Pytanie wydaje sie mocno prowokacyjne i pewnie wiekszosc z nas zakrzyknie glosno - NIE. Jednak wczoraj w Falentach odwiedzial nas nowy kolega - Slawek, latajacy normalnie w Markach. Jak sam twierdzi do tej pory lata³ szybowcami i TZagi oraz sporo cwiczyl na symulatorze. Slawek pojawil sie z dziewiczym modelem Giles 3D - 49" - zestaw ARF CM-Pro, napedzany OS-em 46AX. Przy naszej malej pomocy odpalil i wyregulowal silnik, troche pokrecil sie po pasie, zmniejszyl wychylenia pow. sterowych i polecial w pierwszy lot. Nie powiem - jako publika mielismy nieco strachu po opowiesciach Slawka o jego braku doswiadczenia z tego rodzaju modelami i spalinowacami w ogole. Ale Slawek polecial i po tym co wyczynial w powietrzu bylem gotowy "kopnac go w tylek" za robienie sobie z nas zartow o braku doswiadczenia. Model faktycznie chodzil za reka, zupelnie neutralnie przechodzac w lot plecowy czy krecac beczki bez utraty wysokosci. Ladowanie tez bylo perfekcyjne. I co model 3D moze byc pierwsza spalina? Slawek udowodnil, ze tak. A swoja droga model tez jest wyraznie doskonaly.
PS. Robert - przeczytales to ??? Bierz Chipmunka na lotnisko!!!.
PS.Wczoraj Robert oblatal FlyBoya z zestawu tartacznego Swensona. Jak sie okazalo, takze jest to znakomity model, a w wykonaniu Roberta takze bardzo efektowny.