Konrad Anikiel napisał(a):
>
> >formatting link> > Cóż to za styl, u licha: postawić tezę a potem jej używać jako
> > argument do jej obrony. Masło maślane!
>
> Maslo maslane? Khmm... Slodki eufemizm. ;)
> Dla mnie jest to blizsze stekowi bzdur. O ile ostatnio (rok, dwa lata
> wstecz) pojawiajace sie glosy (artykuly, wypowiedzi) odczytuje jako
> przygotowywanie gruntu (opinii publicznej) pod jadrowa inwestycje w
> Polszcze, o tyle ta wypowiedz IMO miesci sie po przeciwnej stronie
> barykady - w sensie, ze autor nie dziala sam z siebie i tez nie jest
> obiektywny. Albo raczej jest jeszcze mniej obiektywny.
> Nie wspomne juz o zonglowaniu danymi - skad sie bierze tak niska
> emisyjnosc CO2/MWh krajow starej Unii? Autor zapomnial dodac, ze wlasnie
> dzieki udzialowi "bezemisyjnej" energetyki jadrowej :D
> To jedno "potkniecie" dyskwalifikuje w moich oczach rzetelnosc, a
> zwlaszcza obiektywnosc calego opracowania.
Przypuszczam że w artykule dla Nuclear News by tego nie napisał, a dla GW- nie ma sprawy, anything goes :-)
Nie chcę przesadzać, że wszystko w tym artykule jest bez sensu. Bo rozproszona i małoskalowa, "domowa" produkcja energii elektrycznej, jaka ma miejsce np w Niemczech, swój urok ma. Ale ich stać na fanaberie, a kto w Polsce za swój pieniądz położy na dachu baterie fotowoltaiczne w nadziei że się kiedyś zwrócą? Zresztą gdzie na dachu, jak większość "ekoświadomych" ludzi mieszka w blokach? Konrad PS Profesor... Ciekawe czego swoich studentów nauczył...