Takie mam do Was pytanie. Przeciez sa to dokumenty przyjete przez pewien urzad. Kazdy powinien miec do nich nieograniczony dostep, jako ze reguluja spora czesc naszego zycia, nawet jesli o tym nie wiemy. Wszystko poczawszy od czekoladek a na mostach kolejowych konczywszy wykonuje sie wg norm. Dlaczego wiec urzad kaze sobie za nie placic i to w dodatku takie kosmiczne, jak dla przecietnego zjadacza chleba (czytaj "zwyklego inzyniera"), ceny. (dochodza do kilkuset zlotych) Wiem ze nikt chyba nie kupuje norm "ot tak". Sa one kupwane przez firmy, przedsiebiosrwta itp, ale czy sam fakt ze "panstwo" kaze placic za cos co powinno byc ogolnodostepne nie denerwuje? Pozdrawiam
Dlaczego normy sa platne?
Mar 02, 2005
Last reply: 21 years ago
35 Replies
U¿ytkownik "Kuba_A" snipped-for-privacy@publicznie.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:d05au8$1e8$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
Najzwyczajniejsze prawo autorskie. Jako¶ trzeba zachêcaæ profesorów ¿eby te normy pisali. A poza tym, to nie musisz tych norm mieæ... byleby¶ wszystko zgodnie z nimi projektowa³ :-)
Pozdrawiam Kimbar
U¿ytkownik "Kimbar" <kimbarUSUN snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:d05bq9$g9s$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Zgodnie z Twoim rozumowaniem nale¿a³oby wprowadziæ wysokie op³aty na przyk³ad za dostêp do informacji kodeksu karnego [drogowego. cywilnego, itd], oraz obwarowaæ go prawami autorskimi ? Aby zachêciæ profesorów do pisania ? Dobrze rozumiem ten wywód ? Robol
Kimbar napisał(a):
Nie musisz zgodnie z nimi projektować, jednak projekt musi być zgodny z DzU
Polecam:
formatting link
Robol wystukal co nastepuje dnia 2005-03-03 06:11:
No wlasnie, chyba argument ze "profesor napisze norme" (upraszczajac :) tylko jesli ja za nia zaplace jest troche chybiony. Zwlaszcza ze i tak dostaje on za to pieniadze - tak jak poslowie za pisanie ustaw :) Poza tym - jak mowie, wprowadzanie oplat za normy ogranicza w pewnym sensie dostep do nich. Dla mnie jest to po prostu zdzieranie kasy. A na marginesie, ktos wie gdzie kierowane sa te srodki? Do budzetu? Jak to jest?
U¿ytkownik "Dziadek" snipped-for-privacy@b.c napisa³ w wiadomo¶ci news:d06dev$66o$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
jak siê mówi "a" to trzeba powiedzieæ te¿ i "be" - PKN odwo³a³ siê od wyroku NSA i uzyska³ korzystne dla siebie rozstrzygniêcie.
Odwróćmy pytanie: jak już będziesz zaawansowanym profesorem, to będziesz te normy przygotowywał w wolnym czasie za darmo i za darmo przekazywał państwu? Jeśli tak, to wtedy staną się ogólnodostępne. Nie ma nic za darmo.
mt
snipped-for-privacy@traczyk.com (Maciek Traczyk) napisał(a):
Witam ! Ciebie Maćku też ! To nie tak powinno być. Normę, jej opracowanie, zlecać się winno fachowcom jako umowa o dzieło. PKN płaci za dzieło. Autorzy sprzedają swoje dzieło za wynagrodzenie, zapłatę. I tu kończyć się powinny prawa do tantiemów autorskich. Ale jak maja być tantiemy, to niech one będą liczone od ilości sprzedanych egzemplarzy. Wtedy autorzy norm mało używanych, a obszernych, wielo stronicowych, spuszczą nosy. Moim zdaniem, dotychczasowa praktyka to robienie pieniędzy przez autorów i PKN. Nie podobają mi się zasady komercjalizacji informacji i przepisów prawa (kodeksy, znaki drogowe, a kto i komu płaci za używanie rysunków znaków drogowych na słupkach ? To byłby "geszeft" !), które maja być powszechnie i obowiązkowo stosowane. Pozdr. Wiesiek.
U¿ytkownik "Robol" snipped-for-privacy@TNIJo2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:d066na$d5g$ snipped-for-privacy@news.dialog.net.pl...
¬le. PN nie s± prawem. Za ksi±¿kê do projektowania, powiedzmy, belek stropowych p³acisz, bo profesor by jej za darmo nie rozdawa³. Tu sytuacja jest analogiczna, mo¿na powiedzieæ, ¿e normy to takie podrêczniki posiadaj±ce atest Reczpospolitej Polskiej.Inna sprawa, ¿e PN s± ciut przydrogie. Podejrzewam, ¿e gdyby obni¿yli ceny to wp³ywy by wzros³y (vide akcyza na alkohol jaki¶ czas temu). Wiem, ¿e to ¿aden argument, ale sprawd¼ sobie ile kosztuje byle ISO, a licz± sobie we frankach szwajcarskich.
Pozdrawiam Kimbar
Zacznijmy od tego: sa platne, bo takich poslow sobie wybrales. A za unia glosowales ? W UE normy sa platne i trzeba duzego nacisku zeby to zmienic w wielu krajach :-)
A teraz jeszcze pare argumentow:
-normy w wiekszosci sa obecnie nieobowiazkowe,
-czesc norm zawiera przydatna wiedze, ktorej uzyskanie kosztowalo i za ktora wypadaloby zaplacic. Skad bys np widzial jak otwor oslabia wytrzymalosc rury ? Tylko czy PKN zaplacil kiedykolwiek choc grosz na badania ?
