Podczas wywoływania kretem widzę, że coś zostaje, ale jest mała różnica w odporności na kreta częsci naświetlonej od tej spod maski. Przy 1 min nic się nie pojawiło, przy 5 min był moment, że widać było rysunek, ale zanim zszedł lakier naświetlony, to reszta już tez zaczęła znikać.
Na filmach widzę, jak mają jedną folię. Dać dwie? Może potrzebna gruba warstwa lakieru? Dopiero zrobiłem dwie próby, ale w którym kierunku iść?
To nie jest PCB. To pod grafikę na stali trawionej elektrochemicznie.
Robert
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
Szukam sposobu na rozgrzanie folii ze stali nierdzewnej. Ma być ona klejona do...
J
Janusz
W dniu 27.02.2026 o 11:14, Robert Wańkowski pisze:
Nie.
Może być.
Zrób stopniowanie naświetlenia na płytce, tak jak się kiedyś w fotografii robiło, czyli naświetlasz pasek powiedzmy 5 minut, przesuwasz zasłonkę i np 1 minuta i tak co kroczek do np 10 czy 15 minut. Potem normalnie wytrawiasz w krecie i widzisz gdzie i jak została żywica. Wtedy dobierzesz odpowiedni czas naświetlania, bo to on jest krytyczny. Też kiedyś z tym walczyłem, ale ja naświetlałem świetlówkami UW, chyba do banknotów. Tam znowu czasy były bardzo krótkie i łatwo było prześwietlić lakier.
R
Robert Wańkowski
W dniu 27.02.2026 o 12:50, Janusz pisze:
Tak zrobiłem, ale z czasami co 20 s 6x. I wszystko się rozpuściło w tym samym momencie. No to powtórzę z to samo, ale z czasami co 1 min.
Robert
H
heby
Drukuj na zwykłym papierze, spulchnij toner w oparach acetonu (zrobi się znacznie bardziej kontrastowy, przyklej go taśmą do pokrywki, nad wylanym acetonem), użyj środka do robienia papieru przezroczystym (Transparent z tej samej serii jak Positiv, ale zdaje się że zwykły label-off też zadziała). Nie wiem czy uda Ci się spulchnić toner na folli, moja się rozpuszczała w oparach.
Na allegro dawno temu były gotowe wywoływacze. Nadal są po sklepach:
formatting link
One są oparte o metakrzemian sodu. Słyszałem, że jest bardziej selektywny. Ale to tylko opinia, sam nie używałem.
Za duże stężenie kreta.
Ja to robiłem inaczej: wrzucałem odmierzoną z grubsza ilość (20 lat temu, nie pamiętam ile, ale nie jakoś super dużo) a potem dorzucałem pojedyncze ziarenka, mieszałem i płytka lądowała w roztworze. W pewnym momencie widzisz nagły zwrot, lakier naświetlony rozpuszcza się (pojawiają się smugi w roztworze), ciemny nie i trwa to kilkadziesiąt sekund aż pojawi się rysunek, zazwyczaj dorzucałem wtedy jeszcze kilka zierenek. Róznica nie działa/działa/psuje to kilka(nascie) granulek kreta na kuwetę. Jesli przekroczysz stężenie, rozpuszacza się wszystko.
Dobranie stężenia jest krytyczne i trudne. Dobierałem na kilkudziesięciu próbach. Niestety ile dokładnie - nie pamiętam. Termotransfer okazał się szybszy.
PS. Naświetlałem zwykłą świetlówką "czarną", tylko że bardzo długo (godzinę). Doczytałem gdzieś, że agresywna lampa z twardym UV działa błyskawicznie, ale powoduje problemy przy wywoływaniu. Nie sprawdzałem.
J
J.F
Jak się wszystko rozpusciło, to chyba za dużo światła i prześwietliłeś. Ale 5s ... byłoby chyba za króko? Albo masz jakąs bardzo mocną lampę.
No chyba, że faktycznie za mało naświetlony - i po dłuższym wywoływaniu wszystko schodzi.
No i wrzuć kawałek nienaświetlony - może za mocny wywoływacz ?
to ma być 0.7% - 7g NaOH na 1 litr wody, do testów wystarczy
0.7g / 100ml. Niezbyt ciepły - pokojowe 20C.
