Zasadno?? modernizacji frezarki CNC

Jun 29, 2013 Last reply: 13 years ago 19 Replies

Witam,



Jest stara frezarka firmy Matsuura, oryginalnie programy wgrywane były za pomocą taśmy, potem amerykańcy przerobili to na wgrywanie przez port RS-232, programy wgrywa się z DOS-u, jest to dość pocieszne bo na końcu program informuje o długości taśmy którą wgrał (podaje w stopach). Czy jest możliwość (i sens) przerabiania takiej maszyny na jakieś nowsze sterowanie? Problemem jest mała pojemność pamięci (chyba 125 kB ale nie jestem pewny) i fakt, że być może pewnego dnia ta pamięć może paść. Dokładny typ, rok produkcji i jakieś zdjęcia zapodam jak się uda, ale teraz zapytuję tak wstępnie.



Pzdr. L.


W dniu 2013-06-29 21:29, Lisciasty pisze:

Słyszałem o podobnym projekcie, przeróbkę elektroniki zrobili studenci w ramach pracy dyplomowej/przejściowej, ale *stan techniczny* i przydatność maszyny uzasadniały modernizację.

W dniu 2013-06-29 21:29, Lisciasty pisze:

Zasadność modernizacji może wynikać tylko z samej mechaniki i przydatności danej frezarki CNC do tego, do czego ma służyć. Skoro jest dla niej praca, a jej stan mechaniczny (rozmiar, precyzja, stopień zużycia i niedokładności/luzy) pozwala na wykonanie tej pracy - to modyfikować. Ale nic bym nie grzebał w tak archaicznych i dziwacznych pomysłach, tylko wywalił całkowicie sterowanie elektroniczne, ewentualnie pozostawiając same stopnie wyjściowe sterujące napędami, i dodał najprostsze sterowanie z PC, choćby przez "prawie darmowy" interfejs na LPT oraz typowy program do CNC jak MACH3 czy coś takiego. Temat elektrycznie do ogarnięcia dla uczniów technikum na prace dyplomową, programowo - MACH3 jest w pełni przygotowany pod tokarki, frezarki itp, i wystarczy skonfigurować (skoki śrub, skale w osiach) i można działać - przynajmniej program będzie przyjmował w standardowym G-kodzie, przenośny, i do ogarnięcia przez każdego współczesnego programistę/ operatora cnc.

Lisciasty pisze:

Tak jak PeJot pisze. Wszystko zależy od tego w jakim stanie jest maszyna i czego oczekuje się po modernizacji. Jeżeli napędy są OK, to temat wydaje się prosty i tani, zakładając wykorzystanie jakiegoś gotowego systemu typu MACH i przeniesienia sterowania do PC. Można też kupić gotowe sterowanie typu Fanuc/Siemens/Heidenhain/Mitsubishi/cokolwiek i starać się powiązać napędy. Jak się nie uda - dokupić napędy. Drogo, ale profi. :)

Miłego. Irek.N.

"BartekK"

Tak właśnie ja zrobiłem. Tylko, że nie MACH a polski PikoCNC. Ma on prostego CAM-a.

Robert

Główna zasada inżynierska: jeśli coś działa, to nie ruszać!

Dnia Sun, 30 Jun 2013 11:48:17 +0200, Grzexs napisał(a):

Jesli pamiec nie jest ferrytowa, to tak latwo nie padnie. Zreszta latwo bedzie ja wymienic na inna ... a moze juz nie, moze warto kostke kupic, zanim je przestana produkowac :-)

Zreszta nawet ferrytowa tak latwo nie padnie, skoro tyle lat juz dziala.

A jak znam zycie, dorobic nowe sterowanie wcale nie bedzie tak latwo.

J.

W dniu 2013-06-30 12:21, J.F. pisze:

Produkować to na pewno przestali, ale zapytać producenta maszyny warto, może dysponuje leżakami magazynowymi.

Dnia Sun, 30 Jun 2013 15:58:58 +0200, PeJot napisał(a):

Oj, zazwyczaj cena za to bedzie zabojcza :-)

J.

W dniu 2013-06-30 18:50, J.F. pisze:

Spytać warto. I tak powinno wyjść taniej jak za modernizację.

Porobiłem nieco fotek:

picasaweb.google.com/Lisciasty.pl/matsuura

Jak widać, elektronika jest "nieco" skomplikowana :] Póki co sprzęt działa, ale zastanawiam się co zrobić, kiedy jakaś duperela padnie. Wyczytałem gdzieś, że : CNC control : Fanuc 6MB, muszę się przyjrzeć temu czemuś o ile gdzieś będą materiały.

Pytanie, czy ruszać cokolwiek skoro działa i interweniować w razie awarii, czy może prewencyjnie wymienić sterowanie (o ile to jest do ogarnięcia)?

L.

Użytkownik "Lisciasty" napisał w wiadomości Porobiłem nieco fotek:

Jak to w powaznej maszynie.

