PRACA >>> Inżynier-konstruktor / Warszawa / cał

Firma produkcyjna INDECO S.A. zatrudni
INŻYNIERA-KONSTRUKTORA
Warunki pracy:
- Warszawa, ul. Bukowiecka 92
- godziny 8-17, pon.-pt.
- cały etat
Zadania:
- projektowanie konstrukcji mechanicznych (okucia meblowe)
- przygotowywanie dokumentacji technicznych
- wsparcie techniczne IT
- kontrola jakości.
Wymagania:
- dobra znajomość programów: Mechanical Desctop, Autodesk Inventor lub Solid
Edge
- wykształcenie wyższe techniczne
- j. angielski
- prawo jazdy kat. B
Pożądane:
- znajomość obróbki aluminium i stali (blachy)
- doświadczenie zawodowe
Zgłoszenia:
Zgłoszenia z podaniem terminu podjęcia pracy oraz oczekiwanego wynagrodzenia
brutto w początkowym okresie pracy prosimy przesłać na adres:
snipped-for-privacy@indeco.pl z tematem wiadomości: inżynier.
Reply to
INDECO S.A. - Praca
Loading thread data ...
INDECO S.A. - Praca snipped-for-privacy@indeco.pl napisał(a):
W pierwszych słowach mojego listu donosze ze jestem zdrowy czego i tobie droga firmo Indeco życzę. W prostych słowach przetłumacze twój droga Indeco list z polskiego na nasze. Ty nie szukasz inżyniera konstruktora tylko muła. Kogoś kto ma wymyslić coś. Narysować, zrobić technologię, wykonać prototyp a następnie sprawdzić jakość produkowanych seryjnie elementów. Konstruktor jest od wymyślania i nadzorowania wykonania prototypu. Dokumentację, technologie i kontrole jakości wraz z pakowaniem i wysyłka robią inni ludzie. Zapewne znajomośc angielskiego jest nieodzowna przy produkcji zawiasów do wersalek i gałek do szafek. A może to ma być jedyna osoba w firmie potrafiąca odróżnić zagraniczny spam od korespondencji. Innego wytłumaczenia takiego wymagania nie widzę. Spełniam wasze oczekiwania z nawiązką. Nawet nie bedziecie mi musieli kupować komputera. Projek dinksa do wersalki potrafię zrobić na wbudowanym w strukture mózgu programie 3D. W przypadku wrodzonych zdolności nazywa się to talentem. Potrafie również zrobić w ten sposób projekty wielu o wiele bardziej złożonych mechanizmów i urządzeń, ba robiłem to do tej pory wiele razy i pewno jeszcze wiele razy zrobę. Potrafię również wykonać dokumentację i prototyp. Tylko pytanie. Czy ciebie droga firmo stać na kogoś takiego jak ja. Tomek
Reply to
Tomek
Użytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:d4p3bh$bee$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
. .
MISZCZ ! naprawdę nieźle się uśmiałem z samego rana :) pozdrawiam
Reply to
rtgx
Tomek napisał(a):
Ciekawe czy ci spece od HR z tej firmy jak idą do lekarza rodzinnego to oczekują, że on/ona zrobi mu zęby, wytnie wyrostek, założy bypass, nastawi złamane kości, podciągnie fałdki na d..., przeprowadzi rehabilitację psychofizyczną, itp. itd. własnoręcznie ;) Wydaje mi się, że ludzie, którzy piszą takie ogłoszenia nie mają zielonego pojęcia o tym co może i nie może robić inżynier. Podejrzewam, że dla nich inżynier to taki "lepszy" konserwator szkolny, złota rączka i cieć w jednej osobie, niestety.
Pozdrawiam, moose
Reply to
Moose
Warunki pracy: - Warszawa, ul. Bukowiecka 92 - godziny 8-17, pon.-pt. - cały etat
Od kiedy cały etat to 9 godzin, pewnie w practyce w tej smiesznej firmie oznacza to 12h/dobe albo lepiej. No tak ale przecież konstruktor to tylko siedzi o obraca bryłki...lajcik..ech szkoda gadać. Miłego weekendu Piotr
Reply to
jensen
Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.
To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi
Reply to
worpi
Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.
To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi
Reply to
worpi
Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.
To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi
Reply to
worpi
worpi napisał(a):
Dobrze, mozesz. Tylko zapychaj im skrzynke, a nie nam newsy.
BP,PPMNSP Robert
Reply to
Robert Sander
No i co tu się tak podniecać. Jeśli jakaś firma potrzebuje stracić 10 lat, żeby się przekonać że na głąbach nie da się oprzeć swojego rozwoju- no to niech straci. Głębsze rozwodzenie się nad tym szkodzi tylko tej firmie, bo jeśli w połowie tych 10 lat zmienią strategię, a potem jeszcze raz spróbują- to stracą na to całe życie, a nie tylko 10 lat.
To, co piszę nie jest wyssane z palca. Mam kontakty z firmami, w których pracowałem kiedyś. I wszystko się zagadza. Konrad
Reply to
KA

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.