Czy już spaliłem regulator 3F?

Feb 22, 2007 Last reply: 19 years ago 1 Replies

Witam


Tak to jest jak się nie słuch starszych (stażem) kolegów i robi po swojemu. Chciałem szybko sprawdzić regulator z silnikiem 3F i zamiast zacząć od wtyczek, rozłożyłem wszystko na stole i chciałem uruchomić tak 'w pająku'. Jak zacząłem podłączać to oczywiście musiała mi "drgnąć ręka" i na króciutką chwile regulator dostał odwrotnej biegunowości. Potem już spokojnie i ze sprawdzaniem podłączyłem go normalnie i silnik niby działa. Tylko, że tak na oko to nie osiąga max obrotów. Dokładniej to wraz z ruchem drążka obroty rosną, ale tylko do pewnego punktu. Tak mniej więcej za 3/4 skoku już nie rosną. I jak spaliłem regulator? Może trzeba go jakoś zaprogramować (to taki co piszczy po włączeniu i czeka na maksymalny gaz) A może po prostu daję za duże śmigło lub za małe napięcie, choć 12 V to chyba wystarczy.



Taaak trochę to wróżenie z opisu ale może ktoś już miał podobnie i potrafi się podzielić rozwiązaniem


MArek



Cześć! nie spaliłeś regulatora :-) obroty rosną do 3/4 gdzie regulator ustawia już maksymalne obroty, a później sprawdza maksymalne położenie drążka gazu je zapamiętuje. Między różnymi nadajnikami różny sygnał odpowiada maksimum i stąd taki efekt. Jak po ruszeniu drązkiem do maksimum wrócisz spowrotem do minimum, to przy ponownym dodawaniu gazu powinno już iść płynnie. Tak będzie się działo przy każdym podłączeniu baterii ( podczas pierwszego ruchu do maksimum regulator się ustawia ), chyba że masz funkcję przypisania "maksimum drazka" na stałe.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required