nasze - wyzsze studia lub szkole zawodowa pomaturalna.
Byc moze obecnie wsrod mlodziezy procent jest wyzszy ... ale spoleczenstwo potrzebuje tez murarzy, kafelkarzy, kasjerek w supermarkecie, robotnikow w fabryce samochodow - a nie samych inzynierow.


Ale tak akurat u nas bylo - przemysl upadal i pracy bylo dla dwoch inzynierow, a nie dla trzydziestu. Wybrano dwoch "najlepszych", ale reszta jakby sie lepiej uczyla, to i tak by pracy nie dostala.


Nie wiem czy cos sie zmienilo od tego czasu :-)
A w Szwecji to jak - samorzad studencki ustala program ?


No to sa dobrzy w jednym i pobieznie zorientowani w dwoch innych.
Owszem, wystarczy. Ale to wracamy do poczatku - wystarczy tez ze uczelnia nauczy jednego, bo pozostale sa podobne. A "szczegolowo" ... to moze tez znaczyc ze szczegolowo znaja jak sie wielkosc liczb wymiarowych ustala, czyli cos, co sie jednym profilem w firmie zalatwia.


To co zastapilo AutoCAD ? Firma tak latwo chyba pola nie oddala.
Niestety - m.in. ten brak informacji podstawowych spowodowal ze przestalem sie AC interesowac.


Bylo inaczej, przynajmniej w elektronicznej branzy. A profesor, chocby nie wiadomo jak otwarty byl, 100 tys $ nie wytrzasnie z napietego budzetu.
A osobna kwestia ... jak sie jest profesorem z 30-letnim stazem, ma placone za "publikacje", prowadzi "badania" w strasznie zaawansowanym i waskim zasadzie, to mozna z politowaniem patrzec na te zabawki dla inzynierow i byc pomawianym o betonowa glowe. Ale ... to dotyczy calego swiata. Gdzies tam czesto placa profesorowi za opracowanie metody numerycznej, ktora pozniej staje ste takim programem, dzieki czemu sa bardziej otwarci, a studenci wkrotce poznaja nowoczesne narzedzia ?


A widzisz, nie zwrocilem uwagi. Ograniczylem sie do sprawdzenia ze symulacja przeplywow w programie szkolenia najwyrazniej jest.
Moze CAD to w innej katedrze, moze w czasie jak to pisano importu nie bylo, albo byl z innego programu, ktorego nie uzywamy ...
ale zaraz ... 1) to w inzynierii najpierw sie cos rysuje w CAD, a potem oblicza ? No, w sumie czesto tak, ale jak mamy cos nowego, taki np "zawor" do zaprojektowania, to naukowe podejscie jest odwrotne - koncepcja, wstepne obliczenia, dokladny model, sprawdzenie modelu, poprawki, a na koniec eksport do CAD.
2) tam jest jakis program do tego ... jaka to roznica czy w tym programie czy w innym CAD student wprowadzi ? Nauczy sie w jednym, to w innym jest przeciez podobnie.
3) to jest przeciez jakis program ... i jego tworcy jakos zrobili czesc do projektowania a nie tylko import z CAD.
4) a w Szwecji jakos inaczej z ta kadra ? Zasluzeni inzynierowie przechodza na uczelnie, czy profesorowie maja obiwiazkowa praktyke w przemysle ? A moze twoja firma urzadza cykliczne seminaria dla profesorow, zeby wiedzieli jak to sie robi ?


OK, ale w jakich latach to bylo ?


No ale widzisz - te zachodnie uczelnie tez sa do d*, bo najwyrazniej tego nie ucza. A przeciez to najwazniejsza sprawa :-P I czemu nie protestujecie ze absolwent przychodzi nieprzygotowany ? :-)
Ale tak prawde mowiac - wciskaja inzynierom jakies przedmioty "humanistyczne", a prawa patentowego nikt nie uczy.
Zreszta na prawie podobnie - ucza "prawa", a potem trzeba jeszcze dlugo kuc dalej do egzaminu na aplikacje ...


Maja i nie maja, profesor/doktor przeplyw przez rurki policzy szybko i bez komputera. Chyba ze mu wyjdzie calka zbyt skomplikowana. Zreszta ktos z nich dal podstawy do tych symulacji. Ale przy bardziej skomplikowanym ksztalcie i profesorska wiedza zawiedzie.