Fanuc znana firma ... wiec droga :-)

Prewencyjnie to ja bym zgral epromy z 8 zdjecia. Zepsuje sie kiedys jeden bit i czym to nakarmic.

I ewentualnie rozejrzal po e-bayu - moze gdzies jest takie sterowanie po cenie zlomu.

Mozna by jeszcze zaczac gromadzic dokumentacje.

No i komputer z RS232 zabezpieczyc, przejsciowki na USB sprawdzic :-)

J.

W dniu 2013-07-01 20:56, J.F pisze:

Można by jeszcze poeksperymentować z różnymi emulatorami DOSa. Ale zwykle kończy się to tak, że utrzymuje się w stanie używalności jakiegoś peceta klasy 386/486 pod DOSem, do komunikacji z zabytkowymi, a

*użytecznymi* urządzeniami.

To już jest zrobione, nie ma problemu. Komp jest z dosem 6.22, bootloaderem i innymi bajerami, wszystko działa :>

L.

Użytkownik "PeJot" napisał w wiadomości W dniu 2013-07-01 20:56, J.F pisze:

Ale utrzymywanie graniczy z cudem. Trzeba zawczasu dwa podobne zabezpieczyc :-) I dbac o oprogramowanie, i z nowymi windowsami sprawdzac, bo jak potem przeslesz dane ? KA9Q pod dos chodzil i FTP mial, ale gdzie odgrzebac KA9Q, i jak je przetransmitowac na stara maszyne :-)

Ale z tego co widze FANUC ma jakis soft pod windows :-)

J.

W dniu 2013-07-02 16:10, J.F pisze:

Stare blaszaki trwałe są. Bardziej bałbym się o dosmenów do ich obsługi :)

W dniu 2013-07-01 19:58, Lisciasty pisze:

EE nie wygląda wcale tak źle. Wykonanie jest oczywiście prehistoryczne, wszystko w drobiazgach co dzisiaj załatwia jeden driver scalony, ale widzę tam np 3 proste drivery osi - zapewne sterowane step/dir a nawet jakby nie - to widać że na wyjściu są po 4 przewody na silnik krokowy (biały/czerwony/czarny/niebieski i PE uziemienie/ekran), stado styczników i solidny zasilacz... to wszystko jest do obrobienia na nowoczesnej elektronice. Tam zapewne 3/4 gratów jest do (analogowo-sprzętowej) obsługi rzeczy, które dzisiaj robi się prosto i softwarowo... Tam milion TTL-ów męczyło się nad obsługą eepromów i całego szajsu z taśmociągiem, krańcówkami-czujnikami itd, to wszystko można by zrobić dzisiaj o wiele prościej.

To coś mniejwięcej jak stary silnik benzynowy, z skomplikowanym gaźnikiem dwugardzielowym, podciśnieniowym przyspieszaczem zapłonu, pompką przyspieszacza itd. Kupa gratów, rurek, cudów i podciśnień, a jak coś padnie to tylko wtajemniczony to zlokalizuje i naprawi. Ale dając współczesny komputer, prosty wtryskiwacz i 3 czujniki uzyskujemy to samo tylko lepiej.

Swoją drogą wygląda na bardzo zacną maszynkę, ładny magazynek na narzędzia itd.

Przypomina mi bebechy mojej 24-igłowej drukarki NEC P5. 30 kilo żywej* wagi, maszyna nie do zajechania. Jakbym miał obstawiać co pierwsze wysiądzie, to współczesny przemysłowy moduł, lutowany jakimś kosmatym badziewiem, z chipami BGA itp barachłem. Wiem, jak się moduł zepsuje to idzie do śmietnika a za dwa dni przychodzi drugi... Konrad

  • stojąc na solidnej szafce, tak ją rozmachała bezwładnością głowicy, że musiałem ją wzmocnić, bo by się mebel rozleciał w drzazgi.

Dnia Sun, 07 Jul 2013 23:16:56 +0200, BartekK napisał(a):

cos mi sie tu nie zgadza. Owszem - widze te trzy drivery ... ale to duza i ciezka maszyna. 35kW - choc pewnie we wrzecionie.

Moga tym poruszac 4 tranzystorki z niewielkimi radiatorkami ? Czy gdzies tam ponizej za jeszcze 4 porzadne drivery ?

tego miliona ttl tam nie widac, widac za to dziesiatki pamieci. Czyli juz mikroprocesorowo.

Tylko wcale nie tak latwo zrobic stosowny sterownik do silnika :-)

J.

W dniu 2013-07-08 07:51, J.F. pisze:

nie twierdzę że łatwo zrobić, ale skoro już ktoś zrobił i sprzedaje (za sensowne pieniądze) to można kupić - wpisz sobie w google "standalone ecu" - jest tego naprawdę sporo, specjalizowanych jaki i całkowicie uniwersalnych, które można zastosować praktycznie do byleczego co ma tłoki.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required