Sanwa Quasar - czy warto kupić taką aparaturę?

Witam
Jestem początkującym w tematyce modelarstwa lotniczego. Chcę kupić
aparaturkę RC którą później będę mógł wykorzystać w następnych modelach
(bardziej zaawansowanych niż ten który teraz buduję). Mam możliwość zakupu
takiej aparatury z drugiej ręki (nadajnik 8 kanałów a odbiornik 6 kanałów).
Czy warto? Może ma ktoś gdzieś linka do jakichś testów tej aparaturki,
ewentualnie inne spostrzeżenia, komentarze?
Pzdr
Erni
Reply to
Ernst
Loading thread data ...
Użytkownik "Ernst" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news:5471b$45e045b4$594e9f22$ snipped-for-privacy@news.chello.pl...
Cześć! jeśli chodzi o moje zdanie, to jeżeli myślisz poważnie o modelarstwie w przyszłości to odpuść sobie Sanwę. Lepiej zainwestuj w jakiegoś używanego multiplexa ( np. cockpita ), graupnera lub futabę. W środowisku w którym się niegdyś obracałem i tym w kórym się obracam, Sanwa nie cieszy się zbytnim zaufaniem jeśli chodzi o jakość wykonania oraz niezawodność działania. Pewnie teraz sporo osób mnie skrytykuje, ale dodam także, że w mojej opini Hitec i Sanwa to pod tym względem jedno i to samo. Z Sanwy dobre doświadczenia mam tylko z serwami SRM 102. Dosyć mocne, niezawodne i żywotne serwomechanizmy, chociaż w tej dziedzinie wybrałbym raczej hiteca.
Reply to
Vex
hej Tomek zapomniałeś o mnie ;) Ja latałem na Sanwie wiele lat i złego słowa o niej nie powiem, a jesten twoim znajomym jakby nie patrzeć :P. Być może zdanie jakie mają wyrobione inni twoi znajomi to efekt doświadczeń z nadajnikami z serii RD. Z nimi faktycznie są problemy. Jednak stare wyroby Sanwy są bardzo dobre. Jako wieloletni użytkownik Quasara mogę go polecić jako pierwsze radio komputerowe. Mój quasar ma jednak 6 kanałów nie osiem. Nie wiem, czy ktoś Ci Ernst nawciskał głupot, czy taka wersja radia. Tak więc jeśli chodzi o zasięg i stabilność pracy to bez zarzutów. Radio jednak powstało ładnych kilka lat temu i stąd słabo rozbudowany komputer. Mój nadajnik ma tylko 3 modele w pamięci i tylko bardzo podstawowe miksery. Jednakże w zupełności wystarczają, żeby zaprogramować nawet bardziej skomplikowaną mechanizację modelu. Jedynym minusem jest mały zakres ustalania punktu neutrum. W obecnych nadajnikach można się poruszać po pełnym zakresie wychyleń serwa, w Quasar tylko w zakresie porównywalnym z mechanicznym trymerem. Ogólnie rzecz biorąc jeśli nie stać Cię na nowego MX-12 to bierz tego Quasara. Starczy na jakieś trzy lata. Potem mogą zacząć doskwierać ograniczenia komputera.
Reply to
Czaro
Użytkownik "Czaro" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@z35g2000cwz.googlegroups.com... hej Tomek zapomniałeś o mnie ;) Ja latałem na Sanwie wiele lat i złego słowa o niej nie powiem, a jesten twoim znajomym jakby nie patrzeć :P. Być może zdanie jakie mają wyrobione inni twoi znajomi to efekt
A cześć, cześć! :-) powiem szczerze jakoś nie zanotowałem że latałeś na Sanwie.
Mimo wszystko nie wiem czy warto. Będąc na miejscu Ernst'a, chyba wolałbym dołożyć jeszcze 100 zł i kupić coś lepszego i z porządnym komputerem. Często na Allegro też zdarzają się bardzo dobre okazje. Raz za 300 zł widziałem w pełni rozbudowanego do 7 kanałów Cockpit'a. Było też sporo Graupnerów, ale nie przywiązywałem do nich większej uwagi, bo jak wiesz sympatyzuję z Multiplexem :-P Z tego co patrzyłem to chyba taki Quasar nie jest jakąś super ofertą cenową, chociaż nie wiem jaką oferte kupna ma Ernst.
