uciekajace modele [OT]

Witam
Czytam i czytam sobie grupe i ciagle widze jakies posty o ucieczce albo
zniknieciu jakiegos modelu. Zaczynam miec obawy ze za jakis czas spadnie mi
na glowe cos z nieba, co akurat chwilke wczesniej sobie ucieklo.
Jak to jest tak naprawde, czy czesto sie zdarza ze rzeczywiscie komus cos
spadnie w poblizu glowy? Tak sie zastanawiam, dopoki nic zlego sie nie
stanie taka dyskusja nie zostanie podjeta w tym kraju, ale jesli komus
ucieknie model i narobi krzywdy wtedy na pewno przepisy zostana zdecydowanie
zaostrzone.
Dlaczego w ogole modele uciekaja, czy w wiekszosci z lekkomyslnosci
modelarzy czy po prostu awarie techniczne?
Pozdrawiam
Krzysztof
Reply to
Krzysztof
Loading thread data ...
No có¿. Zdarza siê najlepszym. A z praktyki wynika, ze najbardziej zagro¿one s± samochody :) Zdarzy³ siê tez niedawno wypadek zderzenia modelu z prawdziwym samolotem. Ma³e modele zwykle wiêkszej krzywdy nie zrobi±, a w tych du¿ych dubluje siê serwa, zasilania i odbiorniki. Poza tym ubezpieczenie z pewno¶cia w wiêkszko¶ci wypadkow za³atwia kwestie roszczeniowe.
I te zabezpieczenia powinny wystarczyæ. Natomiast podnoszenie tematu mo¿e spowodowaæ, ¿e zaraz znajdzie siêjaki¶ oszo³om (np. matka z dzieckiem mieszkaj±ca w poblizu lotniska), ktory za¿±da np.: - corocznego przegl±du tecnicznego aparatur - uprawnieñ do kierowania modelami - corocznych badañ lekarskich modelarzy, a co za tym idzie, pewnie po³owa by przepad³a z powodu wad wzroku - rejestrowania i wykonywania przegl±dów technicznych modeli w specjalizowanym punkcie
Itp. itd. W zwi±zku z powy¿szym proszê juz wiêcej nie poruszaæ tego ¶mierdz±cego tematu.
Reply to
Lukasz
Cześć,
Tak a'propos postu Daniela (vide: "znowu zwial nam model...") - czuję się jako współuczestnik akcji pośrednio wywołany do tablicy :)
W naszym głównym czynnikiem bezpieczeństwa jest latanie z dala od "cywilizacji" - kilka km za obrzeżami miasta, dokoła łąka otoczona lasem. W tym wypadku ryzyko sprowadzało się praktycznie jedynie do utraty modelu. Jak można było przeczytać na Danielowej stronce, straty udało się zminimalizować.
Niemniej - latanie blisko ludzi/zabudowań to zarówno z powodu "czynnika ludzkiego" jak i problemów technicznych (zakłócenia w mieście na pewno są większe niż poza miastem, nie licząc skrajnych przypadków typu BTS na łące) to swojego rodzaju "rosyjska ruletka". Ileś razy się uda..
Pozdr., Michał
Reply to
Michal
Prawdopodobnym jest, ¿e uciekaj±ce modele to konstrukcje bud¿etowe, oparte na najtañszej elekronice. G.....e odbiorniki typu Esky, czy inne który mo¿na kupiæ za psie pieni±dze na Allegro. Stery kierowane równie g.....mi serwani za grosze......napêdzane rewelacyjnie tanimi, za to nic nie wartymi polimerami, ³adowanymi przez równie kiepskie ³adowarki....... Suma kiep¶cizny zawarta w modelach zaczyna budziæ strach. Zamiast u¿ywaæ sprzêtu o sprawdzonej renomie stosuje siê badziewia. Jako¶ tak sie sk³ada, ¿e nikomu kto u¿ywa³ elementów, mówi±c po "proszkowemu", od wiod±cych firm specjalnie nic sie nie dzieje. Ja osobi¶cie ¿adnego modelarskiego ch³amu do reki nie borê i jak na razie ¿adnych "latajacych holendrów" nie zaliczy³em i ¿aden model nawet tego nie próbowa³. Niestety w dobie rosn±cego elektronicznego szumu jako¶æ sprzêtu to podstawa. Pozdro Jerzy.
