Ciag dalszy moich przygod z renowacja kolejki PIKO wyglada kolorowo ... pomalutku wszystkie kolejeczki zaczynaja smigac jak szalone. Mam jednak 3 pytania:
- wiekszosc zasniedziałych miejsc ( zewnetrzna czesc kol, styki ) usuwam bardzo drobnym papierem sciernym i przemywam delikatnie rozpuszczalnikiem. Jednak sa elementy ciezkodostepne ( np. wnetrza kol czy te wszystkie elementy ruchome przy napedzie - nie wiem jak to sie fachowo nazywa ) ktorych papierem sciernym nie da rady przejechac. Czy macie jakies srodki/sposoby na wyczyszczenie/zdrapanie syfu z takich miejsc
- sporo czesci plastkiowych "nadwozia" jest polamanych/pourywanych ( reflektorki, elementy wyposazenia zewnetrznego itp. ). Jakie macie pomysly na renowacje takich rzeczy?
- temat malowania modeli zakonczyl sie u mnie w podstawowce. Od czego zaczac, jakie farby, czy pedzel czy areograf, jakie ceny ewentuanie podstawowego wyposazenia malego "malownika" :)
pozdrawia - nawrócony fascynat piko :)