Zawracanie gitary

Użytkownik "Pawel "O'Pajak"" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:rtd1op$ufh$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2021-01-07 o 20:20, J.F. pisze:
Swoje lata mial, wiec trudno powiedziec, czy to w efekcie. Poza tym byli na linii z konsultantami naziemnymi ... i oni tez nie trafili przyczyny ..
Szczegolnie, jesli PAD podpisal ustawe o czasie pracy i karach :-P
Duzy samolot ma. Mala awionetka moze nie miec.
Piloci z LOT ?
No no, widac ktos tam sprawdza papiery ...
A z drugiej strony ... no jakze to tak - Prezydenta nie przywiezc? A moze jeszcze kiedys ukochanego Prezesa nie przeleciec ?
Niby tak, ale pamietaj, ze na jego miejsce jest 20 chetnych :-)
Czy tak normalnie jest az tylu, to nie wiem, ale 2019 praca zrobila sie cenna :-)
J.
Reply to
J.F.
Loading thread data ...
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Taa ... a potem ich dzieci ida do meczetu, a potem jada walczyc za ISIS, co moze jeszcze nie takie dziwne, albo sie wysadzaja gdzies w tlumie ... ... nieznaczacy % ?
Hm, moze czasem sie udaje, ale to dosc ekstensywna metoda, czasem moze noc nie wystarczyc.
Ale jest tez druga strona medalu - programy sie tak rozrosly, ze trudno nad tym zapanowac. Mozesz cyzelowac program przed sprzedażą ... tylko ze wtedy nigdy nie sprzedasz.
Poczekaj poczekaj ... moze wsadzi. PiS to moze nie jest dobry przyklad, ale widac jak Trump podpadl korporacjom :-)
Tylko ... jak wsadzi, to bedzie lepiej ?
eee - komunizm ? Czy taka mieszanka komunistycznego zamordyzmu, taniej sily roboczej i zachodniego kapitalu ? Fakt, ze kapital jest tez juz w Chinach ... i co z tego bedzie za 10-20 lat ?
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2021-01-11 o 11:58, J.F. pisze:
Wątpię, żeby strefa lotniska nie była TMZ.
Pozdroofka, Pawel Chorzempa
Reply to
Pawel "O'Pajak
U¿ytkownik "Pawel "O'Pajak"" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:rthub1$2nn$1$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net... W dniu 2021-01-11 o 11:58, J.F. pisze:
Ja sie nie znam na tym lotniczym zargonie, ale to jakies srednie lotnisko, malo uzywane, i podobno TMZ byla do 22:00, czy jakos tak.
Potem bylo wymagane radio, bo nie w kazdym samolocie/szybowcu i na to mozna liczyc.
J.
Reply to
J.F.
W dniu 11.01.2021 o 18:48, J.F. pisze:
Ja postawię jeszcze to pytanie trochę inaczej. A jak ze sprzątaczką na lotnisku uzgodnią, to będzie wystarczać? Jest na lotnisku i widzi, czy coś startuje.
Inny, niż HEAD samolot, to by mógł się porozglądać i lecieć na widoczność. Przecież codziennie tysiące samolotów tak latają i nie wpadają na siebie nawzajem (zazwyczaj). Tu pewnie też tak się dałoby zrobić, gdyby nie problem proceduralny. Nie wolno nam latać w ten sposób z VIP-ami.
Reply to
Robert Tomasik
Gdzieindziej również. I paradoksalnie, a może i nie, wydaje się to pozostawać w korelacji, że są grupą etniczną w Malezji o ograniczonych przywilejach,
formatting link
(Malaysia)
Albo trzeba mieć zamordyzm na poziomie państwowym i też to doskonale działa. Religia zawsze miesza jako religia, czy to katolicka, czy Islam, czy Hinduizm, czy BUddyzm (jak pokazały nie tak znowu dawne wydarzenia w Birmie) bez różnicy.
