Turbina sie rozpekla

W Indiach tez jest tumiwisizm. Ale jednak troche inny. Hindusi maja zupelnie inne poczucie humoru, w pracy sa cholernie powazni, bardzo formalni, oficjalni i biurokratyczni. Powoduje to ze stosuja sie scisle do procedur, regulaminow i polecen. Natomiast jesli cos jest nie tak, a nie bylo na to zadnej procedury, to w naturalny sposob to oleja. W Polsce ludzie jednak maja wieksza sklonnosc do filozofowania: a, co by bylo gdyby cos tam, a moze nawet i gdyby jeszcze cos innego. Hindusi w pracy nie filozofuja: tego mi nie kazali, mi to wisi kalafiorem. Robie tylko to co mi kazali. Proste :-) Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
Loading thread data ...
Jestes pewny tej liczby ?
Bo tu nie o sama liczbe chodzi, tylko o stosunek do mieszkancow. U nas jednak wychodzi ponad ponad 1 samochod na rodzine, co by znaczylo ze dziecko pewne rzeczy wie - ze sie olej zmienia, plynu chlodniczego pilnuje, cisnienia w oponach. W calych Indiach 1.2mld ludzi, w Bombaju cos 20 mln mieszkancow - troche duzo tych samochodow, szczegolnie ze oni chyba motorowerki lubia.
Trafilem na inna dana - maja 35 mln linii telefonicznych stacjonarnych. Co by znaczylo ze wiekszosc widziala telefon na obrazku, albo w budce. Ale ostatnio im doszlo 700 mln komorek :-)
Ale czy to swiadczy o "kulturze technicznej spoleczenstwa" ? Stal mozna produkowac w wielkiej, zautomatyzowanej hucie, pod nadzorem zachodnich inzynierow.
Tylko niestety nie wiem jaki efekt tego porownania, moze byc taki ze sobie radzili aby utrzymac cywilizowany poziom, a moze byc tak ze zyja jak dwa wieki temu :-) Tych 700 mln komorek sugeruje ze nie jest zle - przynajmniej prad maja.
Kiedys pokazywali problemy inwestorow w jakims arabskim kraju. Robotnik to tam w ogole nie brzmi dumnie, mozna by rzec - wstydliwie. Mieszkancy nie maja w zwyczaju przychodzic na jakas godzine, wiec zebrac ich w pracy trudno. Zegarkow czesto nie maja. Mlotka trzymac nie potrafia itp, itd. Ciekawe ile w tym prawdy .. ale w AS pracuje multum pracownikow z Indii i Pakistanu. I ponoc jeszcze tani sa, co mnie troche dziwi, bo przeciez trzeba im zafundowac samolot.
P.S. Kultura ruchu drogowego w Wietnamie
formatting link
?v=lIqQKleBRoI&feature=related
formatting link
Nie mowie nie, troche inna niz nasza, ale niewatpliwie jest
J.
Reply to
J.F.
...sprzedanej Lakshmi Mittalowi :-)
Reply to
Konrad Anikiel
Ze co? Jakiej kulturze technicznej spoleczenstwa?
W Stanach robi sie rakiety kosmiczne, okrety podwodne, samoloty naddzwiekowe, cuda, wianki. Jaki to ma wplyw na kulture techniczna spoleczenstwa?
W Polsce jest trzeci swiatowy dostawca oemowych wymiennikow ciepla do gazowych kotlow CO, pracowalem tam 7 lat od chwili zalozenia firmy. Jak myslisz, jaki to ma wplyw na kulture techniczna spoleczenstwa? Ile w ogole ludzi wie o takiej firmie?
Bez sensu? No to moze inaczej: w PRLu kazdy posiadacz Malucha znal na pamiec budowe silnika i skrzyni biegow, bo wlasnorecznie je naprawial co sobote. W Indiach kazdy Rajat Patel zna budowe swojej Vespy, albo Ambasadora (da sie przerobic na 206!). Natomiast zaden John Smith w Stanach ani Kurt Franke w Niemczech nie maja bladego pojecia jak dziala ich Hummer albo X5. Wynika cos z tego? Jak dla mnie nic... Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
Uzytkownik "Konrad Anikiel" snipped-for-privacy@gmail.com napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@k9g2000yqi.googlegroups.com...
Masz na mysli fachowcow (jednostki), czy poziom krajowy w branzy (ogol)? Potentatem w energetyce to Polska wielkim nie jest chyba? Wiem ze nie jest zle, ale super nowoczesnie, wielkoskalowo, rozwojowo? Jakies powszechnie rozpoznane marki typu Siemens, Westingouse, Areva, Mitsubishi, Atomstroyexport?
