Domowe i przemysłowe wydruki 3d

Kiedy osiągną zadowalającą jakość i niezawodność?
W pracy mieliśmy taką drukarkę, ale wychodziły tragiczne bryły.
Duża i znana firma HP wzięła się za te drukarki, to może coś z tego wyjdzie.
Opracowała własną technologię, która wygląda ciekawie.
HP’s Multi Jet Fusion technology
formatting link

Jakość wydruku podobno dorównuje technice wtrysku.
Reply to
WM
Loading thread data ...
W dniu 2017-10-18 o 21:58, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Grubość warstwy, rozdzielczość i jeszcze parę innych parametrów wpływa na dokładność.
Zwykła drukarka plujka strzela mikroskopijnymi kropelkami farby. Zamiast farbą może chyba strzelać kropelkami żywicy, lub stopionego plastiku? Raczej tej drogi spodziewałem się po firmie HP.
WM
Reply to
WM
Przyklad z drugiej strony. Drukarka do drukowania domow. Precyzja prowdzenia glowicy wysoka, oceniam za sporo ponizej milimetra odchylki moze miec. A sciana ma odchylki z centymetr. Pluje glowica co ma przekroj 5x3 centymetry. Jeszcze niedawno brandzlowali sie sposobem druku polegajacym na tym ze maszyna zgarniala gips i zostawala jakas cienka warstwe i w to plula glowica do zwyklej drukarki napelniona woda. Mialem w lapach wydruk z takiej drukarki. Nie bylo sie czego czepic pod wzgledem estetyki. Ale wartosc uzytkowa marna. Forme do odlewania w piachu mozna bylo z tego zrobic albo jakiegos reklamowego gzora. Nie ma sie co ludzic ze wydruki z drukarek 3D beda uzywane w przemyslowej produkcji wielkoseryjnej. Zeby kupe zrobic to nie uzyska sie z drukarki detalu o takich parametrach wytrzymalosciowych z takim stanem powierzchni i w tak niskiej cenie jak z wtryskarki. Chociazby dlatego ze tworzywo przy wtrysku jest scisniete od kilkuset do gorna granica praktycznie nie istnieje atmosfer. Z jednej wtryskarki co pol minuty mozna miec dwadziescia grzebieni. Ile mozna przez godzine wydrukowac grzebieni? Dwa moze trzy. I dlatego ze grzebienie sa z wtryskarki to grzebien kosztuje w kiosku dwa zlote.
Reply to
4kogutek44
W dniu 2017-10-18 o 23:42, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
To prawda je?eli chodzi o produkcj? wielkoseryjn?. Wtedy wysoki koszt formy rozk?ada si? na du?? liczb? wyrobów. Dla produkcji prototypowej i jednostkowej, koszt formy jest du?ym obci??eniem. Ponadto czas wykonania formy wtryskowej mo?e by? wi?kszy od czasu wydrukowania prototypu. Forma wtryskowa ma ograniczenia wynikaj?ce z konieczno?ci podzia?u formy i wysuni?cia rdzenia. Wi?kszo?ci tych cz??ci wtryskiem raczej si? nie da wykona?.
formatting link