Reply to
Jerzy Laskowski
Jerzy Laskowski napisał(a):
Ja oczywiście rozumiem, że każdy jeżdżący czymś innym niz E-klasa jest bez wyobraźni i nie dba o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny.
Ale wracając do naszych baranów -koledzy CZYTAJCIE ZE ZROZUMIENIEM. 99% opisanych przypadków ucieczki modeli to zwykłe błędy pilota - utrata kontaktu wzrokowego z modelem i brak umiejętności. Futaba 14MZ nic tu nie zmieni.
kojot
Reply to
Krzysiek "kojot: Choroszko
No. Nie bez kozery napisa³em, ¿e po³owa by przepad³a na badaniach wzroku. W tym pewnie i ja :)
Reply to
Lukasz
bez wyobra¼ni i nie dba o bezpieczeñstwo swoje i swojej rodziny.
Cieszê sie, ¿ê mamy to samo zdanie ;) Wystarczy Hitec lub ACT i niekoniecznie FUTABA14. Wystarczy T4.
Tu sie akurat nie zgadzam, ale to moje zdanie. Ja bym obstawia³ jakie¶ 20%. Reszta to kiepski sprzêt.
Pesymista. Kurde - jakie teraz robi± okulary.........szkoda gadaæ.
Reply to
Jerzy Laskowski
WILGĘ!!! Nie obserwuję u kolegów takiego nawyku, ale widzę jak tracą zasięg. Do starych motorków dają duży prąd, z LiPolków, że aż ISKRZY!! i przy dobrej aparaturze marchewa na 100m, za następnym razem to samo. Znam takich, którzy przychodzą polatać i bez pytania o KWARCE odpalają i w górę 2 kg. Szok! Opiszcie Panowie podobne przypadki, może nie będziemy badali wzroku :-) Pozdrawiam Wiktor
Witam
Reply to
wiktor
Do
Rozumiem ze masz na my¶li silniki szczotkowe?
Znam takich, którzy
Ka¿dy kogo¶ zna tak siê poprostu sk³ada Ale to tak na marginesie. Pozdrawiam Addriano
Reply to
Addriano
U¿ytkownik "wiktor" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Ta. Wielokrotnie sie z tym spotkalem :(. Ostatio gdy latalem w Markach (jakis rok temu bo teraz tam juz nie latam) przyjechal gosc z duza F3J. Z kumplem bylismy duzo wczesniej i trenowalismy ja akrobata a kolega kombata na tej wysepce z zakretem. Gosc rozlozyl sie w duzej odleglosci i jakby nigdy nic rozklada klamoty. Nawet nie podjechal do nas aby zapytac o kanal. Cale szczescie, ze gdy szedl rozlozyc wyciagarke i przechodzil niedaleko (w zasiegu glosu) zapytalem sie go na jakim kanale lata. Zdiwiony odburknal ze na 182... Ja rozumiem ze to jest malo popularne pasmo ale dla swietego spokoju i z czystej grzecznosci nalezy sie po pierwsze przywitac a po drugie ze wzgledu bezpieczensta zapytac o kanal. Korcilo mnie zeby nastepnym razem przyjechac juz z modulem na 35MHz i odpowiednim kanalem...
Nawet gdy latalem jeszcze na bemowie niepisana zasada byla tzw runda powitalna - czyli przejscie po wszystich, ktorzy akurat byli na miejscu i wczesniej latali. Nawet nie wyciagalem gratow zanim sie ze wszystkimi nie przywitalem.
Reply to
Jakubczak Przemek
Ja w kwestii formalnej. Proszê nie kojarzyæ tego osobnika z grup± warszawskich szybowników(f3j/b). To dziwny cz³owiek - tyle mam do powiedzenia na jego temat. Nie ma potrzeby przywo¿enia na pole "odpowiedniego modu³u" - go¶æ skutecznie sam pozbawia siê wszystkiego co lata z niezmiennie wysok± czêstotliwo¶ci± od lat. Doradzam daleko posuniêta ostro¿no¶æ kiedy zauwa¿ycie go na polu.
Pozdrawiam Tomek
"Jakubczak Przemek" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ea58fn$n35$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Reply to
Tomasz Osinski
No to widzê ,¿e to ogólnopolskie maniery . Dupek to pojêcie uniwersalne . W Krakowie za³atwiamy sprawê jednoznaczn± "zjeb± " z informacj± typu -tylko spróbuj w³±czyæ to nie polatasz.........
Reply to
Roh

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.