Zaimprowizowana wyciagarka

Nov 14, 2013 Last reply: 12 years ago 27 Replies

Eskimosi, do wyciagania morsa na brzeg, uzywali dawniej prymitywnej wyciagarki, pokazanej na rys.9 w tej ksiazce:

''The origins of invention: a study of industry among primitive peoples'' by Otis T. Mason, 1902

formatting link

W takim ukladzie jak na obrazku wzmocnienie sily wydaje sie byc tylko dwukrotne.

WM

P.S. Prosze nie odpowiadac na usuniety post, ktory zostal poprawiony i zastapiony przez ten tutaj.

W dniu sobota, 16 listopada 2013 16:17:05 UTC+1 użytkownik Dariusz K. Ładziak napisał:

A na forach użytkowników dźwigów helikopterowych też na pęczki opowieści o pękających linach? Na pogromcach mitów robili eksperyment. Po eksperymencie, przeprowadzonym według mnie prawidłowo, uznali opowieści o pękających linach i urwanych głowach za opowieści starych skrzypiec nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. W normalnych warunkach pękająca lina była niegroźna. Dopiero zastosowanie specjalnych środków technicznych umożliwiło przywalenie pękniętą liną w trupa świni. Zrywali linę grubości palca. Po każdym zerwaniu upadała na podłogę. Nie znam się na linach stalowych ale wydaje mi się że materiał jest tak przygotowany że zerwanie występuje po przekroczeniu wytrzymałości na rozciąganie przy minimalnym wydłużeniu wynikającym z rozciągania. Coś jak "drut" z gównianego żeliwa.

J.F. napisał(a):

[...]

No to wszystko jasne - użył tak zwanego kinetyka :)

W dniu sobota, 16 listopada 2013 18:14:52 UTC+1 użytkownik J.F. napisał: (...)

To zalezy od tego jaki jest opor, nawet lancuch kotwiczny potrafi sie zerwac. Urwany podczas wyciagania statku bardzo ciezki lancuch, zdumiewajaco szybko i daleko odlatuje.

formatting link

Dwa przypadki zbicia tylnej szyby urwanym holem lancuchowym i tasmowym.

formatting link
WM

No cóż Mało widziałeś w życiu Ja pracuję 25+ latek w przemyśle wiertniczym i takie rzeczy się zdarzały Jednakże warunki "brzegowe" były inne bo urwana lina natychmiast pracowała jako bat ( klucz mechaniczny do rur wiertniczych - pooouglaj a zobaczysz jak pracuje)

W dniu poniedziałek, 18 listopada 2013 12:23:59 UTC+1 użytkownik GIRAFFA napisał:

A teraz napisz że ta pękające liny były pełnosprawne. Wszystkie mechanizmy zabezpieczające też były pełnosprawne. Oczywiście obsługa to sami fachowcy mający pełną świadomość tego co robią. I taka lina sobie pęka sama z siebie. Na każdy wypadek zawsze składa się kilka czynników. Jeden powtarza się zawsze. To głupota. Nigdy nie widziałem klucza do rur wiertniczych. Doświadczenie podpowiada że może być podobny do opaskowego klucza do filtra oleju w samochodzie. Jeśli dobrze zgadują to taki duży klucz z liną może narobić szkód jak pęknie w nim lina opasująca rurę. Tylko że ona tak sama z siebie nie pęknie. Ma określoną wytrzymałość. Tak policzoną że zanim pęknie to jakieś elementy zabezpieczające w napędzie się poślizgną, zetną. Na wszelki słuczaj osłona jest tez policzona na możliwość zaabsorbowania energii jaka się w czasie wypadku wydzieli. Może się taka osłona uszkodzić ale ma wytrzymać uderzenie. To teraz pisz jak te liny pękały i dlaczego. No i ile osób zabiły. No chyba ze w przy takim wiercenia prowadzi się metodą traconego wiertacza. Wtedy ma wypadek wpisany do zakresu obowiązków i nic nikomu do tego.

Zaimprowizowana wyciagarka zastosowana do wydobycia auta, ktore wpadlo pod lod.

formatting link
WM

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required