Nie wiem czy to najodpowiedniejsza grupa, więc przepraszam jeżeli kogoś urażę.
Istnieje potrzeba oddzielenia kamieni od ziemniaków maszynowo. To jest, na jednym pasie transmisyjnym wjeżdżają zmieszane z ziemniakami kamienie, a na dwóch kolejnych pasach mają wyjechać osobno kamienie i ziemniaki. Koncypowałem trochę nad tym i jedyne na co wpadłem, to wrzucenie wszystkiego do roztworu wody z solą (kamienie opadną, ziemniaki będą pływać), lub staczać je po równi pochyłej (kamienie upadną w innym miejscu niż ziemniaki). Można by zastosować bęben obracający się.. ziemniaki przewodzą prąd w przeciwieństwie do ziemniaków, ale tego chyba zastosować się nie da..:-) Czy któryś z grupowiczów ma jakiś inny pomysł, lub wiedzę, jak to wygląda w kombajnach ziemniaczanych (z tego co wyczytałem w encyklopedii, to są tam takie drgające sita, ale nie bardzo wiem jak to miałoby działać).
Z góry dziękuję za pomoc!