Laboratoria metrologiczne, wzorcowanie, nadzór

Feb 02, 2011 Last reply: 15 years ago 65 Replies

Ma ktoś może jakieś doświadczenia w temacie nadzór nad urządzeniami pomiarowymi w warunkach ISO 9001? Jak to ma k*** wyglądać?! Kierownictwo firmy zażyczyło sobie dokonania wzorcowania wszelkich urządzeń pomiarowych. Czy ktoś gdzieś coś takiego robi w Polsce? Gdzie na przykład zrobić wzorcowanie czy też kalibrację miernika grubości lakieru jakiejś firmy-krzak albo chińskiej suwmiarki? Albo wagi kuchennej, których miesięcznie się tu zużywa kilka? Czy np. mogę sam wzorcować za pomocą np. kalibrowanych odważników? Czy ktoś kalibruje wilgotnościomierze? A miarki zwijane - mam ich tu z pół tysiąca, czy na każdej mam przylepiać etykietkę z terminem następnej kalibracji? Czy ktoś zwariował, czy ja?


Dnia Wed, 02 Feb 2011 21:54:10 +0100, Grzexs napisał(a):

Ktoś zwariował, a teraz Cię wkręca. No pocieszenie powiem Ci, że sam za tą działkę u mnie odpowiadam... :)

Więcej wraz z adresami napiszę jutro.

P.S. tak, każda miarka musi mieć numer :)

(Glowny) Urzad Miar. Plus prywatne, plus unijne - nie musisz sie ograniczac.

Ano masz. Przy czym miarke to sprawdzic mozesz we wlasnym zakresie.

A ten miernik grubosci lakieru firmy krzak to jak myslisz - o ile sie myli ? Nie masz pojecia ? No to po co taki przyrzad "pomiarowy" ktory nie wiadomo co mierzy ?

J.

W dniu 2011-02-02 21:54, Grzexs pisze:

Normalnie. Procedura obejmująca zakup, przyjęcie na stan sprzętu, jego oznakowanie, częstotliwość sprawdzania i kto to ma robić itd. Do tego wyspecjalizowana komórka zajmująca się dbaniem o wyławianie ze stada przyrządów tych z kończącymi się papierami i mająca kontakty na zewnątrz. Czasem też opłaca się utrzymywać komórkę wyposażoną w sprzęt do wzorcowania na miejscu. Tak jest na przykład w firmach używających setek czy tysięcy manometrów.

Wszelkich ? Jak kierownictwo dostanie stos faktur za wzorcowanie

*wszelkich* urządzeń to się zacznie po głowie skrobać, czy to ma sens; ostatecznie nie wszystko *musi* być nadzorowane. Ale tak to jest na początku.

Wszelakiej maści GUMy. Ścieżki trzeba wydeptać, ale potem jest z górki.

To nie lepiej kupić jedną a porządną, taką co na "dzień dobry" ma certyfikat od producenta ?

O ile odważniki będą miały stosowne atesty :)

OIDP do wilgotnościomierzy są gotowe zestawy do kalibracji, ale kto i jak je nadzoruje to nie wiem.

O ile mają wpływ na jakość produkcji zgodnie z ISO, to tak.

Tak to wygląda na początku, kiedy pod nadzór bierze się *wszystko*. Po jakimś czasie dochodzi się do wniosku że np. linijki na biurkach nie muszą mieć papierów :)

Dnia Thu, 03 Feb 2011 07:20:14 +0100, PeJot napisał(a):

O jakich kontaktach mówisz? Może jeszcze znajomości i łapówki, aby łaskawie sprawdzili Ci przyrząd? W obecnych czasach do tego trzeba mieć równie dużo znajomości co do piardnięcia w oponkę u wulkanizatora :->

Posiadać narzędzia wzorcowe

Zapraszam 10.03 do Zielonki pod Warszawą.... Powiesz to człowiekowi który będzie robił audyt ISO....

A potem?

albo po prostu Laboratoria Pomiarowe. My współpracujemy z Laboratorium Mikron, ul. Bankowa 2 / 1 41-700 Ruda Śląska tel/fax: 032 34-23-440 kom:

601 243-635

O tak... Tak samo jak do wymiany oleju w silniku samochodu w serwisie na rogu :P

Kalibrację miernika, to zależy jakiego. Możesz mieć kalibrowane okresowo folie kalibracyjne i te będą miały atest. Właśnie będę wysyłał miernik do wzorcowania....

Wagi prawdopodobnie możesz wzorcować samodzielnie w oparciu o odważniki wzorcowe z atestem

Tak, ale i tak nie uchroni to przed okresowym wzorcowaniem....

W dniu 2011-02-03 08:23, Krzysztof Chajęcki pisze:

Firm co sprawdzą przyrządy, jest na pęczki. Ale już takich, co zrobią okresową rekalibrację,to już mniej. O takich kontaktach mówię.

I przeszkolonych ludzi.

Ale co mam powiedzieć ? Zewnętrzni audytorzy z własnej praktyki bardzo dobrze wiedzą, że firmy z nadzorowaniem sprzętu pomiarowego potrafią przeginać i to w obie strony.

W dniu 2011-02-02 21:58, Krzysztof Chajęcki pisze:

Nie każda :P

Dnia Thu, 03 Feb 2011 08:43:38 +0100, PeJot napisał(a):

że nie wszystko trzeba sprawdzać :). Wiesz, my robimy tak zaawansowane konstrukcje jak znaki drogowe. Tolerancja nie raz po kilka mm na stronę. I szlag mnie trafia jak mam sprawdzać dokładność miarki do ułamków mm...

