Suszenie pró?niowe - wydatek energetyczny...

Wyobraźcie sobie ośrodek dla osób bezdomnych, gdzie trzeba dziennie
wyżywić 220 osób przy bardzo ograniczonych finansach. Aby ta sztuka
się udała, odbierają uszkodzoną żywność z supermarketów, z czego
znaczna część nie nadaje się do spożycia - głównie owoce i warzywa.
Jest tego ok 4 ton tygodniowo. Aby nie płacić 18 tys. rocznie za
wywóz
tych śmieci, wożą je dość daleko do kompostowni, co wiąże się ze
znacznym kosztem transportu.
Pojawił się pomysł, by przy użyciu suszarni próżniowej suszyć te
odpady organiczne, a następnie palić nimi w piecu.
Moje pytanie jest następujące: Zawartość wody w owocach i warzywach
to
ok. 75%, ile energii potrzeba by wysuszyć wsad do poziomu 5%
wilgotności. Jaka jest optymalna temperatura wsadu i przy jakim
stopniu próżni. Czy to w ogóle ma uzasadnienie ekonomiczne, przy
obecnych wydatkach na transport ok. 5 tys. rocznie? Pomijamy koszt
inwestycji.
Pozdrawiam
Jacek
Reply to
robak
Loading thread data ...
Jeśli już się coś takiego robi, to suszy się ciepłem uzyskanym ze spalania. Przy tej zawartości wilgoci, jestem przekonany, że na odparowanie wody potrzeba więcej ciepła niż uzyskamy go ze spalania. Do policznienia, ale mi się nie chce, bo uważam, ze nie warto. Dla bardziej zawziętych.
Reply to
invalid unparseable
Pomysł wygląda na nienajgorszy, bo taki zbiornik będzie brał niskotemperaturowe ciepło z otoczenia (darmowe) do odparowania tej wody. Pytanie jak to będzie działać zimą- musiałby kanibalizować ciepło, które w założeniu miał wytwarzać. Chociaż z drugiej strony żywność liofilizowaną wytwarza się poniżej zera, ale przy bardzo marnej wydajności. Można by to wspomóc kolektorem słonecznym, albo choćby odpadowym ciepłem z komina.
Myślę że to jest bardzo dobry temat na pracę dyplomową dla inżyniera, trzeba tylko znaleźć odpowiedniego dziekana odpowiedniego wydziału w najbliżej politechnice i go tym zainteresować. Jeśli naprawdę się zaciekawi, to rzuci to kilku dobrym studentom i dobremu promotorowi- coś tam by wymóżdżyli. Tylko pamiętaj, że takie politechniczne projekty to nie "open source"- uczelnie nie rezygnują z praw autorskich do projektu, więc gdybyś to potem chciał zbudować jeszcze gdzie indziej, to od razu na początku jasno stawiaj sprawę prawa do wielokrotnego wykorzystania projektu.
Od strony technicznej: 4 tony tygodniowo wody do odparowania daje 4 tony pary wodnej pod jakimś niskim ciśnieniem do odpompowania. To daje określoną objętość/h, która daje określoną pompę próżniową do dobrania z katalogu. Podstawowe założenie to jaka próżnia jest do tego potrzebna- nie sądzę że jakaś wyjątkowo wysoka, ale nie znam się. Z tabeli pary w 20C woda wrze przy 23 mbarach- żeby osiągnąć taką próżnię nie trzeba żadnej zaawansowanej pompy. Wydaje mi się że główny problem to pompowane medium- to będzie głównie para wodna, a nie suche powietrze. Więc nic rdzewnego w rachubę nie wchodzi.
Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
Pojawił się pomysł, by przy użyciu suszarni próżniowej suszyć te odpady organiczne, a następnie palić nimi w piecu.
Jak się doda węgla albo koksu to można próbować to palić bez suszenia. Już przy niewielkiej próżni w bulelce woda wrze ogrzana ciepłem ręki. Ale żeby była próżnia to musi być szczelne naczynie i to może być problem. Takie produkty same wyschną cienko rozłożone pod daszkiem tak jak cegły do wypalania.
Reply to
WT

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.