Atrakcyjnosc finansowa Polski to dla mnie jest jeden wielki kabaret. 9 lat temu w Bombaju widzialem w gazecie ogloszenie firmy Tata, poszukiwali konstruktorow, placili 50% typowego polskiego wynagrodzenia. Godzine temu wrocilem po calym dniu spedzonym ze znajomymi, ktorzy ostatnio sie przeniesli z Indii do UK, porownalismy te liczby na stan obecny. Moge powiedziec ze teraz w Indiach sie zarabia (jako inzynier mechanik na stanowisku konstruktora) praktycznie tyle co w Polsce, przy duzo nizszych kosztach zycia. Czyli wzrost zarobkow w Indiach jest 2 razy szybszy niz w Polsce. No i w krykieta wymiataja! Konrad
Mialem na mysli ludzi z ktorymi akurat sie zetknalem na budowach (nie tylko budowlancy ale pipingowcy i ludzie z branzy elektrycznej i urzadzen) Potentatem to chyba Polska faktycznie nie jest w energetyce ale jednak ludzie cos potrafia. Co do plac to sie z toba Konradzie zgadzam ze to kabaret, ale w tym kraju jak sie lepiej przyjrzec to wiekszosc rzeczy jest chora lub z czapy wzieta. Przemek
Reply to
Przemek" <olowek5-to tez.wp.pl
Przed zapisaniem sie Polski do UE ja mialem taka swoja prywatna przepowiednie: otworza sie rynki pracy, kazdy kto cos potrafi spakuje plecak, wezmie gitare i wsiadzie do Wizzaira bylejakiego. Niezupelnie sie sprawdzilo, choc w jakiejs czesci tak. Nawet ta czesciowo spelniona wrozba spowodowala jakis wzrost plac, bo jakas tam konkurencja na rynku pracy w Polsce zaistniala. Mimo wszystko nie jest to jakis imponujacy skok- ot tyle zeby znalazl sie jednak chociaz jeden taki ktory nie bedzie az tak bardzo narzekac, moze przynajmniej on nie wyjedzie. Ja tym narzekajacym czasem powtarzam: jak cie doja, to uciekaj, idz tam gdzie cie nie beda doic. Prosta zasada, 200 lat temu zbudowala Stany. Teraz buduje Europe... Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
No ale to Ichtioman zaczal z ta kultura, a Ty podchwyciles, wiec o co chodzi ? :-)
No coz, kawal jest ze przecietny Amerykanin zarowki nie wkreci tylko dozorce zawola, ale bywali w USA wyjasniaja ze to w miejscach gdzie mieszkanie wynajmujesz, i umowa po prostu obejmuje mieszkanie z woda, swiatlem i pradem, i do obowiazkow dozorcy nalezy wymiana zarowek. Z ewentualnymi konsekwencjami prawnymi.
W Polsce, jesli dobrze pamietam, to lokator nawet podlogi musi sam wymieniac :-)
No i o tym mowa - produkty niszowe malo o tym swiadcza. Choc nie wiem o jakich kotlach mowa, moze wcale nie takie niszowe, co oznacza ze Polska krajem spawaczy. I stolarzy i tapicerow - nasza kolejna "specjalnosc eksportowa".
raczej Syreny, maluchy jakby nieco rzadziej sie psuly.
I znow wracamy do ilosci - czy tych Vesp jest jedna na obywatela czy jedna na wioske.
No wiesz, taki Patel co wie jak Vespa zrobiona, moze sie zainteresuje tym co obsluguje/remontuje, zwroci uwage ze olej by chyba trzeba dolac, albo ze dziwnie goracy, wie co to jest 1 bar i do czego sluzy manometr i jak sie kluczami poslugiwac, itd. Kurt juz niekoniecznie, a potem satelity spadaja :-)
P.S. Ciekawie pisza o projekcie Manhattan - separacja izotopow
formatting link
obslugi urzadzen zatrudniono kobietki, kompletnie nie wiedzialy co robia, ale w roli prymitywnego regulatora spisywaly sie lepiej niz naukowcy. No ale z drugiej strony takiego podejscia stoi Czernobyl :-) Choc to moze przyklad niezbyt adekwatny.
J.
Reply to
J.F.
Tylko sie czepiam, bo kultura techniczna i spoleczenstwo to chyba dosc trudne do polaczenia pojecia. Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
No ale jesli nie spoleczenstwa w ogolnosci, to kogo/czego ? Zakladu, przedsiebiorstwa, koncernu ?
I jak na to patrzec - tak jak opisales Hindusow - jak maja opisane, to sie trzymaja, jak nie maja to leja na wszystko ?
J.
Reply to
J.F.
Dnia Mon, 04 Apr 2011 18:59:38 +0200, J.F. napisał(a):
zawsze lepsze to niż u nas - mają wszystko opisane i leją na wszystko... :-P
:-)
Reply to
Krzysztof Chajęcki
No z definicji moze niby dotyczyc dowolnej zbiorowosci, ale proby oceniania kultury technicznej w calym narodzie z gory sa skazane przynajmniej na karkolomna droge, bo kazda teze mozna walkowac w nieskonczonosc- co sie tyczy jednostek/elit, moze ale nie musi sie tyczyc grup spolecznych, zawodowych, warstw/kast/klas itd. Indie to spoleczenstwo kastowe, sa zawody ktore sa przeznaczone dla jednej kasty, a dla drugiej nie. Jedni beda mechanikami samochodowymi, inzynierami, naukowcami- inni pielegniarzami, lekarzami itd. Kultura w jakiej sa wychowani i wyksztalceni wpaja w nich postawe "ja nie od tego jestem, nie musze tego wiedziec", wiec mnie wcale nie dziwi jak widze Hindusa wysoko wyksztalconego i doswiadczonego zawodowo, ktory ma tragiczne braki w podstawowej wiedzy z innej dziedziny.
Nie zawsze i nie wszyscy, ale taka jest przewazajaca wiekszosc. Konrad
Reply to
Konrad Anikiel

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.