Reply to
Vex
To zależy za jakie pieniądze!!! Parę lat temu sprzedałem kilka tych nadajników i nie było żadnych problemów, ale nie jest to już nadajnik z mozliwościami, którymi dysponują najnowsze produkty , dobrze prześledź ceny nowych nadajników i ich możliwości. Quasar-a można kupić, tylko wtedy gdy jego cena jest naprawdę dobra np : 1/4 ceny nowego zestawu !!! Co do niezawodności, to jeden z moich uczniów lata na tym nadajniku 7 lat i... wszystko jest w O.K. Pozdrawiam ! Radek Oleksy Sklep Modelarski
formatting link

Reply to
Ol-Pen Model
Jeszcze mam pytanko pomocnicze - ta aparaturka którą chcę kupić jest bez instrukcji! Jeśli bym ją kupił to czy może ktoś mógłby mi zeskanować takową ewentualnie skserować - zapłacę oczywiście za koszty!
Pzdr Erni
Reply to
Ernst
hej Tomek zapomniałeś o mnie ;) Ja latałem na Sanwie wiele lat i złego
Nie wiem skąd jest taka zła opinia o Sanwie RD. Osobiście posiadam RD 8000 na 40 MHz i jedyny problem jaki był to zmiana modu. Radio posiadam od kilku lat i nigdy nie było z nim problemu dla mnie jedyna istotna wada to brak suwaków. Ale jakoś można sobie z tym poradzić. Dodatkowo widziałem kilka osób które na RD 6000 latały helikopterami. Ogólnie mogę powiedzieć tak jak ktoś nie lata szybowcami i nie potrzebuje zmiany trybu lotu w samolotach (dla heli ma) to mogę to radio polecić. Chociaż osobiście jak bym trafił Multiplexa z serii 30XX za dobrą cenę to bym się przesiadł.
pozdrawiam Valdi
Reply to
V
Użytkownik "Vex" snipped-for-privacy@nospam.pl napisał w wiadomości news:erphbm$agn$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
Witam. Ja osobiście używam nadajnik SANWA RD6000 już od 4 lat i nigdy nie miałem z nim żadnego problemu. Jest ergonomiczny, a jakość jego wykonania niczym nie odbiega od nadajników innych producentów. Nawet uważam, że jest to aparatura, która idealnie nadaje się na "start" przygody modelarskiej. Jest niedroga, bardzo prosta w obsłudze, współpracuje z większością odbiorników, posiada bogato wyposażony komputer - wszystkie podstawowe miksery, masę dodatkowych funkcji, TIMER:), etc. To fakt, że obecnie na rynku są już ciekawsze oferty - technika idzie do przodu i starsze konstrukcje stają się trochę "zacofane" - ale z pewnością znacznie droższe. T/w nie zgadzam się z kolegą VEXem i z czystym sumieniem mogę polecić SANWE serii RD jako pierwszy nadajnik. Pozdrawiam, Piotr /peTer/ Sukiennik
Reply to
peTer
V@ldi napisał(a):
Potwierdzam (że nie polecam dla latających szybowcami RD8000 i RD 6000). Aparatura ta nie ma programu 4-wing, po rozdzieleniu lotek na dwa kanały (co jest chyba dziś codziennością w aparaturach komputerowych) znika coś takiego jak klapy, można je obsłużyć z drążka gazu (w szybowcu) albo z przełącznika podwozia, 7 albo 8 kanału. Poświęcając obydwa wolne miksery można ewentualnie przekierować przełącznik klap do któregoś z wolnych kanałów. Moim zdaniem program (moto)szybowcowy/samolotowy RD 8000 to koszmar i nieporozumienie - np. zapomniano o klapach a dodano taki feature jak wysokość na dwa kanały.
pozdr.
Remigiusz Żukowski
Reply to
Remigiusz Zukowski
Generalnie do spalinowych i elektrycznych samolotów oraz śmigłowców jak najbardziej się nadaje. Szybowce tylko niestety te mniej wymagające, a szkoda bo gdyby był program szybowcowy, to przebolał bym brak suwaków. Pomijając fakt braku programu dla szybowców oceniam to radio jako dobre i niewiele mogę mu zarzucić.
