"Jan" snipped-for-privacy@astercity.net news:4756fd40$0$19101$ snipped-for-privacy@mamut2.aster.pl...
Jeśli ktoś nie ma własnego zdania a wyłącznie epitety i konfabulacje
- to nie jest partnerem do dyskusji. Własne zdanie się uzasadnia. przykład: wątek: Czy matematyka jest nauka? grupa dyskysyjna: pl.sci.filozofia
Robakks: Tłumaczę, że to co wydaje się być nieskończone w wymiarze liniowym może być i jest jak najbardziej skończone w wymiarach wyższych, a więc każda liczba jest ograniczona nawet te, które wydają się być bez końca jak wiersz w Tabeli N^2. Jedyną nieskończonością jest WSZYSTKO, które nie jest zbiorem lecz meta zbiorem a więc potencjalnością wyrażaną w zdaniu: "nie istnieje taka nieskończoność od której nie byłoby większej" To nieskończoność nad nieskończonościami bez ograniczeń i horyzontów.
"Jan" snipped-for-privacy@astercity.net tak, zrozumialem wszystko.
/koniec przykładu.
Czy zrozumiałeś Pan uzasadnienie, że w wierszu PEŁNYM równolicznym ze zbiorem N - nie ma pustych pól, a więc Re1 jest granicą tego wiersza, granicą czyli największą możliwą ilością pól w jednym wierszu.
PS. Jeśli JA na moje wyjaśnienia słyszę wyłącznie personalne pyskówki, to czy mając na uwadze innych użytkowników nie powinienem ich chronić przed spamem? Gdy ktoś nie ma nic do powiedzenia w temacie, to lepiej żeby milczał, niż tworzył biały szum - zagłuszający istotę idei. Przecież żadnej z tych osób wymienionych - nie ignoruję, a wyłącznie przywołuję do porządku, aby w ferworze emocji nie tracili z pola widzenia tego, co stanowi figurę myślną umysłowej konstrukcji. Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ "Prawda nie kłamie"