Polska nauka - grafen

Feb 06, 2019 Last reply: 7 years ago 64 Replies

Relatywnie duzo.

Czy nie na jedno wychodzi ? Nawet jesli bylo odwrotnie, to IBM zechcial mu zaplacic ... przeciez nie za sprzatanie laboratorium.

No, Syrene zrobilimy.

Nie mowie nie.

A tam widzisz - jak rzad chcial rakiete na Ksiezyc, to zalozyl NASA, ktore kupe roboty zlecalo :-)

O, to samo co w PRL. Podejmowac glupie decyzje, promowac swoich chrzesniakow, wk* wartosciowych pracownikow ...

Bo mali nie przyjada, a duzych ... moze i przekonasz, ale jak raz posadzili chrzesniaka na stanowisku, to przeciez nie beda go zdejmowac :-)

J.

Stereotypy i etykietki są niebezpieczne, bo często służą za pretekst do ucisku i do walki politycznej. Koleżanka Ilona ma rację. Przynajmniej sami nie lansujmy szkodliwych wizerunkowo stereotypów.

WM

W dniu 2019-02-06 o 14:21, J.F. pisze:

Już szukaja winnego fiaska.

formatting link
Robert

Zasadnicza różnica. Chytra baba z Radomia, to nie cała Polska.

--

Niekoniecznie. Powodów na taki stan moze byc przeciez cała masa, bo proces od wynalazku do produktu jest złożony.

Ad absurdum, jakbyśmy nie mieli żadnych pieniedzy i zaplecze i 40 noblistów w stodole za obora, to tez?

O właśnie...

Bez dokładniejszej analizy to raczej się nie da tak powiedzieć, tym bardziej, że nie jest to przeciez proces krótkoterminowy. Bazę trzeba sobie jakąś wypracować i ja utrzymac a sama innowacyjność to ile ma w tym procesie udziału? Jest owszem niezbędna ale niewystarczająca.

No i? Ktoś w to wątpi, nawet wśród tych wspomnianych hotelarzy? Złodzieje samochodów też całą Polską nie byli a stereotyp istniał i miał swoje podstawy. Myślę sobie, że epatowanie ogólnymi kwantyfikatorami, lub próby omijania tematu robią więcej szkód przy tego typu stereotypach niż sam temat stereotypów.

Takie stereotypy zwalcza się pokazując w normalnym zyciu i pracy, że jestesmy pełnowartościowymi członkami społeczności międzynarodowej, a nie udawaniem, że temat nie istnieje, lub emocjonalnym reagowaniem na to co tam ktos sobie palnie. To juz lepiej powiedzieć, że to off-topic.

Jak dużo? :)

Chyba nie wychodzi bo praktyka ztrudniania Noblistów post factum jest chyba dość powszechna.

No to dlaczego porażkę wydajesz się zrzucać wyłącznie na brak innowacyjności?

Ale jak przegną to się korpo jednak wk... i coś z tym zrobi, a przy molochu nie zrobi nic tylko bedzie dalej (państwo) pompowac pieniądze.

Zalezy ile ten chrzesniak narozrabia. Te granice swobody niszczenia są duże węższe niż dla naszego molocha, bo ponownie, to bije konkretnych ludzi po ich kieszeni, a nie rozmywa się w niedoli 40to milionowego narodu.

Długofalowe skutki zachłyśnięcia się dyktatorskimi porządkami Piłsudskiego. To dobry przykład w tej dyskusji. Tak się skończyło "więcej państwa w państwie".

Nawet jak ich bedzie np 4 na 50 nobli z fizyki w latach 1950-2000, to przyznasz ze duzo.

Dla prestizu ? Tez o czyms swiadczy. Dla dalszych badan ... podstawowych ?

Dla komercjalizacji odkrycia ? To byloby wlasciwe, tylko czy potrafi...

Troche w zartach ... ale malo tych naszych wynalazkow. Jakos ustroj nigdy nie sprzyjal :-)

Jest tez wersja, ze korpo pojdzie do rzadu i powie, ze dotacja potrzebna, bo beda duze straty :-)

Albo juz sie nie da uratowac ... i zostana tylko te korporacje, w ktorych wlasciciele lepij dbaja o swoje pieniadze :-)

J.

Odnoszę wrażenie, że to nie my gramy, tylko nami grają. Co więcej robią wszystko, by nam odebrać pole do własnego manewru. Przynajmniej starajmy się zachować godność.

