Generalnie tak. Różnych procesów korozji jest tyle że jakaś tam ostrożność jest uzasadniona.
...czego?
No właśnie. Co interesuje konstruktora to ja wielkiej wiedzy nie mam, ale po mojemu najważniejsze mechanizmy zniszczenia / parametry projektowe lufy armatniej to doraźna wytrzymałość na ciśnienie (setki MPa), wytrzymałość zmęczeniowa (niskocyklowa), erozja w początkowej części gdzie tempertura i ciśnienie mają najwyższe wartości, odpuszczające działanie temperatury, umacniające działanie impulsowych naprężeń, co tam jeszcze? Nie bardzo sobie wyobrażam jakie zjawiska metalurgiczne (jeśli wykluczymy korozję, bo założyłeś że armata jest zakonserwowana) mogłyby mieć jakiś wpływ na pogorszenie czegokolwiek. To nie samolot, myszy nie zeżrą :) Konrad