Ansys moze byc, jak widac popularne narzedzie, a symulacji chcemy uczyc.
Ale chyba nie bardzo sie rozumiemy, widzisz ze cos jest zle przy skomplikowanym modelu, gdzie mamy dziesiatki czy tysiace parametrow, ale z tego nie wynika co trzeba zmienic aby sie polepszylo. Moze to jakies nieporozumienie jezykowe, ale ja bym tego nie nazwal "zdolnosc podejowania decyzji", tylko albo wiedza, albo intuicja.
Tylko ze takie szukanie na slepo to raczej dlugotrwala metoda. Lepiej nadac temat komus na uczelni, moze wymysli jakas bardziej analityczna metode :-)


Mniejsza o jakosc nauczania - tylko zauwazam ze bardzo przydatne jest. Bez niej chocby nie mozna wyjechac i zostac konstruktorem czy tam innym inzynierem. Aczkolwiek .. w Szwecji jak rozumiem angielski wystarcza ?


No ale skad oni maja to wiedziec skoro nawet dziekan nie wie ? Trzeba by ich najpierw na praktyki wyslac. A Ty juz na studiach wiedziales ze chcesz zostac projektantem wymiennikow ciepla ?
No i ... to co chcesz wprowadzono na PWr gdzies na poczatku lat 90-tych. Jest katalog przedmiotow, kazdy student moze sobie wybrac plan. Tylko ze:
a) plan ulega zatwierdzeniu przez opiekuna, a ten nie zatwierdza innych niz standardowe (moglo sie zmienic od tego czasu, np system punktowy). Wczesniej mozna sie bylo uczyc w toku indywidualnym za zgoda dziekana, teraz dziekan mowi ze wszyscy maja indywidualny, zgoda to nie jego sprawa :-)
b) elektronika byla przeladowana, terminy zajec na siebie zachodza, nie tak latwo wybrac ulubione aby do siebie pasowaly. Dajac jeszcze mozliwosc kontynuacji w kolejnych latach. Standardowy plan to uwzglednial i nawet dawal jakies mozliwosci wyboru,
c) gdzies tam sie wydaje ze powinien byc jakis zestaw przedmiotow obowiazkowych, wypuszczasz inzyniera mechanika, a on nic nie wie o wytrzymalosci, bo bylo za trudne, wiec omijal ?
d) studenci nadal nie wiedza czego chca, owszem, jest akademik, jest internet, mozna sobie opinii poszukac,
e) studenci sie ucza czego chca ? Wcale nie, to pracownicy przygotowuja oferte przedmiotow ktorych oni chca uczyc. A student cos wybrac musi. Dopiero przy duzym nadmiarze bedzie jakas rzeczywista selekcja pracownikow. No i znow wracamy do spraw kosztow - co z tego ze pracownik chce np Ansysa nauczac, jesli nie ma pieniedzy na zakup. Na szczescie teraz czesto jest uczelniana licencja darmo.
f) taka elektronika sie rozwinela strasznie, teraz od duzej ilosci wybieralnych nie ma odwrotu (ale wybor mozna przez specjalizacje zalatwic). W trzy lata to nie bedziesz wiedzial czegos o wszystkim, tylko cos o polowie. A jak sie skoncentrowac na jakims programie, to czasu i na polowe zabraknie. Dzisiaj dobry kontruktor elektronik, to taki ktory potrafi szybko zdobyc potrzebne informacje :-)


Czyli na studiach nie nauczyli podstaw ?
Sa jeszcze kursy roznych programow. Moze firma pracownika wyslac. Albo zorganizowac wewnetrzne szkolenie - szczegolnie jak ma jakies jednolite reguly, albo np chce wiedziec ze pracownik dobrze wykorzysta i nie spowoduje katastrofy. Na kurs podstaw nie wyslesz ... no, sa studia podyplomowe.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 18:17:25 UTC, J.F. wrote:

hnologii spawalniczych.

ia jednolite, drugie to najpierw pierwszego stopnia, potem opcjonalnie drug iego. Ta pierwsza to to o czym piszesz (5-letnie magisterskie), ta druga to

udia za darmo, nic

ic. Wystarczy.