Czy Hindusi są tacy sami jak np. Malezyjscy czy Indonezyjscy Muzułmanie? Hindusi są bardzo często nacjonalistyczni. Mają cały przemysł tłukacy im do głów, że Indie, włączając kulturę, kuchnie itp. są najlepsze i zasadniczo to wszystkie ważne technologie i odkrycia to pokłosie mysli hinduskiej. W New Delhi jest taki fajny kompleks świątyń i muzeów, zdaje się niedaleko słynnej Lotus Temple, gdzie płyniesz sobie łódka po muzeum, a tam na brzegach różne ekspozycje. I dowiadujesz się np., że to Hindusi wynaleźli, tj. odkryli atom.
No to faktycznie trochę inaczej. Średnia Azji Pd-Wsch wydaje się taka, że jak mają problem to się nie przyznają bo to np. utrata twarzy, za to zrobia to po swojemu. Niestety najczęściej kompletnie bez sensu.
Okazał się? Przyznam, nie znam Chin i tamtejszych uwarunkowań, znam tylko dość sporo tzw. Chińczyków Kontynentlanych (mainland), i ciągle mi się wydaje, że ten ich kapitalizm nadal żeruje na tanich zasobach. Bo mimo wszystko nadal chyba może. Ale też widzę, że coś się zmienia, bo np. ich normy środowiskowe się ostatnio bardzo zaostrzyły.
Takie rzeczy to MZ tylko przez legislację.
Reply to
Marcin Debowski
To raczej nie ich dzieci, choć nie wykluczone. Generalnie fiasko polityki integracyjnej i immigracyjnej pary państw EU.
Rozrosły się, bo ktoś postawił na często watpliwą, dodaną funkcjonalność zamiast na jakość tego co już jest. Do tej funkcjonalności można zaliczyć ułatwianie wszystkiego na siłę. Bo taki uśmiechnięty, ruszający się spinacz to jest przecież to. Szubko, łatwo, przyjemnie i do dupy. Jak to szło z Boy'a Żeleńskiego?
Reply to
Marcin Debowski
Gdzieindziej nie potwierdzam, bo nie widziałem. Ale wiem że dają radę. Mają bodziec, próbują znaleźć dla siebie lepsze miejsce na świecie. Do wybuchu I Wojny Światowej Polacy też byli grupą etniczną która powszechnie wyjeżdżała z Imperium Rosyjskiego, czy tam innych Austrowęgier.
Nieważne jakich sposobów ktoś (no właśnie, kto?) używa żeby zrobić z nich bandę świrów, ważny jest skutek. Jedni i drudzy żyją w wyimaginowanym stanie własnej wyższości moralnej nad resztą świata, a że faktycznie żyją w syfie- to im nie przeszkadza.
Azję (powiedzmy małą choć istotną jej część) przerobił na zachodnie myślenie jedne gość (Edwards Deming), ale Azja była wtedy za bardzo podzielona żeby jego wpływ dotarł gdzieś dalej. Malezja, Indonezja to inna planeta. Można mieć wrażenie że SG to co innego, ale to tylko skutek nagłego wzbogacenia się na świetnym położeniu geograficznym. Swoją drogą, znamy jeden kraj między Bugiem i Odrą, który też ma świetne położenie geograficzne :-)
Trzeba by opublikować jakiś nowy Manifest Komunistyczny. Nie do przyjęcia. Chyba żeby go wcisnąć na siłę wykorzystując jakąś wielką katastrofę, na przykład światowy kryzys gospodarczy, albo pandemię. W permanentnym stanie takiego kryzysu jesteśmy już drugą dekadę. I co? I nic. Jedyny skutek pandemii i działań zaradczych to setki milionów ludzi wkurwionych na własny rząd. Skutek odwrotny od zamierzonego. No chyba że ja nie rozumiem tych zamierzeń...
Reply to
Konrad Anikiel
A może liczenie tego na procenty nie ma sensu? Bo jakoś niczego nam to nie wyjaśniło, nie pomogło rozwiązać problemu.
Przypomnę tylko że ludzki mózg jest zbudowany ze stu miliardów neuronów. Czasem wymyśli mRNA, a czasem tiktoka.
A co osiągnął? Bo chyba coś przeoczyłem.
Jak nic się nie zmieni to mamy gwarancję że będzie gorzej.