WM

Ja odnoszę wrażenie, że po prostu nie mamy dystansu, głównie z powodu narodowyh kompleksów.

Tej samej klasy (co anihilacja bufetu) stereotyp u Holendrów: są cholernie skąpi. Mieszkałem w Holandii parę lat, mam tej narodowości sporo znajomych i widze u części takie cechy. Przy jakiejś okazji zlazło ntt. Reakcja? No faktycznie, chyba coś w tym jest, i tu opowiada mi historię o swoich rodzicach, jak to mieli gości, przyniesli im herbatniki na talerzu, poczęstowali, po czym zabrali talerz z resztą do pokoju obok.

Ten dystans wynika MZ z pewności siebie. Polak ma kompleksy. Jak mnie

20pare lat temu na dzień dobry poczęstowano kawałem o złodziejach samochodów to się lekko wk.., ale nic nie powiedziałem. Potem się z kompleksów wyleczyłem bo w niczym nikomu nie ustępujemy a często wręcz jesteśmy do przodu.

A godność to cięzki kaliber, nie powinno się go wytaczacz jako argumentu dla, przepraszam, różnej masci półgłupków, którzy faktycznie osądzają innych podług takich stereotypów. To nie są partnerzy ani do dyskusji ani też czynnik opiniotwórczy dla kogokolwiek rozsądnego, więc po co sobie kimś takim zawracać głowę?

No i kto to są ci oni?

I smieja sie z nas, ze sikamy w krzakach na parkingach, a o ich kiblach to temat na dluzsza opowiesc :-)

Ale w kraju to nam jakos nie wychodzi :-) Moze kwestia kapitalu, tzn jego braku.

Co do samochodow - zdaje sie, ze w UK tez duzo kradna. Przy czym po 2004 u nas ilosc kradziezy spadla, a u nich ... niby czemu miala by spasc ?

J.

No, raczej, off topic, ale, w kontekście sztucznej inteligencji, to może nawet i śmieszne, dla kogoś?

--

spadła po aferze 'diesel_gate'.

Nie chce mi sie czytac dalej. Produkujecie juz grafen. Prawie 60 wpisow to jakies efekty powinny byc.

Ponownie, MZ zalezy trochę dużo od tego co zostawiłęm poniżej. Nobla nie dostaje się przecież za roczny epizod z działalności naukowej.

Częściowo dla prestiżu, bardziej MZ aby stowrzyć kadry/zespół i jego rozpoznawalnoś. Ta druga cześć to raczej budżetówka, ale zawsze pomaga w przyciąganiu ludzi, projektów, innych instutucji.

Tej wersji nie można nadużywac, a korpo jest sporo.

Też. A w komunie nie.

Nawet nie znam tematu(?) :)

Wychodzi wychodzi, bo tu akurat mowa o normalnych ludziach a nie noblistach. Nie jesteśmy tak zepsuci dobrobytem jak w krajach dlugo rozwinietych i np. codzienna impotencja techniczna nie jest u nas jeszcze aż tak powszechna. Ale niestety za jakiś czas pewnie doszlusuje do zachodniego poziomu.

Trochę by mogła, ale to chyba za daleko (większe ryzyko) na tradycyjne drogi szmuglowania skradzinych samochodów? Chyba, że rozbierali na miejscu i wieźli w częściach do EE, to wtedy tak.

formatting link

Tam ponoc bylo popularne ukrasc samochod, przejechac sie i zostawic ... czesto rozbity.

formatting link
Popatrz na te liczby - a to bez Szkocji. U nas w 2000 skradziono 80 tys samochodow, a w 2017 10 tys.

Ciekawe ... chyba nie tak latwo zabrac nowoczesny samochod, z immobilizerem. Moze stad ten poczatkowy spadek ... a potem jacys specjalisci ... czyzby z Polski ?

J.

Nawet skoczna piosenka. Na szczęście za moich czasów nie było jeszcze takich klimatów.

No ale to trochę inaczej niż "zawodowo".

Przesłania mi żądaniem zapłaty :)

W dniu 2019-02-19 o 05:29, Marcin Debowski pisze:

To znana piosenka francuska: "La vie en rose" Nie znam duńskiego, więc nie wiem czy zmienili słowa. Tu wersja polska:

formatting link

WM

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required