Czy ktoś z posiadaczy modelu Motylek eksperymentował ze zmiana kąta natarcia? Czy kąt zaproponowany przez pana Jarka Hajduka jest optymalny?
Pozdrówka PiotrP
Czy ktoś z posiadaczy modelu Motylek eksperymentował ze zmiana kąta natarcia? Czy kąt zaproponowany przez pana Jarka Hajduka jest optymalny?
Pozdrówka PiotrP
Poczekaj -Jarek sam odpowie ! ale nie s±dzê by da³ inny -:)).......
U¿ytkownik "Piotrp" ...
Cze¶æ Piotrze,
¦mia³o mo¿esz przyj±æ, ¿e jest optymalny lub bardzo blisko. Jarek siê na tym zna i tego typu zagadnieniami zajmuje siê nie tylko hobbystycznie, ale tak¿e (a mo¿e przede wszystkim ???) zawodowo.Pozdrawiam,
Kaper
Oczywiscie nie watpię w fachowość pana Jarka, ale ja z tych co dmuchają na zimne i za dużo reoryzują (pisownia celowa) :) Dzięki za odpowiedź!
Dnia 10/03/2003 03:15 PM, Użytkownik Piotrp napisał:
Tak, ja "eksperymentowałem". Początkowo ustawiłem tak aby dolne poszycie (nie licząc "klap") leżało płasko tzn. w płaszczyźnie statecznika. Kąt był trochę za duży jak na mój gust (wymuszał nieco zbyt przednie wyważenie i zbyt dużą stateczność). Ale po kilku mniej udanych lądowaniach klapy zostały oberżnięte conieco w środku (ściślej - oberżnąłem fragmenty poszarpane śmigłem :)) oraz podcięte w obrys lekko trapezoidalny, czyli są ktrótsze na końcach skrzydeł.
Wygląda to tak:
Jeszcze jedna uwaga: jeśli planujesz masę przekraczającą 250-300g to daj dźwigar, choćby z balsy, bo inaczej złożysz skrzydło w pętli. Ja miałem szczęście, bo usłyszałem "chrup" ale model wyszedł z... nieco większym wzniosem :) Zaraz wkleiłem częściowy dźwigar w centrum płata (trochę widać).
JW
W MOdeliku kąt zaklinowania skrzydła jest mniejszy. Mam nieco kłopotów z trymowaniem, ale za to dobrze lata w wietrzne dni.
Hmmm, masa może przekroczyć 400g. Co prawda model ten nie będzie służył do akrobacji, a do zrzutu spadochroniarza, styropianowych bomb i cukierków, ale mimo tego posłucham Twojej rady. Płat posiada wznios. Zastanawiam się nad zastosowaniem wzmocnienia (quasi dźwigara) zewnętrznego, czyli węglowego pręta wklejonego na górnej powierzchni skrzydeł. Patrząc z przodu na model pręt ten i powierzchnie skrzydeł tworzyłyby trójkąt. Mechanicznie jest to dobre rozwiązanie, ale opory wzrastają. Dodam, że nie jest to mój pomysł, układ taki miał być zastosowany w polskich myśliwcach z "mewimi" skrzydłami.
O! Ty zbóju! 8)
KAcper
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required