To nie ma znaczenia jak to nazwiemy i jakie mamy o tym zdanie. Co jakiś czas mamy informację o przekroczeniu kolejnego progu przez Chiny, ostatnio to są regulacje patentowe. Okazuje się że teraz w Chinach prawa własności intelektualnej są chronione wzorowo. Bo teraz to już oni mają czego chronić. Oni rozwijają się szybciej niż Zachód jest w stanie to ogarnąć.
Reply to
Konrad Anikiel
Poproszę o podobny przykład w jakimś sofcie open source. I jeszcze przykład jakiegoś zespołu na sourceforge zorganizowanego na zasadzie korporacji.
Reply to
Konrad Anikiel
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Z procentow moze wynikac, ze problemu nie ma ... prawie.
Bo jesli Ty znasz wielu takich zyjacych w zgodzie emigrantow, a ja slyszalem o kilku samobojcach ... to nie ma problemu, tylku kilku :-)
No widzisz ... w genach grzebiemy juz masowo, a ciekawe na ile calosciowe mamy pojecie o tym. Zdaje sie, ze znikome.
Wiec - kolejna bylejakosc ? Cos tam zrobimy, moze nawet dobrze, ale o skutkach ubocznych nie mamy pojecia ...
Osiagnal to, ze go zablokowali. To teraz bedzie narodowa dyskusja, co zrobic, zeby w przyszlosci nie blokowali.
No to widzisz - PiS juz wsadza ludzi w firmy, aby obywatelom bylo lepiej.
A jak to sie skonczy ... poczekamy, zobaczymy ...
No ale bedzie komunizm czy kapitalizm - i tu nie o nazwe chodzi, tylko o podejscie.
Tego rozwoju to ja sie troche obawiam, ale to na inna dyskusje. Prawa patentowe powiadasz ... to jak ktos wymysli cos dobrego, to zostanie bogatym czlowiekiem. Pozwola mu, czy do pierdla wsadza ?
Chinscy milarderzy sa, wiec widac pozwalaja ... niektorym :-)
A dalej co - spokojnie przejda do swobodnego kapitalizmu, czy zaczna wsadzac "swoich ludzi", aby dbac o ... no wlasnie - o co ?
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "Marcin Debowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:w4vLH.307401$ snipped-for-privacy@fx38.ams...
Czasem dzieci, np
formatting link
(2016)#Khalid_i_Ibrahim_El_Bakraoui
Co do spinacza niby masz racje ... ale ilu klientow przyciagnal.
Ale funkcjonalnosci tez chcesz. Chcialbys do tekstu w Wordzie wsadzic wykres z Excela, chcialbys tabelke ze strony www skopiowac do Excela, chcialbys plik skopiowac do telefonu i poczytac w pociagu, chcialbys skopiowac sms z telefonu gdzies na stacjonarny komputer i co chwila zdenerwowanie, bo "cos nie dziala".
Ot np ostatnie - przyslali mi SMS ze faktura do zaplacanie ... a ja nie moge na telefonie z androidem fragmentu SMS zaznaczyc i skopiowac do przelewu. Wszystko, albo nic, zaznaczyc sam numer faktury - nie przewidzieli.
Albo taka sytuacja - grupa na wycieczce sie rozdzielila, dzwonie i pytam - gdzie jestes. GPS w telefonie jest ... ale pozycje geograficzna to programy zaczely ukrywac. Jak znajdziesz - przekazac innej osobie pisemnie a nie ustnie - kolejny problem.
Ale moze to i tak bylo zbyt skomplikowane, moze powinienem skorzystac z facebooka i kliknac "tu jestem - powiadom znajomych" ... no i masz - niezbedne funkcjonalnosci rosna jak grzyby po deszczu :-)
J.
Reply to
J.F.
Problem jest nie tam gdzie go szukasz. Nie mamy (chwilowo na dziś) problemu z emigrantami majstrującymi bomby, tylko z przyczynami tej emigracji. W rozwarstwieniu społeczeństw, w katastrofie klimatycznej, w kompletnym braku zrozumieniu tego w Europie. Za chwilę dwa miliardy ludzi z Afryki i Azji wyruszy do nas w poszukiwaniu miejsca do życia, a my nie mamy pojęcia co z tym zrobić. Ty możesz sobie teraz siedzieć spokojny i wierzyć że problemu nie ma, a ja wiem że jest.
