Drodzy grupowicze mam bardzo praktyczne pytanie - mam nadzieję, że nie NTG. Dość przypadkiem stałem się posiadaczem dużego (średnica 20 cm!!!) i mocnego magnesu neodymowego. Niestety trudno się z nim poruszać, bo można dosłownie się przykleić do kaloryfera, klamki a nawet rury :) I pytanie: czy są jakieś "specjalistyczne" pojemniki do przechowywania mocnych magnesów? Rozumiem przez to pojemnik, który "wytłumia" (izoluje, ekranuje - jak to nazwać?) właściwości przyciągające magnesu?
Gdzie trzymać mocny magnes (neodymowy)?
Feb 23, 2009
Last reply: 17 years ago
15 Replies
Użytkownik "Kucing"
Pewnie w puszce. Ale jak go z niej wyjąć?
Robert
Nie ma takiego materialu. Najprosciej ujmujac - albo material nie jest przyciagany przez magnes (ale wtedy nie "izoluje"), albo jest - ale wtedy nie wyjmiesz magnesu z puszki... 8-)
Do przechowywania magnesow polecam gruboscienny albo wielowarstwowy pojemnik z plastiku. Chodzi po prostu o to, zeby magnes byl daleko od zewnetrznej scianki pudelka i nie mial szans na bliski kontakt z klamka/kaloryferem.
MJ
Do jakiejś puszki aluminiowej wsadź.
zyga
Kucing pisze:
Owiń kilkunastoma warstwami folii bąbelkowej, zminimalizujesz ryzyko uszkodzenia czegoś z otoczenia albo własnych palców.
Moja rada moze sie wydac kontroweryja, i byc moze dostane "zjebke", co mi sie zdarza ale zaryzykuje... Otoz kup drugi identyczny do tego magnes i ostroznie zloz je bokami czyli pobocznicami walcow tak aby biegu N jednego sasiadowal z biegunem S drugiego. Zreszta ona same sie tak przyciagna. I wtedy zachowujac przemyslana technologie i ostroznosc, obloz je obustronnie grubszymi blachami zelaznymi. Ich ilosc dobierzesz doswiadczalnie. W ten sposob cale pole magnetyczne zamknie sie przez te blachy i na zewnatrz nie pozostanie juz nic. Ponadto taki sposob przechowywania magnesow zapewnia ich dlugotrwaly zywot bez strat. Ponowne rozlozenie takiego "agregatu" nie sprawia klopotow. Ja mialem podobny problem wysylajac magnes w paczce, co jest zakazane. Dokupilem drugi i zrobilem tak jak opisalem. Calosc owinalem grubo w szmaty, oblozylem roznymi metalowymi rupieciami, w tym jakas patelnia, aby na przeswietleniu nie zwrocily uwagi i o dziwo do Polski dotarly bez szwanku. Pzdr.
Dnia Mon, 23 Feb 2009 10:21:21 +0100, Kucing napisał(a):
Hmm a po co ty taki nosisz w kieszeniach? Magnetyzer na klejnoty? :)
Ppakuj w gruba warstwe niemagnetyczna. Bedzie tylko slabo przyciagal wtedy, bo duza reluktancja.
Co to zamykana w ekranie ferromagnetycznym czy skladania z innym magnesem
- odradzam. W koncowej fazie sila z jaka sie przyciagna te materialy przekroczy kilkaset kG dla tak duzego magnesu. Wystarczy, zeby zmiazdzyc palec albo odszczypnac kawalek skory, no i slabo widze potem rozdzielenie tego.
Dobrze piszesz. Ewentualnie jesli magnes jeden to zastapic drugi zelaznym klockiem/krazkiem/kawalkami blach.
Ale to mnie troche dziwi. Srednie trudno oderwac od blachy. Jakas gumowa przekladka by sie przydala - i oderwac bedzie latwiej, i udar przy skladaniu mniejszy.
J.
Dzieki za uznanie:) Co prawda moje magnesy przy tym 20 cm wygladaly jak krasnoludki, mialy tylko po okolo 8 cm srednicy a klopotow mi przysporzyly. Te blachy mialem cienkie 2 mm grubosci i dlatego latwo bylo jedna po drugiej kolejno odspajac, ale tez dawaly w tylek. Takiego fi 20 cm w rece nie mialem ale wyobrazam sobie, ze mozna nim latwo sobie palce czy co tam jeszcze poucinac, z neodymami nie ma zartow. Najlepsze bylo, jak wysiadalem z samochodu majac go w kieszeni spodni; przywalil w karoserie z hukiem, obil lakier, ale to nic - mie dosc, ze portki mi przecial, to w zaden sposob od tej blachy odciagnac sie nie dal. Dopiero kolega, silny w recach, dlugo mi tam kolo krocza majstrowal wzbudzajac uzasadnione zainteresowanie przechodniow, by w koncu go odspoic. No i drobiazg, moja karta bankowa, ktora mialem w tylnej kieszeni calkowicie zglupiala... Pzdr.
Wsadz pod maske malucha. Spalanie spadnie do 0.1 na 100 a moc silnika wzrosnie o 100 koni. :)
pozdrawiam pluton
Zamocowac nad zderzakiem. Spalanie spadnie do zera, a predkosc .. zalezy do kogo sie przykleimy :-)
J.
Użytkownik "J.F."
Nawet można by produkować energię. ;-)
Robert
20cm magnesu neodymowego jeszcze na oczy nie widziałem, ale widziałem mniejsze i obawiam się że gdyby przykleić samochód (a zwłaszcza Malucha) nim do jakiegoś innego samochodu, to hamulce by nie dały rady go oderwać, a jak już to raczej z kawałkiem blachy :)
Eee tam, jak juz, to pod zderzakiem, dokladnie przed przednimi kolami ale tez trzeba dwa. Wtedy zadnego gwozdzia nie zlapiesz, przynajmniej bedzie z tego jakis pozytek. No, tyko zmowu na kraty sciekowe nalezaloby uwazac i starannie je omijac:) Pzdr.
połóż na podszybiu auta tam jest komp sterujący silnikiem i opisz co sie stanie :)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required