WM
Reply to
WM
Nie widzisz ze te przyklady to same bzdety. Po co komu klucz ktorym nic sie nie da przykrecic? Jedyne przemyslowe zastosowanie jakie widze to drukowanie budynkow. Jedna sztuke obudowy do pilota mozna wyfrezowac na frezarce cnc. Wstawki do formy wtryskowej na kilkaset sztuk robiono od dawna z epoksydu z odpowiednim wypelniaczem. Na drukarce 3D nie da sie zrobic wzorca z grafitu albo miedzi do elektrodrazenia. W tej chwili prawie wszystkie formy wtryskowe robi sie metoda elektrodrazenia. Technologia jest tak dopracowana ze dobra elektrodrazarka niewiele wolniejsza jest od frezarki, zwlaszcza ze sama koncowke drazenia robi sie po obrobce cieplej formy. Mozna sie podniecac obracajacym sie wydrukowanym lozyskiem ale nic sie nie da ulozyskowac na takim lozysku. Zrobienie uzytecznego kola zebatego w jednym egzemplarzu, takiego jak na fotce, jest mozliwe w malym warsztacie rzemieslniczym w ktorym jest tokarka i frezarka. Czas potrzebny do zrobienia takiego kola ze zdjecia ze stali, mosiadzu, poliamidu to ze dwie i pol godziny. Inna sprawa ze frezowane kolo z poliamidu bedzie z 10 razy wytrzymalsze od drukowanego. Jak bardzo potrzebowalem kola zebate w pojedynczych sztukach to na samej tokarce je zrobilem. Jako dluta uzywalem freza do obwiedniowego frezowania zebow. Chyba by mi odbilo jak bym mial zrobic rysunek, zawiezc plik na drukarke potem za dwa dni pojechac i jeszcze zaplacic jak za dwie godziny mialem gotowe kolo z poliamidu. Kola pod paski zebate tez na tokarce robilem. Jedyne co potrzebowalem to tabele ze srednicami jakie maja byc w zaleznosci od modulu i liczby zebow. Druk 3D to reklama i budynki.
Reply to
4kogutek44
W dniu 2017-10-19 o 04:45, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Ale o tym wszystkim trzeba po prostu wiedzie? ;) I to jest klucz.
Robak
Reply to
Sir_Robak
W dniu 2017-10-19 o 04:45, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Nie do wszystkiego (obecnie) druk 3d się nadaje. Podajesz przykłady kiedy obyłeś się bez niego.
Wielokrotnie wykorzystywaliśmy w naszej firmie wydruki 3d do wykonywania prototypów. Przeważnie były to elementy obudów, które po badaniach prototypu i wykonaniu niezbędnych korekt zastępowane były formami wtryskowymi. Obniżyło to koszty, bo wcześniej niezbędne i drogie korekty musiały być robione na wykonanych już formach wtryskowych. Czasem prototypy były sklejane z wyrzeźbionych kawałków plastiku, ale nie zawsze prawidłowo spełniały swoje zadanie. Wykonanie skomplikowanych powierzchni i kanałów wentylacyjnych w pokrywie było problematyczne.
Znam przypadek producenta mebli, który z powodzeniem wykorzystuje wydruki 3d w swoich wyrobach. Przeważnie są to różnego rodzaju zaślepki i elementy wykończeniowe.
Czyżbyś nie widział żadnej przyszłości w technice druku 3d ?
WM
Reply to
WM
Użytkownik kogutek napisał w wiadomości
Przemysl sie jednak podnieca, ale na razie to chyba bardziej platonicznie. Juz to nawet nazwali - technologi addytywne.
Wydruk nie musi byc ze slabego plastiku, sa i z metalu. A mozna wydrukowac np model do formy odlewniczej.
Wyznacznikiem jest tu raczej ilosc - do masowki mamy technologie z ktorymi druk 3D konkurowal nie bedzie. Ale one wymagaja np drogich form i oplacalne sie staja powyzej 1000 szt ...
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2017-10-19 o 11:49, Robert Wańkowski pisze:
Znam sprawę z opowiadań kolegi, którego skierowano do tej firmy, celem zapoznania się z praktycznymi problemami wydruku 3d. Nazwy tej firmy nie znam, a z kolegą nie mam kontaktu odkąd obaj zostaliśmy emerytami.
Ale jest firma francuska, która robi całe meble tą techniką.
formatting link