Chodziło mi o to że te programy piszą ludzie, raz im się uda to zrobić lepiej, a raz gorzej. Ja opensourcach widzę postęp.
Facebook i Tweeter zablokował. A co to ma wspólnego z kiepskością zarządzania w biznesie, w sensie w firmach które ciągną gospodarkę?
Na Facebooku i reddicie będzie. Powtarzam pytanie: jak to ma wpływ na coś wymiernego?
W Polsce to nie są firmy, tylko korupcyjne czarne dziury do znikania miliardów z budżetu.
To jeszcze nie zobaczyłeś? Te setki tysięcy narodowych samochodów elektrycznych, te bogactwa które przypłynęły do Elbląga przekopem mierzei wiślanej, te nieprzeliczone tłumy turystów, które przyleciały do Baranowa wydawać oszczędności swojego życia... Jest nieźle, a będzie nieźlej!
Nawet nie o podejście, tylko czy nam się będzie lepiej żyło czy gorzej. Nawet mnie guzik obchodzi czy to dzięki ciężkiej pracy Chińczyków którzy z tym żyją zadowoleni każdy jeden z uśmiechem na mordzie chwali partię do kamery. Jak Polacy też tak chcą, to nie widzę przeszkód, nawet im disco polo może grać.
Ten ich komunizm jest systemem uprzywilejowanych cwaniaczków partyjnych. Możesz być bogaty, ale musisz być partyjny. Polska już się od nich uczy.
O miejsce dla następnych. Bo chciwi nigdy się nie skończą.
Reply to
Konrad Anikiel
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Ale co - caly swiat chcesz od razu naprawic ?
Ja mam problem z Toba - mowisz, ze nie docieraja oszolomy, no wiec przyczyny emigracji byly jakie byly, wyemigrowali, mieszkaja w naszym europejskim spoleczenstwie, dzieci im sie rodza ... i te dzieci ubieraja kamizelke z bomba i sie wysadzaja w tlumie.
I jakie sa tego przyczyny ?
Te opensource'y sa rozne, ale gdzies tam jest czesc wspolna - trzeba znalezc finansowanie projektu ...
I Google i Apple i Amazon zablokowaly konkurencyjny program ...
IMO - to teraz nastapi. A jak sie skonczy ... ureguluja dzialalnosc prawnie, czy wsadza "panstwowy czynnik" do zarzadu ...
A telewizja jest wymierna ? Gazety, banki ... rafinerie ?
Bo wiesz - Orlen kupuje gazety ...
To akurat drobiazg byl ... do tej pory. Ale teraz beda stawiac fabryke, to moze sie ziszcza twoje dziury budzetowe :-)
No ale nie rozumiem - to rzad ma kupowac udzialy i wsadzac czlowieka do zarzadow firm, aby mowil jak etycznie prowadzic biznes, czy absolutnie nie ?
Tu mam troche mieszane uczucia, bo z jednej strony sie zdarzalo ze nam Rosjanie blokowali droge wodna, turystycznie Zalew tez jakos slabo wykorzystany, a z drugiej ... drogi ten przekop. Jakby byl tanszy, to bym mowil - a niech kopia, zniknie jeden powod do zatargow z Rosjanami.
Co do jednego masz chyba racje - port w Elblagu niewiele to ruszy.
Ale nie rozumiem - mowimy o Polsce czy Chinach ?
I proponujesz chinski model zaszczepic u nas, bo dobry jest, czy wrecz przeciwnie?
akurat chyba poczatki byly podobne - u nas byla tania sila robocza, u nich byla tania sila robocza.
Mam nadzieje, ze jeszcze tylko 3 lata. Choc potem nastapi zmiana partii i cwaniaczkow ... ale moze dzieki temu bogaci zajma sie swoim biznesem, bez potrzeby zapisywania do partii.