�ci w betonowych g�owach profesor�w.

akademickie. Nie za darmo, ale niedrogo i na dodatek na jednej licencji mo
puterowego, ani fonograficznego.

ylko kto ma do tego jaja...

Ten program jest nie do tworzenia geometrii, tylko do ewentualnych poprawek po eksporcie z CAD.

Teraz innych nie ma.

to raczej

A gdyby tak przestaďż˝ > > sami dokonajďż˝ najlepszego wyboru, gdy tylko im siďż˝ da s zansďż˝?

h itd u�ytego

Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload


No wiesz, naukowiec nie jest od obliczen w Ansysie. On jest od programowania tego Ansysa :-)

Czyli technologie mieli wysokorozwinieta ?


Ale byly tylko magisterskie. Wladza wprowadzila nowe, mozna sie krocej meczyc.


Tak czy inaczej - pracy dla wszyskich nie bylo.


No nie wiem gdzie te kliki, ale co do meritum widac sie zgadzamy - nikt sie studentow o zdanie nie pyta.


Watpie. Ale mieszkasz na miejscu - spytaj.


Z tego jednak wniosek ze uczelnia wymaga trzech programow. Troche mnie to dziwi ... ale moze tak jest.


Tez watpie. Po pierwsze - a czego ma ich uczelnia obowiazek nauczyc ? Po drugie, programow jest znacznie wiecej, wszystkich nie naucza.


Tak samo jak nie zaprojektujesz umiejetnoscia obslugi 3 programow. No ale albo tracisz czas na wszystkie opcje, albo nie znasz "szczegolowo".


A to juz widac pozniejsze czasy, skoro Cie bylo stac na laptopa.


Ale jakby uczelnia prowadzila zajecia, to juz nie ?

Hm, rzeklbym ze prawidlowo. Potem, juz jako kierownik projektu, bys narzekal "te uczelnie to kompletnie nie maja pojecia o przemysle. Absolwent sie do niczego nie nadaje, nic nie umie, bo ucza go tam
I mialbys racje, bo tego DC to juz najwyrazniej nikt nie uzywa, taki dobry :-)


No coz, pamietam pare przypadkow i wcale tak tanio nie bylo.


Jak juz miales laptopa, to chyba nie.


A to nic o tym nie wiem ... tylko jest jeszcze inna ustawa, trzeba robic te badania, bo inaczej zostaje sie Starszym Wykladowca i pensum rosnie. No i bardzo dobrze, bo wszak zwykly czlowiek na etacie ma 8h dziennie pracowac.


wysrubowanych, to zaczynasz od CAD, czy od koncepcji i obliczen - ile rurek, jak dlugich itp ? I jak sie okaze ze wymogow nie spelni, bo np za duzy, to rysujesz w CAD inna koncepcje ?

Ja nawet nie wiem co to za program (CFD-GEOM ? Ansys ?), ale widze ze jakies punkty tam sie wprowadza, linie, krawedzie, plaszczyzny ...


Ale przeciez oni nie maja w tym robic calego projektu tylko nauczyc sie symulacji.


Mozesz opisac jak bylo w Anglii.

No i moze stad sila. A u nas przemysl upadl, teraz musi sie odrodzic i umocnic.


No to wez pod uwage ze w 92 komputery na uczelnie to ciagle "dopiero wchodzily". Na mechanicznym moglo byc ich malo, a rysunek ... plotter kosztowal majatek. Co prawda pod koniec juz bylo znacznie lepiej.

Marnym. Za komuny dobry student potrafil ze dwukrotnie studia wydluzyc.


Teraz widze ze w programie tez jest.


Wyglada na swietne zajecie dla inzyniera, ktory nie opanowal "narzedzi inzynierskich" tak biegle jak koledzy :-)

bo sie nie da przeswietlic ? Opracuja technologie ze sie da :-)

no ale skoro jest zapotrzebowanie, to czemu nie ucza ? :-)


Ok, myslalem o czyms innym niz powyzej opisane.


No, swego czasu modne byly "systemy ekspertowe", tak wstepnie wyglada na ciekawe zastosowanie. Ale profesor od mechaniki tego raczej nie wymysli.