Dnia Thu, 03 Feb 2011 08:44:55 +0100, PeJot napisał(a):

dobrze - każda którą może zobaczyć audytor :P Inne na audyt się chowa :P

W dniu 2011-02-03 08:53, Krzysztof Chajęcki pisze:

Nie każdy sprzęt pomiarowy *musi* być nadzorowany i to całkiem zgodnie z procedurą. Ale jak widzę, szanowny inżynier o tym nie wie.

W dniu 2011-02-03 08:52, Krzysztof Chajęcki pisze:

Jeszcze raz: zewnętrzni audytorzy o tym wiedzą, ale wewnętrzni, szczególnie ci świeżo po szkoleniach, jeszcze nie.

Wiesz, my robimy tak zaawansowane

A kto każe ? Poza tym, jak zrobisz takie sprawdzenie za 20 złotych i dostaniesz papier na 5 lat, to czemu nie ?

Dnia Thu, 03 Feb 2011 09:01:05 +0100, PeJot napisał(a):

Z mojego doświadczenia: wewnętrznego da się ugadać (zwłaszcza kontrolera jakości, czyli samego siebie :->). Zewnętrzny pyta się, skąd wiem, że nowa folia kalibracyjna dostarczona przez producenta głowicy trzyma wymiar... :-/

Oczywiście są na to metody: pisze się na połowie suwmiarek "Rysik" i ma to z głowy :)

temu, że lifetime miarki na produkcji wynosi < pół roku (podziałka się ściera). Miarka kosztuje 5-6 zł, legalizacja 20??? Chyba więcej. Miarek jest kilkadziesiąt. Dlatego są w firmie narzędzia wzorcowe, służące do wzorcowania innych. Dokładność miarek za 6 zł jest wystarczająca jak dla nas.

Generalnie, rola audytora jest taka zeby zbadac czy ludzie w firmie dzialaja zgodnie z systemem jakosci. A ze ten system jakosci pisze zwykle jakis idiota nie majacy pojecia co ta firma w ogole robi, za to doskonale potrafiacy ja wydoic, to potem juz jest pozamiatane, musisz robic to co tam stoi. Napisal "wszystkie"- no to teraz trzeba brac wszystkie i jechac z koksem. Wladza chciala miec procedury napisane przez cwaniaczka, no to teraz wladza musi byc konsekwentna i bulic szmal za Latajacy Cyrk Monty Pythona i wzrorcowac wszystko co sie da. Zalecam nie podchodzic to tych spraw zbyt ambicjonalnie, nie twoja brocha pouczac wladze, chyba ze wystawiasz za to konkretna fakture. Konrad

No a skad wiesz ?

Jesli ten pomiar jest istotny, to i folie trzeba czasem skalibrowac .. albo kupic nowa co rok do kalibracji :-)

No to w czym problem ? Piszesz ze miarke metalowa nalezy sprawdzac co dwa lata w samym zakladzie, naklejasz date sprawdzenia i wiecej sobie d* nie zawracasz. Ale nowe sprawdzasz, bo skad wiesz ze sie chinczykowi maszyna nie przestawila i dzis metr ma 950mm.

J.

Dnia Thu, 03 Feb 2011 01:26:42 -0800, Konrad Anikiel napisał(a):

Nie wszystkie, tylko używane w procesie produkcji, co na jedno wychodzi...

Dnia Thu, 03 Feb 2011 14:27:53 +0100, J.F. napisał(a):

bo to mi zadano to pytanie... :-D

właśnie mam wysłać do sprawdzenia w laboratorium ;)

Przyrządy wzorcowe co trzy lata, produkcyjne w papierach co pół roku, tak jest u nas przyjęte. Z tą datą sprawdzenia to nie tak prosto, bo przyrządy wzorcowe muszą mieć aktualne świadectwa wzorcowania, więc trzeba je wysyłać do laboratorium, resztę sprawdza się na miejscu.

:-)

Jak masz napisane "wszystkie" to mówisz audytorowi że "wszystkie" to nie znaczy "wszystkie"? Konrad

Dnia Thu, 03 Feb 2011 07:57:13 -0800, Konrad Anikiel napisał(a):

mam napisane "używane w procesie produkcji" :)

Ja mam na biurku blaszaną linijkę z Tesco za 10 pensów. Używam jej jako zakładki do książek, wyciągania zszywek z papieru itp. Nie chce mi się grzebać, ale mogę sie założyć o skrzynkę wódki że dałoby się to bez naciągania zakwalifikować do "procesu produkcji", gdybym szukał po przepisach. Ale system jakości pisali tu zawodnicy myślący głową, więc nie mam z tym problemu. Firma ma spełniać wymagania które sama sobie postawiła, nic więcej. Konrad

Ostatnio (dziś) pojawiła się koncepcja, że tylko miarki, które mierzą coś, co jest potem gdzieś zapisywane np. w świadectwie kontroli, poddawać nadzorowi, a wszelkie inne pozostawiać bez nadzoru jako "pomoce". Można tak?

A tak przy okazji - może ktoś ma patent gdzie nalepić etykietkę (10×15) mm na brutalnie traktowanej miarce, żeby szlag jej nie trafił po tygodniu?

Firma dość porządna, ale u nas krzak. Wysyłanie tego to USA na kalibrację jest bez sensu.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required