No ale moment - to bedzie czysty kapitalizm, o ktorym piszesz
i czy to zle, czy dobrze ?
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2021-01-03 o 13:09, Konrad Anikiel pisze:
Ale się właśnie rozwiązuje. Instrumenty samostrojące się to rzeczywistość.
formatting link

Ale to nie to samo. Biorąc nawet najlepszy instrument elektroniczny, brzmi on całkiem inaczej od prawdziwego fortepianu.
Do remizy na chałturę - jak najbardziej, ale w filharmonii to już nie uchodzi, bo nawet najlepsze nagłośnienie nie odda charakteru brzmieniowego.
Sam wiele lat grałem na instrumentach elektronicznych i potrafię rozpoznać kilka marek keyboardów z którymi miałem do czynienia (Roland, Yamaha, Korg, Ketron), słuchając tylko ich brzmienia.
Co ciekawsze nawet słysząc nowe modele, z którymi jeszcze nie miałem styczności, brzmią bardzo charakterystycznie i każda z ww firm ma swój, niepowtarzalny charakter brzmienia.
Tak samo odróżniam czy w danym utworze użyto instrumentów tradycyjnych czy też elektronicznych, a nie jestem jakimś wybitnym muzykiem czy artystą. Ot po prostu grało się po weselach i zabawach.
Poza tym w instrumentach elektronicznych największym wyzwaniem jest odtworzenie typowej reakcji klawiatury i mechanizmu młoteczkowego. Póki co nie ma jeszcze na rynku instrumentu w którym reakcja klawiatury byłaby identyczna z klawiaturą fortepianową.
Reply to
Uzytkownik
W dniu 2020-12-31 o 18:45, Pawel "O'Pajak" pisze:
Raczej nie prosty tylko minimalnie wygięty w łuk.
Zasada jest taka, że dociska się strunę H na pierwszym i na ostatnim progu. W środku tej struny, ma ona nie dotykać do progu, a pomiędzy progiem, a struną ma pozostawać minimalny luz, odpowiadający grubości tej struny lub nieco większy.
Dzięki tej krzywiźnie struny można ustawić bliżej gryfu, dzięki czemu są bardziej miękkie, a jednocześnie nie brzęczą.
Całkiem płaski gryf sprawia, że struny muszą być bardziej oddalone od gryfu, aby nie brzęczały na kolejnych progach tuż za tym dociskanym. Przez to struny stają się bardziej twarde.
Reply to
Uzytkownik
Po to napisałem "ja uważam". Dobrze wiem że inni uważają inaczej. Zresztą te wszystkie instrumenty mają wyjście midi, dźwięk wcale nie musi być generowany w środku.
A znasz jakiś miarodajny, znormalizowany test? Ile taki klawisz ma parametrów i w jakich granicach te parametry są uznawane za "fortepianowe", a kiedy są "pianinkowe"? Bo wiesz, tu jest inżynieria :-)
Reply to
Konrad Anikiel
W dniu 2021-01-15 o 21:13, Konrad Anikiel pisze:
Ale to nie jest kwestia "uważania" czy wiary, lecz obcowania i osłuchania.
Ale nie ma znaczenia czy będzie generowany przez wewnętrzny moduł brzmieniowy czy zewnętrzny i tak mamy doczynienia tylko z czymś co ma naśladować oryginał.
Obawiam się, że nikt nie jest w stanie określić liczby parametrów, skoro póki co jeszcze nie udało się idealnie odtworzyć dźwięków instrumentów akustycznych. Oczywiście każda nowsza generacja instrumentów elektronicznych brzmi coraz lepiej i coraz bliższa jest ideału, ale i tak jeszcze daleko do oryginału. Poza tym są jeszcze tak specyficzne niuanse gry na instrumentach akustycznych, że trudno to nawet zamknąć w elektronicznym pudełku.
Najbardziej zbliżone do ideału mają instrumenty typu sampler, których brzmienie uzyskuje się poprzez zarejestrowanie autentycznych dźwięków zagranych na danym instrumencie akustycznym. Jednak problem polega na tym, że w zależności od siły uderzenia w instrumentach akustycznych zmienia się nie tylko poziom dźwięku, ale także i barwa. Dwa uderzenia nigdy nie generują takiego samego dźwięku. W przypadku instrumentów elektronicznych wykorzystywana jest jedna próbka dźwięku niezależnie od użytej dynamiki klawisza.