WM
Reply to
WM
Tak jak napisales to kazdy co chce cos udowodnic moze napisac. Niedawno bylo ze ma powstac jakas firma co skrzela dla ludzi bedzie robila zeby mogli oddychac pod woda. Link jest sprzed czterech lat i jest w nim wzmianka o zdarzeniu sprzed siedmiu lat. Dziala ta firma? Ma sklep i sprzedaja swoje meble? Eksportuja na pol swiata? Bo jak robia piec krzeselek i dwa stoly miesiecznie to nie jest to firma produkcyjna tylko zblizona do reklamowej. Wczesniej napisalem ze do reklamy druk 3D sie nadaje i jest przydatny. Ale obudow lusterk do samochodow nikt tak robil nie bedzie. Pewno jakas NASA ma wypasione drukarki i cos na nich robia. Ale cena takich drukarek zabija oczy iloscia zer i pewno nie sa skorzy zeby sie nimi chwalic. No i na bank nie drukuja na nich odpowiedzialnych elementow.
Reply to
4kogutek44
W dniu 2017-10-19 o 13:48, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
___________________________________________________________________________________________________ Są pasjonaci starych samochodów, w których może nie być oryginalnych lusterek. Możliwość odtworzenia takiego lusterka w drukarce 3d może być ciekawą możliwością. ____________________________________________________________________________________________________
Rakiety kosmiczne już drukują
formatting link
Drukowano już części w kosmosie. Widocznie dostrzegają jakieś potrzeby i możliwości.
formatting link

Jeszcze medycyna jest dużym odbiorcą drukarek 3d. Posłuchaj specjalisty
formatting link

WM
Reply to
WM
Masz racje. Napisz jak zaczna drukowac dzwigi, czolgi, samoloty, czajniki z gwizdkiem i latarki. Bo na razie drukuja misie yogi, rozowe sloniki, zgubione klocki. Slyszales zeby dzialajaca skrzynie biegow do motoroweru ktos wydrukowa? Bo ja jeszcze nie slyszalem. Jak wydrukowac lusterko do zabytkowego samochodu to samochod z takim lusterkiem przestaje byc zabytkowy.
Reply to
4kogutek44
Użytkownik kogutek napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
formatting link
formatting link
Co tu z metalu, a co z plastiku ?
formatting link
Wiec wcale bym sie nie zdziwil, gdybym w motorowerku zobaczyl troche kol zebatych z plastiku.
Tylko ... motorowery i kosiarki to produkt masowy. Elementy sa z wtryskarki.
Mowisz, ze jak konserwator podmaluje stary obraz nowa farba, to tez juz nie zabytek ?
J.
P.S.
formatting link
Reply to
J.F.
Daj jeszcze wydrukowany czajnik z gwizdkiem. Moze byc i plastikowy elektryczny ale grzalka, wylaczniki termiczne i przewod z wtyczka tez musza byc wydrukowane. I latarke z wydrukowana bateria i zarowka. Oczywiscie czajnik ma gotowac wode a latarka swiecic. Cena detaliczna za czajnik nie wieksza niz piec dych a za latarke sam nie wiem bo w sklepie obok dzialajaca kosztuje 4 zlote. Czolg i dzwig na razie odpuszcze. Oczywiscie czajnik i latarka z jednego podejscia maja byc zrobione. Przy toczeniu nazywa sie to z jednego zamocowania, narzedzia mozna zmieniac ale detalu ruszac nie wolno.
Reply to
4kogutek44
Użytkownik kogutek napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Gwizdek pewnie dobrze wyjdzie :-)
elektryczne czesto plastikowe obecnie.
Polimery przewodzace tez juz mamy.
formatting link
To mi zademonstruj jak toczysz czajnik z jednego zamocowania. Oczywiscie z grzalka, przewodem, wtyczka i lampka.
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2017-10-19 o 20:00, J.F. pisze:
Ja byłem świadkiem wielu zmian technologicznych popularnych urządzeń. Pamiętam argumenty przeciwko.
Zegarek elektroniczny. Kto będzie chciał ciągle zmieniać baterie?
Komputer. To nie ma przyszłości. Jaki sens wydawać kupę forsy by używać do gier i jako maszyny do pisania?
Telefon komórkowy. Nigdy nie kupię tego gadżetu do szpanowania. Kupił po kilku latach twierdząc, że potrzebuje w pracy.
Telewizor plaski. Kolory nienaturalne, do kitu i cena zaporowa.
Aparat cyfrowy. Słaba rozdzielczość i co klisza to klisza.
______________________________________________________________________
Przypomnimy koledze za parę lat jego argumenty :)
WM
Reply to
WM

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.