Czyszczenie wodnego układu chłodzenia

Dec 25, 2014 Last reply: 11 years ago 5 Replies

Czołem. Pewna maszyna laboratoryjna jest chłodzona wodą wodociągową, która zgodnie z dokumentacją zrzucana jest potem do kanału. Po ~ 10 latach eksploatacji układ chłodzenia jest zaszlamiony i nieco skorodowany. W trakcie przeglądu wyczyszczono mechanicznie co się da. Teraz wypadało by sięgnąć po jakąś chemię. Urządzenie zbudowane jest ze zwykłej stali ( korozja ), stali nierdzewnej ( szlam, osady z wody ), i aluminium ( też korozja i osady ). OIMW producent nie przewiduje czyszczenia układu chłodzenia przez użytkownika, ale chciałbym spróbować - tylko pytanie



*czym* ? Jaką chemię pompować w ten układ chłodzenia, żeby dało się go doczyścić ?

II sprawa: producent przewiduje, że w okresach gdy urządzenie ( a właściwie 3 podobne urządzenia ) nie jest używane, należy opróżnić układ chłodzenia i to jest robione, choć podejrzewam że to właśnie jest jedną z przyczyn korozji. Jak myślicie, czy wykonanie układu chłodzenia jako zamkniętego, zalanego np. glikolem*), z własną chłodnicą i pompą wymuszającą obieg jest łatwym rozwiązaniem ?


*) glikol, albo coś innego, byleby zabezpieczyć przed korozją. Próby z powietrzem nie wypadły dobrze, trochę dużo ciepła do odebrania.

Powitanko,

Plyn do czyszczenia ukladow chlodzenia ze sklepu z czesciami samochodowymi.

No ale mam nadzieje, ze w ukladzie zamknietym. Pewnie sie da, ale glikol ma za zadanie nie zamarznac i podwyzszyc nieco temp. wrzenia, czy jest jednoczesnie sam w sobie srodkiem antykorozyjnym - nie wiem. Za korozje odpowiedzialny jest tlen, jak woda krazy w obiegu zamknietym i nie ma kontaktu z powietrzem, to korozja jest znikoma.

Pozdroofka, Pawel Chorzempa

W dniu czwartek, 25 grudnia 2014 10:30:23 UTC+1 użytkownik PeJot napisał:

Musisz wiedzieć czego się spodziewasz w instalacji. Czy tylko osady i rdza, czy może jeszcze kamień kotłowy.

W dniu 2014-12-25 o 22:36, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

Kamień zdecydowanie nie, woda chłodząca nie osiąga takich temperatur w tym rozwiązaniu.

W dniu 2014-12-25 o 10:30, PeJot pisze:

Ja bym popatrzał, co jest do dedykowanych chłodzeń "obiegu zamkniętego" sprzedawane. Niekoniecznie samochodowego, bo glikol to jednak nie jest obojętny chemicznie (w aucie - jest wszystko do niego dostosowane, u ciebie - nie wiadomo), ale np do "pecetowego" water-coolingu są koncentraty płynów anty-glonujących, anty-osadowych itd.

Nie wiem o jakich mocach do rozproszenia mówimy, ale pojedyncza chłodniczka (taka rozmiarem że akurat pasuje jej wentylator 12cm komputerowy) bez problemu emituje mi "fpisdu" ciepła (temperatura wody wchodzącej ~80'C, temperatura wychodzącej ~40'C, dość mocny przewiew silnym wentylatorem, woda pompowana pompą obiegową od CWU rurkami fi 12)

- nie liczyłem/mierzyłem przepływu cieczy ale bez problemu schładza mi

2.2kW wrzeciono. Niewiele droższa jest 2x większa chłodnica, albo coś z nagrzewnicy samochodowej (popularne "od łady" bo miedziane i dobrze się lutują/przerabiają)

W dniu 2014-12-31 o 13:53, BartekK pisze:

/.../

Maksymalnie to jakieś 1.5 kW, w realu to w porywach może ze 300 W.

W sumie to producent ustrojstwa, przewidując otwarte chłodzenie wodne załatwił temat w najprostszy możliwy sposób, ale jeżeli po ~10 latach eksploatacji zaszlamiony układ chłodzenia nadal działa, to chyba wygodniej pokusić się o okresowe płukanie jakąś chemią, niż bawić się w układ zamknięty. Pytanie o to *czym to zrobić* nadal otwarte, jeżeli grupa nic nie podpowie, pozostaje przekopanie się przez dokumentację urządzenia, albo zapytanie producenta. Podejrzewam, że w tym ostatnim przypadku producent zdecydowanie zaleci przesłanie maszyny do swojego serwisu za wielką kałużą :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required