Dawny sposób wyprawiania skóry.

Apr 07, 2022 Last reply: 4 lata temu 40 Replies

W Sposobie Wyprawiania podoba mi dzisiejszy kontrast pomiędzy formą, która zapewne ówcześnie była poprawnym językiem technicznym, a obecnością wyrazów, które dzisiaj bardziej pasują do języka potocznego, jeśli nie wręcz jego części nieco wulgarnej. Np. ten tam wszechobecny "gnoy". Teraz, w podobnym tekscie pisano by pewnie o ekskrementach.

Albo: "skory kładą się w psi gnoy [..] rozciera i rozwalnia rękami; w to wkłada się skory, miesza się ie w tym gnoiu przez kilka minut.."

Ten gnój brzmi współcześnie omalże sarkastycznie, "patrzcie jaka k@#@$& rewelacyjna metoda, muszę mieszać rękoma w kupie."

Ja o tym odnośniku do Allegro.

Jestem emerytem i czasu mi nie brakuje. Czasem dla rozrywki tropię różne ciekawostki w starych książkach i czasopismach. Wańkowicz mnie do tego zainspirował swoją książką "Karafka La Fontaine'a". Pamiętam, że podobne zbiory miał mój dziadek. Moda na kolekcjonowanie osobliwości jest bardzo stara i przybierała kiedyś ciekawe formy.

formatting link
Trafiłem kiedyś na archiwalną informację o tym, że w mieście pojawi się niebawem "powrozobiegunka". Brzmiało to jak nazwa choroby, dyzenterii wychodzącej z człowieka niczym powróz :) Nic z tych rzeczy, można sprawdzić w starym słowniku, że "powrozobiegunka" to kobieta tańcząca na linie".

WM

A tak swoją drogą ... jak wpasc na to, ze skóre trzeba wymoczyc w psim łajnie?

Kiedys pies narobił na skóre, a pózniej sie okazało, ze miekka i fajna jest ?

J.

W dniu 2022-04-13 o 13:06, J.F. pisze:

Myślę, że szukano sposobu na zmiękczenie skóry i moczono ją w tym celu w różnych kąpielach.

Moczono na przykład w gnoju cielęcym len i konopie. To je czyniło podobnymi do jedwabiu :) Proces tej obróbki opisano tutaj:

formatting link

WM

środa, 13 kwietnia 2022 o 15:15:41 UTC+2 WM napisał(a):

I to wszystko pół miliona lat temu albo i dawniej robili.

Całkiem możliwe - przypadek, gdy ktoś ubrany w skóry się np. schlał i spędził noc leżąc w kurzym czy innym łajnie, nie był chyba tak egzotyczny.

Ale też nie zdziwłbym się gdyby to było coś z okolic alchemii. Taki fosfor został np. odkryty przy próbie otrzymania kamienia filozoficznego, podczas prażenia moczu z kośćmi. Odchody zwierząt też pewnie były stosowane jako, że używano co było dostępne.

Osobliwości w sensie informacji ich doczyczących, czy książki/artykykuły?

Mi się skojarzyło z jakąś chorobą powroźników.

Jedno i drugie. Kiedyś pewne słowa znaczyły zupełnie co innego niż dzisiaj. Dlatego lubię przeglądać słowniki takie jak ten:

formatting link

Kiedyś kuglarze na jarmarkach biegali po powrozie (linie), stąd nazwa.

Na koniec zacytuję klasyka od ciekawostek: "koń jaki jest, każdy widzi". Nie należy się przejmować ludźmi, którzy nam złorzeczą, bo to co komuś złośliwie życzą ich samych dopadnie.

WM

W Kunstkamerze były książki, malowidła i inne eksponaty.

formatting link

W słowniku polsko-niemieckim z 1855 roku jeszcze jest "powrozobiegunka" == "linoskoczka".

formatting link

WM

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required