Studenci się uczą na egzamin

Feb 21, 2005 Last reply: 21 years ago 16 Replies

Użytkownik KA napisał:

napisze w ciągu tygodnia i jeszcze każe go kupować :P

Hi, hi.... Tylko niektore odpowiedzi sa nieprawidlowe....

A.L.

Uzytkownik "A.L." <alewando_won_@hot_won_mail.com> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Sama praca jak najbardziej. Niestety prawdopodobnie zostanie ona spozytkowana na zrobienie sciag... takiz to swiat, niedobry swiat, czemuz innego nie ma swiata...

Pozdrawiam Kimbar

Użytkownik Kimbar napisał:

Do poczytania (o ściąganiu), szkoda tylko, że tak mało pomysłów na to co z tym zrobić.

formatting link

Wiadomo jest ze najwiecej sie czlowiek uczy przy robieniu sciag... A na porzadnym egzaminie, zwlaszcza ustnym, sciagi niewiele pomoga...

A.L.

Uzytkownik "A.L." <alewando_won_@hot_won_mail.com> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Po semestrze nauki u bardzo madrego pana nauczyciela kazdy ma taki leb ze ledwo po jednym temacie da rade opracowac, a i to nie kazdemu sie udaje, jak widac. To nie jest pozytywne.

Konrad

No, ale nie wystarczy opanowac wlasny temat. Tzreba sie zapoznac z tematami opracowanymi przez kolegow.

A.L.

Uzytkownik "A.L." <alewando_tego_nie@oddpost_tego_tez_nie.com> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

No tak, tylko po co komu taka szkola, która nic ich nie nauczyla, tylko zmusila, zeby na egzamin, czyli na jedna krótka chwile wbili sobie do glowy (albo wydrukowali na sciadze, co na jedno wychodzi) iles tam TEMATÓW? Kazdy, najbardziej pasjonujacy przedmiot wyklada sie tak, ze ludzie nie chca chodzic na wyklady, nic nie rozumieja i w koncu sami nie wiedza po co poszli studiowac. Konrad

Ja sie zawsze najwiecej ucze NA egzaminie ustnym... :)

KA snipped-for-privacy@b.c napisał(a):

Niepewnie czujący się w temacie wykładowca często zapewnia sobie spokój na wykładzie wprowadzając terror. To samo robi wykładowca wygodnicki. Dzieki temu student boi się zadawać trudne pytania na wykładach i zamiast się uczyć stara się utrafić w gusta wykładowcy.

Dobry wykładowca wykłada przedmiot z entuzjazmem , którym stara się zarazić swoich studentów. Nie jest to łatwe, zwłaszcza jak się mówi to samo n-tej grupie.

Najbardziej boli, gdy wykładowca jest niesprawiedliwy , stosuje niejasny, powierzchowny, pochopny i niestabilny sposób oceny, faworyzując ulubionych liżących się studentów.

Pozdrawiam WM

Jest to jeszcze trudniejsze jak studenci maja wszystko w dupie i posluguja sie paradygmatem ZZZ (Zakuc, Zdac, Zapomniec) a jedyna rzecza ktora ich interesuje to sa stopnie, mozliwie bez wysilku i dyplom, mozliwie z wyroznieniem.

Neistety, jest to podejscie tak powszechne (i coraz bardziej powszechne) ze sklonilo mnie do odejscia z uczelni. Nie widzialem bowiem zadnego sensu w takim "nauczaniu"

A.L.

Hm, na wielu wykladach materialu jest tyle ze student ma czas tylko wzorki zanotowac, zrozumienie na tyle zeby zadac trudne pytanie przychodzi pozniej.

J.

No właśnie: z jednej strony prawie wszyscy studenci mają w dupie. Z drugiej strony- nauczyciele, którzy nigdy w życiu nic nikogo nie nauczyli. No to skąd się biorą ci wszyscy inżynierowie w Polsce, którzy masowo teraz emigrują na Zachód Europy? Ja naprawdę znam szereg firm w Polsce, gdzie ludzie robią cuda- na targach wszyscy szepczą: O, to ci Polacy!

Konrad

KA snipped-for-privacy@b.c napisał(a):

Zdolności improwizacyjno-dostosowawcze polskiej kadry technicznej są zdumiewajaco wysokie. Polak potrafi swobodnie poruszać się w kompletnym bałaganie i dawać sobie radę w trudnych warunkach i przy brakach zaopatrzenia. Takie skrzyzowanie Słodowego z Mac Gywer'em ;-)

WM

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required