PRACA >>> Inżynier-konstruktor / Warszawa / cał

Apr 27, 2005 Last reply: 21 years ago 10 Replies

Firma produkcyjna INDECO S.A. zatrudni



INŻYNIERA-KONSTRUKTORA



Warunki pracy:



- Warszawa, ul. Bukowiecka 92



- godziny 8-17, pon.-pt.



- cały etat



Zadania:



- projektowanie konstrukcji mechanicznych (okucia meblowe)



- przygotowywanie dokumentacji technicznych



- wsparcie techniczne IT



- kontrola jakości.



Wymagania:



- dobra znajomość programów: Mechanical Desctop, Autodesk Inventor lub Solid Edge



- wykształcenie wyższe techniczne



- j. angielski



- prawo jazdy kat. B



Pożądane:



- znajomość obróbki aluminium i stali (blachy)



- doświadczenie zawodowe



Zgłoszenia: Zgłoszenia z podaniem terminu podjęcia pracy oraz oczekiwanego wynagrodzenia brutto w początkowym okresie pracy prosimy przesłać na adres: snipped-for-privacy@indeco.pl z tematem wiadomości: inżynier.


INDECO S.A. - Praca snipped-for-privacy@indeco.pl napisał(a):

W pierwszych słowach mojego listu donosze ze jestem zdrowy czego i tobie droga firmo Indeco życzę. W prostych słowach przetłumacze twój droga Indeco list z polskiego na nasze. Ty nie szukasz inżyniera konstruktora tylko muła. Kogoś kto ma wymyslić coś. Narysować, zrobić technologię, wykonać prototyp a następnie sprawdzić jakość produkowanych seryjnie elementów. Konstruktor jest od wymyślania i nadzorowania wykonania prototypu. Dokumentację, technologie i kontrole jakości wraz z pakowaniem i wysyłka robią inni ludzie. Zapewne znajomośc angielskiego jest nieodzowna przy produkcji zawiasów do wersalek i gałek do szafek. A może to ma być jedyna osoba w firmie potrafiąca odróżnić zagraniczny spam od korespondencji. Innego wytłumaczenia takiego wymagania nie widzę. Spełniam wasze oczekiwania z nawiązką. Nawet nie bedziecie mi musieli kupować komputera. Projek dinksa do wersalki potrafię zrobić na wbudowanym w strukture mózgu programie 3D. W przypadku wrodzonych zdolności nazywa się to talentem. Potrafie również zrobić w ten sposób projekty wielu o wiele bardziej złożonych mechanizmów i urządzeń, ba robiłem to do tej pory wiele razy i pewno jeszcze wiele razy zrobę. Potrafię również wykonać dokumentację i prototyp. Tylko pytanie. Czy ciebie droga firmo stać na kogoś takiego jak ja. Tomek

Użytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:d4p3bh$bee$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

. .

MISZCZ ! naprawdę nieźle się uśmiałem z samego rana :) pozdrawiam

Tomek napisał(a):

Ciekawe czy ci spece od HR z tej firmy jak idą do lekarza rodzinnego to oczekują, że on/ona zrobi mu zęby, wytnie wyrostek, założy bypass, nastawi złamane kości, podciągnie fałdki na d..., przeprowadzi rehabilitację psychofizyczną, itp. itd. własnoręcznie ;) Wydaje mi się, że ludzie, którzy piszą takie ogłoszenia nie mają zielonego pojęcia o tym co może i nie może robić inżynier. Podejrzewam, że dla nich inżynier to taki "lepszy" konserwator szkolny, złota rączka i cieć w jednej osobie, niestety.

Pozdrawiam, moose

Warunki pracy:

- Warszawa, ul. Bukowiecka 92

- godziny 8-17, pon.-pt.

- cały etat

Od kiedy cały etat to 9 godzin, pewnie w practyce w tej smiesznej firmie oznacza to 12h/dobe albo lepiej. No tak ale przecież konstruktor to tylko siedzi o obraca bryłki...lajcik..ech szkoda gadać. Miłego weekendu Piotr

Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.

To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi

Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.

To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi

Czyli wybiorą najtańszego i mieszczącego sie w widełkach wymagań.

To zasypmy ich ofertami za jakies 6000 a moze 8000 zl. Jak im sie zapcha skrzynka to nie beda dawac bzdurnych ogloszen. worpi

worpi napisał(a):

Dobrze, mozesz. Tylko zapychaj im skrzynke, a nie nam newsy.

BP,PPMNSP Robert

No i co tu się tak podniecać. Jeśli jakaś firma potrzebuje stracić 10 lat, żeby się przekonać że na głąbach nie da się oprzeć swojego rozwoju- no to niech straci. Głębsze rozwodzenie się nad tym szkodzi tylko tej firmie, bo jeśli w połowie tych 10 lat zmienią strategię, a potem jeszcze raz spróbują- to stracą na to całe życie, a nie tylko 10 lat.

To, co piszę nie jest wyssane z palca. Mam kontakty z firmami, w których pracowałem kiedyś. I wszystko się zagadza. Konrad

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required