Valdi
Reply to
V
Racja - pod tym względem seria RD jest "ograniczona" i dlatego wyraźnie wspomniałem w moim poście, że uważam te nadajniki jako dobre dla początkujących modelarzy. Osobiście nie spotkałem jeszcze modelarza, który by zaczynał swoją przygodę modelarską od dużych szybowców, które wymagają klap. RD posiada funkcję klapo-lotek i IMO to w zupełności na początku wystarcza. Tak więc nadal uważam, że jest to dobry, niedrogi nadajnik na "start". Pozdrawiam, Piotr /peTer/ Sukiennik
Reply to
peTer
peTer napisał(a):
Mam nadzieję, że nie mówisz o RD 8000 ? Ja za swój komplet dałem pół roku temu 1100 zł z serwami, jak na niedrogi nadajnik nie jest to mało. Dzisiaj w cenie RD8000 da się kupić MX 16 z syntezą, to chyba lepszy sprzęt od RD 8000, przynajmniej takie jest moje zdanie po przeczytaniu manuala do MX 16 i półrocznym obcowaniu z RD 8000. Może ktoś miał do czynienia z obydwoma aparaturami (RD 8000 i MX 16) ?
pozdr.
Remigiusz Żukowski
Reply to
Remigiusz Zukowski
Użytkownik "peTer" snipped-for-privacy@maila.com.invalid> napisał w wiadomości news:erucb3$6k1$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Wiem, że sporo osób lata na Sanwach i "nic im nie jest". Nie chcę również nikogo odciągać od tej marki, bo to wszystko kwestia upodobań. Sam nigdy nie latałem Sanwą, a jedynie trzymałem je w rękach. Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że w podobnych cenach moim zdaniem warto rozważyć inne marki, gdyż co by jednak nie mówić Sanwa nie jest wiodącym producentem nadajników i mimo wielu głosów "za" jest równie tyle samo, albo możne nawet i więcej "przeciw". Wiadomo że prędzej ktoś pochwali na grupie coś czego używa, niż napisze "przeciw". Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że spotkałem się osobiście wiele razy z przypadkami kiedy to nadajniki Sanwy "siały" zakłóceniami po sąsiednich kanałach. Nadajniki te również znacznie gorzej od innych marek radziły sobie z zakłóceniami.
Reply to
Vex
Użytkownik "Remigiusz Zukowski" napisał
Jak najbardziej, mówię o całej serii RD - tylko na wtórnym rynku. Zobacz tu:
formatting link
nie przekraczają 400 zł za nadajnik bez pozostałych akcesoriów. Dokupując REXa + komplet kryształków mamy dobry, niedrogi zestaw RX/TX na start. Wiem, że kupując "radio" na wtórnym rynku nie wiemy do końca "co" kupujemy... jednak człowiek udziela gwarancji, ma sporo pozytywnych komentarzy do aukcji o podobnym charakterze - więc czemu nie spróbować/zaryzykować?!? Zawsze sprzęt można gruntownie sprawdzić. Poza tym chroni nas Rękojmia. Ja swój n. RD6000 (nowy, z niemiecką homologacją - 35 MHz) ok. 3,5 roku temu kupowałem na portalu aukcyjnym za niecałe 600 zł z akcesoriami i jestem z tego nadajnika naprawdę zadowolony. Teraz po 3 sezonach, kiedy nauczyłem się w miarę latać i człowiek zaczyna eksperymentować z bardziej zaawansowanymi modelami - przyznam, że myślałem o zmienię nadajnika na coś bardziej "pro" i bardziej docelowego/ostatecznego. Wstępnie myślałem o MX22, ale chyba poczekam na MX24 z ang. menu. Ten i może następny sezon polatam na Sanwie - bo funkcje które posiada, obecnie w zupełności mi wystarczają, a moje umiejętności nie wymagają JESZCZE bardzie zaawansowanej techniki. Jak odczuję dyskomfort z powodu braku kanałów, lub jakiejś funkcji na pewno będę się przesiadał na Graupnera. Pozdrawiam, Piotr /peTer/ Sukiennik
Reply to
peTer

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.