Jestes pewny tej liczby ?
Bo tu nie o sama liczbe chodzi, tylko o stosunek do mieszkancow. U nas jednak wychodzi ponad ponad 1 samochod na rodzine, co by znaczylo ze dziecko pewne rzeczy wie - ze sie olej zmienia, plynu chlodniczego pilnuje, cisnienia w oponach. W calych Indiach 1.2mld ludzi, w Bombaju cos 20 mln mieszkancow - troche duzo tych samochodow, szczegolnie ze oni chyba motorowerki lubia.
Trafilem na inna dana - maja 35 mln linii telefonicznych stacjonarnych. Co by znaczylo ze wiekszosc widziala telefon na obrazku, albo w budce. Ale ostatnio im doszlo 700 mln komorek :-)
Ale czy to swiadczy o "kulturze technicznej spoleczenstwa" ? Stal mozna produkowac w wielkiej, zautomatyzowanej hucie, pod nadzorem zachodnich inzynierow.
Tylko niestety nie wiem jaki efekt tego porownania, moze byc taki ze sobie radzili aby utrzymac cywilizowany poziom, a moze byc tak ze zyja jak dwa wieki temu :-) Tych 700 mln komorek sugeruje ze nie jest zle - przynajmniej prad maja.
Kiedys pokazywali problemy inwestorow w jakims arabskim kraju. Robotnik to tam w ogole nie brzmi dumnie, mozna by rzec - wstydliwie. Mieszkancy nie maja w zwyczaju przychodzic na jakas godzine, wiec zebrac ich w pracy trudno. Zegarkow czesto nie maja. Mlotka trzymac nie potrafia itp, itd. Ciekawe ile w tym prawdy .. ale w AS pracuje multum pracownikow z Indii i Pakistanu. I ponoc jeszcze tani sa, co mnie troche dziwi, bo przeciez trzeba im zafundowac samolot.
P.S. Kultura ruchu drogowego w Wietnamie
J.