Skoro do niego na wydzial poszli, to chyba wiedza :-) Ale umknales od odpowiedzi czy juz wtedy chciales te tony segregatorow z przepisami na wymienniki i spawy przegladac :-)


Najciekawszy z tego byl punkt .. ktorys tam, ze to jednak pracownicy zglaszaja te przedmioty..

Tesco zaczyna likwidowac kasjerki. Jak "kazdy moze isc na studia", to co sie potem dziwic ze nie chce byc kasjerka za minimalna krajowa ..


Mialem na mysli podstawy umozliwiajace zrozumienie jak te narzedzia dzialaja.


Mialem na mysli ze chyba szybciej opanowac obsluge programu CFD, niz np termodynamike gazow w takim przeplywie.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 22:51:32 UTC, J.F. wrote:

a metalurg,

ynierskie.

�rym mia�em

Laptop z 1985 w 1992/1993, 8088 bez twardego dysku, ekran CGA, a to juz by

byďż˝ tzw

la mnie za

w�wczas licencje

prawo nie �ciga�o

awek po eksporcie z CAD.

znie obni�aj�c

gaj�c go znacznie szybciej.

t to jest bzdura!

asowo to jest 75% czasu straconego. Po drugie, to nie uczy poprawnych nawyk

�ynierskich nale�y do podstaw wiedzy in�ynierskiej- to tak.

li.

Tak, i co z tego wynika?
Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 22:51:32 UTC, J.F. wrote:

skoro Chinczycy przywiezli wiedze z kraju ... to chyba Chiny jako kraj tez.


Nie slyszalem, ale moze i byly.


No widzisz, dla innych tez bylo trudniejsze, wiec slusznie podjeli decyzje ze na razie tego nie uczymy, musi sie polepszyc :-)

To mysle ze masz troche mniej racji. Zaloze sie ze zajecia CAD i z symulacji jakies sa. Moze nie ten program ktory "jest standardem przemyslowym", moze nie tak "jak my w przemysle to robimy", ale sa.


Miewaly tez klucze sprzetowe.


Mozliwe ze byly - narzekano u nas na zalew pirackich plyt z Rosji czy z Chin. Przemyslowo robionych.
Tym niemniej nasze prawo autorskie to mi sie kojarzy rok 93 czy 95 ..


W Anglii dlugo byl prawie socjalizm, wiec mysle ze wypadki podobnie dzialaja.


Z czasem spowszednialo.


Tym bardziej sie prosi o komputeryzacje :-)

No coz - moze mi sie wydaje ze sie da, moze Tobie ze sie nie da :-)


Ale jakby bylo w przedmiotach do wyboru, to bys sie oczywiscie zapisal :-P


No, mam pewne watpliwosci.

Ale oni nie maja pojecia o materialach, wytrzymalosci, przeplywach. Wiec w zespole na pewno jest paru naukowcow mechanikow, a moze tez inzynierow, ktorzy wiedza czego by przemysl chcial.
Tym niemniej nawet pobiezna wiedza jak program dziala moze byc przydatna ... i mysle ze ulatwia pojecie innego programu w tej samej branzy.

Ze jak nagle ci przyjdzie zrobic turbine do silnika odrzutowego, to trzeba znac i program CFD i termodynamike. Czego wiec powinni na studiach uczyc ?
No dobra, zasad rysowania olowkiem moze juz nie powinni.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Monday, 13 January 2014 11:05:38 UTC+1, J.F wrote:

cowa�em?

ďż˝ mniej racji...

.
owa do > >realizacji.

. Dla mnie jak narazie to nie jest dobre.

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

O wlasnie. Ale to tylko roznica ~2 lat nauki.

~3 lata nauki, az tak duzo nie. Przy dzisiejszym skomplikowaniu produktow - podstawy podstaw mozna poznac. Np obsluge CAD, ktory jest podstawowym narzedziem wielu inzynierow. Ale nie wszystkich - czy moze: kazda branza na swoje CAD-y.

Spodziewam sie ze silnik odrzutowy wymaga od konstruktorow znajomosci termodynamiki, ktora uczelnia daje ..

No, jeden przyklad byl - kto ma zaprojektowac okablowanie do Airbusa, czy innego samolotu.