Instrumenty elektroniczne wyposażane są w dynamikę czyli reagują w zależności od siły uderzenia oraz systemy mono lub poly afertouch, które reagują na docisk klawiszy, ale nadal brakuje wielu czynników, które modelują brzmienie instrumentów akustycznych.
Dla przykładu w fortepianie na barwę ma np. wpływ rezonansu zarówno obudowa instrumentu jak i rezonans strun, które nie zostały pobudzone. Aby to wszystko symulować potrzeba zaangażować naprawdę potężne zasoby nie tylko hardware-owe jak i software-owe instrumentu oraz technologię zajmującą się analizą dźwięku.
W odróżnieniu od instrumentów akustycznych w których dwa np. uderzenia w klawisz powodują wygenerowanie niepowtarzalnych różniących się znacznie od siebie dźwięków, instrumenty elektroniczne generują dokładnie taki sam dźwięk. Bardzo łatwo to zauważyć, kiedy w instrumencie zawrócimy komunikaty midi czyli podamy sygnał z MIDI OUT do MIDI IN przy załączonym trybie LOCAL ON lub w zapisie MIDI (SMF) nałożymy na siebie dwa dźwięki. Wtedy dźwięki te zaczynają się znosić i powstają takie charakterystyczne, dziwne  zniekształcenia brzmienia. W przypadku instrumentów akustycznych jest to w ogóle niemożliwe do uzyskania, nawet jak zarejestrujemy te dźwięki i w nagraniu nałożymy je na siebie.
Reply to
Uzytkownik
Nie znam, ale co chcesz przez to wykazać? Trudno będzie porównywać zarobaczenie jako funkcje namiarowej funkconalności jeśli będzie jednocześnie występować duża rozbieżność w zasobach dedykowanych dla pisania konkretnego softu.
Miałem parę lat temu bardzo wątpliwą przyjemność przesiąść się w pracy z opensource na M$ i chyba największym szokiem dla mnie było, że ich produkty biurowe są bardziej zarobaczone niż np. taki Libre Office.
Zresztą spinacz, czy inne pierdy, to tylko jeden z przykładów takiej rozbuchanej funkcjonalności. Z ilu funkcji korzysta przeciętny uzytkownik i z czego wynika, że wszelkie inne też tam są?
Te tendencje nie dotyczą zresztą tylko softu. Ile (%) obecnych, nowoczesnych produktów jest w stanie przetrwać 10 lat? Jak to wyglądało 30 lat temu i z czego wynikają różnice? Nie jest to czasem wynik kombinacji ciągłego parcia na oszczędności i zwiększanie funkcjonalności w tym samym czasie?
Reply to
Marcin Debowski
Nie neguję wartości marketingowej. Ubolewam, że dzieje się to kosztem jakością technicznej.
Nie chciałbym wszędzie obecnych szablonów i innych ułatwień wiedzących lepiej, co chce zrobić, z targetem dla ćwierć debili, a które zajmują pewnie ze 30% kodu. Równiez nie chciałbym funkcjonalności, które wykorzystuje może 1% użytkowników. Oczekiwałbym programu modularnego ze stabilnym, dopracowanym rdzeniem zawierającym najczęściej uzywane funkcje podstawowe i dodatkami za ekstra kasę, które dzięki tej ekstra kasie byłyby równiez dopracowane i stabilne.
Bo chcieli zrobić szybko i na oderdol.
Prawda? To cała "filozofia" M$ i paru za nim po śladach, aby ograniczyć informacje, bo pewnie skonfuduje biednych spinaczowych uzerów. Nie widać kto posłała do Ciebie mejla, nie widać roszerzenia plików.
A może powinniśmy wiedzieć co to są współrzędne geograficzne i jak ich używać. W tej chwili jesteśmy już krok dale - wielu nawet nie wie jak czytać mapy.
Reply to
Marcin Debowski

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.