-czesc norm wiedzy istotnej nie zawiera, a prawnie wymagane sa. I tu mozna by sie zastanowic..
No wiesz - jesli zwykly inzynier zarabia choc 3 tys euro miesiecznie, a jedna potrzebna mu norma 50euro .. to czy warto w ogole sie nad tym zastanawiac ? :-)
J.
Kimbar napisał
Bład. Np. PN EN60950 jest prawem, niezależnie od tego jakie się do tego kruczki prawne przyczepi.
Jeszcze raz błąd, chyba że wedle Ciebie należy płacić za plagiaty. Coraz więcej norm jest wprost tłumaczonych (albo i nie - np. PN EU....(U)), są całe działy, gdzie jedyny wkład PKN to opłata za tłumacza i drukarnię.
ISO są normami dobrowolnymi, stosowanie EN-ów wymusza UE
Pozdrawiam Janek
J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
Nie, to nie zalezy od posłów a od systemu. Ktoś wybrał taki system, ktoś ma pretensje że on taki. Ano, jak się mówi co się nie ma, to się leży z kim sie gra.
Oj, z norm się uczyć np. mechaniki czy wytrzymałości materiałów ? Skad bys np widzial jak otwor
Z nauki o wytrzymałości materiałów. Z teorii sprężystości.
Denerwuje !
Taaaaaaa, tylo że to nie u nas. Pozdr. Wiechu, "zwykły" i na emeryturze, nie mający kiedyś z dostępem do norm żadnych problemów.
J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
Nie, to nie zalezy od posłów a od systemu. Ktoś wybrał taki system, ktoś ma pretensje że on taki. Ano, jak się mówi co się nie ma, to się leży z kim sie gra.
Oj, z norm się uczyć np. mechaniki czy wytrzymałości materiałów ? Skad bys np widzial jak otwor
Z nauki o wytrzymałości materiałów. Z teorii sprężystości.
Denerwuje !
Taaaaaaa, tylo że to nie u nas. Pozdr. Wiechu, "zwykły" i na emeryturze, nie mający kiedyś z dostępem do norm żadnych problemów.
Bo moze.
A.L.
No i sie ich zacheca, placac im stosowne wynagrodzenie z budzetu panstwa. Wiec dlaczego osoba chcaca uzysac dostep do norm ma za nie placic dwukrotnie: raz (w podatkach) za ich opracowanie, drugi raz (juz jawnie) za udostepnienie? Przeciez to jest chore -- za dostep do tresci ustaw na stronie Sejmu tez mam placic?
Ale to nie jest tylko nasza przypadlosc, w Stanach zlodzieje z A__N(!!!)__SI tez kaza sobie placic za opracowane przez siebie standardy i normy. Na szczescie jest cos takiego jak ECMA, ktora swoje normy rozdaje kazdemu zainterseowanemu za darmo (a nawet doplacajac do interesu, m.in. przysylajac darmowy CD-ROM ze zbiorem norm).
Pozdrawiam Piotr Wyderski
A to, przepraszam, Polski Komitet Normalizacyjny to jest prywatna instytucja? Bo na stronie napisali "Pañstwowa jednostka organizacyjna, a tak¿e uznana krajowa instytucja normalizacyjna upowa¿niona do ustanawiania Polskich Norm."
Nie ma zadnych analogii, opracowanie norm zostalo sfinansowane z pieniedzy publicznych. Wyrok NSA potwierdza moje rozumowanie:
formatting link
PKN ma to w bardzo glebokim powazaniu...
Pozdrawiam Piotr Wyderski
Dobra, Wieśku, ale kto zapłaci tym fachowcom? I z czego? Bo jeśli budżet z podatków, to ja już wolę, że każdy płacił za to, co mu potrzebne.
mt
No a kto decyduje o systemie ?
Chcialbym zobaczyc jak obliczasz np wytrzymalosc trojnika. Albo jak obliczasz wytrzymalosc zmeczeniowa pewnego gatunki stali.
A tak sprawa jest prosta - uzyto wzoru z normy, zweryfikowanego przez pokolenia, zamowiono stal gatunku zgodnego z norma ..
I moze od tego powinnismy zaczac :-)
J.
Nie ma -
formatting link
nawiasem mowiac jest przykre - skoro ten sam sad {NSA] uchyla swoje wlasne [tzn innego skladu] orzeczenie .. to ktos tu chyba jest niekompetentny i nie powinien zasiadac w sadzie Naczelnym, tylko co najwyzej rejonowym :-)
Eee .. moze by tak spytac profesorow czy uwazaja je za stosowne :-)
Papierowe Dzienniki Ustaw juz sa platne :-) Prawo autorskie wyraznie wylacza "akty normatywne" [w domysle: ustawy i inne przepisy], ale pozniejsza ustawa normalizacyjna wyraznie juz mowi ze normy sa autorskie.
"The American National Standards Institute (ANSI) is a private, non-profit organization (501(c)3) that administers and coordinates the U.S. voluntary standardization and conformity assessment system"
Zreszta takich organizacji jest pelno. RS, IEEE, ITU - niestety, te wszystkie spotkania, hotele, sekretarze i sekretarki, listy, faxy, nawet biblioteki i serwery internetowe kosztuja.
Spojrz na to inaczej - placisz podatek fundujac paru ludziom krotkie wycieczki, zeby robili nikomu niepotrzebne normy :-) To moze lepiej zeby wszelkie PKNy byly prywatne, a norme kupisz lub nie ?
Rozsadne sie natomiast wydaje zeby przepisy prawne nie odsylaly do norm tylko przepisaly wymagania.
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required