A to nie jestem pewien - z tego co widac w budynkach wazna jest wizualizacja, bez tego sie projektu nie sprzeda :-) Gdyby projekt byl od razu w 3D. Ale to moze bardziej u architektow. Nie tylko w budunkach - w kosmos tez nie polecisz, jesli nie przygotujesz ladnej wizualizacji, ktora przekona komisje i podatnikow do przyznania funduszy :-)
3D teoretycznie daje tez mozliwosc zauwazenia roznych konfliktow na etapie projektu, ale moze w budowlance takich problemow nie ma - proste, regularne konstrukcje.


No wlasnie - gdyby projekt byl od razu w 3D, to moze dane udaloby sie w moment zaimportowac.
Z AutoCAD mialem tylko krotki epizod lata temu ... ale odnioslem wrazenie ze wtedy to sie do 3D nie nadawalo. Niby jakies elementy 3D byly, ale raczej nie dalo sie zaprojektowac objekt w 3D, a potem wygenerowac automatycznie rysunkow 2D z niego. Wiele rozszerzen, np jakis generator walkow, dzialalo tez tylko w 2D. Cos sie zmienilo ?

Praktycznie nie ma na to szans. Trzeba by sprofilowac program pod katem konkretnej firmy, a najlepiej wyslac na 2 lata na praktyke. Moze ekonomia moglaby ksztalcic ksiegowych ... ale uczelnia jest oczywiscie ponad to :-)

Z tym ze to beda podstawy szerokiej wiedzy. Ale tez przemysl dla wielu ma zatrudnienie, nie tylko dla orlow, a i nowe technologie opracowuje, gdzie doswiadczony pracownik ma rownie mierna wiedze.
Tak szerzej patrzac ... postep ulegnie zahamowaniu ? Ilosc wiedzy rosnie, trzeba bedzie coraz dluzej sie uczyc i coraz mniej lat zostanie na jej wykorzystywanie ...

Architektura w Polsce to zawsze byl taki "artystyczny" kierunek, luzno zwiazany z technika.

U nas niem ale sa ponoc kraje gdzie jakis olbrzymi procent ma wyzsze wyksztalcenie.

Podstawy rysunku technicznego powinny byc. te normy itp. Mozna polaczyc z cwiczeniami w rysowaniu recznym, bo to nawet szybciej bedzie. Czy az semestr na to trzeba ... chyba nie. Reszte mozna poswiecic na CAD.

Ja tez jestem ciekaw czego wymaga od pracownika biuro konstrukcyjne, a czego uczy brytyjska uczelnia. Nie spodziewam sie az takiej rozbieznosci.
Choc z branzy elektronicznej i lat 90 moge cos powiedziec: -angielskie uczelnie z przemyslem wspolpracowaly, przemysl rozne zadania zlecal, wiec lacznosc byla. U nas akurat przemysl padl, -zrobila sie akurat moda na uklady scalone na zamowienie, przemysl mowil ze brakuje fachowcow, czy tez ze przewiduje rosnace zapotrzebowanie - uczelnia odpowiedziala wprowadzeniem odpowiedniej specjalnosci. U nas tez proponowali, tylko ze u nas oprogramowanie i komputery do niego wychodzily niebotycznie drogo. Nie wiem jak w Anglii - relacja zarobkow inna i wystarczylo dac 70% znizke edukacyjna, czy juz wtedy niektore firmy odkryly ze jak sie studenta z programem zapozna, to potem sprzedaz rosnie. Ale z czasem i dzieki unijnym funduszom i do nas to trafilo ... tylko zatrudnienia w kraju na takich specjalistow nie bylo.

tylko wiesz - te uczelniane zadania niekoniecznie przystaja do przemyslowej praktyki.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Sunday, 12 January 2014 03:08:28 UTC, Lukasz Kozicki wrote: y ani - czy dobrze e do tej pory
u na komputerze, uczmy zastosowania tej wiedzy w programie CAD. Efekt: Arch
No dobra, a co z tymi podstawami?
podstawowego zarzutu dla uczelni: brak rozeznania potrzeb rynkowych. Mam pr
Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
W dniu 2014-01-12 15:04, Konrad Anikiel pisze:


Pozdr,
--



Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
W dniu 2014-01-15 09:23, Konrad Anikiel pisze:
drukowane.
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.