Kolejny etap to będzie to elektrotrawienie - nie wiadomo, jak Positive to wytrzyma.
J.
A
Arnold Ziffel
Ja dalej robię płytki w domu, broniąc się przed wszystkimi ewangelistami chińskich wytwórni płytek, i nigdy nie miałem dobrych efektów z wodą kretową, jak ją nazywam. Ten krytyczny czas jest zbyt krótki. Używam wywoływacza, który był razem z folią fotopolimerową, nie wiem co to jest ale działa dużo wolniej niż woda kretowa.
Jak nie masz, to spróbuj dać (dużo) mniej kreta...
Jaki śliczny z ciebie chłopiec! - wykrzykuje ciocia.
- Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci...
- Spodnie po bracie i buty po siostrze! - dodaje Jasiu
A
Arnold Ziffel
Czarna to UV-C? Ja naświetlam UV-A i trwa to kilka minut (nie pamiętam dokładnie, mam ustawione w naświetlarce).
H
heby
UV-A, "bezpieczna", używana w dyskotekach. Daje ledwo widoczną poświatę fioletową. Pobudza niektóe materialy (jak papier) do świecenia na biało.
W moim wypadku była to mała, bodaj 6W, z odległości około 15cm, świecąca przez zwykłe szkło akwariowe. Przypuszczalnie sporo promieniowania było blokowane. Czas naświetlania około 30-45 minut, przez papier nasączony Transparent. Sama świetlówka była osadzona w turystycznej latarce z końcówki PRL (takiej o trójkątnym wyglądzie,
formatting link
, po lewej).
Czas naświetlania nie był krytyczny. Czy 15 czy 45 minut, dało radę wywołać. Przy dłuższych czasach nie było aż tak dokładnych restrykcji na stężenie NaOH, więc bywało, że świeciła godzinę.
Hmm.... kilka minut (a nawet dziesiątki sekund) to dawały lampy sodowe bez zewnętrznej bańki.
Tak swoją drogą... byłem lokalnie "pionierem", bo w zasadzie robiłem to jako jedyny w okolicy. Nie mając narzędzi ani sprzętu, trzeba było improwizować, jak z tą latarką. Nie wykluczam, że istnieje alternatywna metoda, naświetlania szybko, dużą mocą i wywoływania w bardziej stężonym NaOH.
Rozmawiamy o technologii, którą używałem w '95 roku do może 2002. Od tamtego czasuludzie robiący PCB przenieśli się na gotowe płytki pokryte emulsją, albo na termotransfer, że nie wspomnę o tanich chińskich płytkarniach.
Może, zamiast używać Positiv 20 do jakiś nietypowych zastosowań, warto zapytać na grupie drukarskiej, oni tam mają znacznie ciekawsze rozwiązania.
K
Kaczin0
W dniu 27.02.2026 o 11:14, Robert Wańkowski pisze:
Żarówka UV? Są takie?
Positivu nie wywołuje się "kretem" tylko np. roztworem wodorotlenku sodu. O ile dobrze pamiętam 7 g/l. Można kupić za grosze na allegro.
Z grubszą warstwą lakieru prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej.
Na opakowaniu Positivu jest instrukcja, polecam przeczytać.
Kaczin
J
J.F
Kiedyś były. Mało UV dawały, ale zawsze coś. Teraz pewnie Robert ma co innego na myśli, ale ciągle się mówi np "żarówka LED".
Stary Kret to właśnie NaOH. Ale się namnożyło jakiś nowszych.
J.
R
Robert Wańkowski
W dniu 27.02.2026 o 19:23, Kaczin0 pisze:
Z wyglądu taką mam.
formatting link
Robert
R
Robert Wańkowski
W dniu 27.02.2026 o 14:37, heby pisze:
Znalazłem na Allegro. Kupiłem, zobaczymy jak zadziała.
Robert
K
Kaczin0
W dniu 27.02.2026 o 21:56, Robert Wańkowski pisze:
Z instrukcji " The spectral sensitivity for the photo resist POSITIVE 20 lacquer lies in the wave length range 340 to 420 nm"
Z opisu twojej "żarówki": "Lampa dezynfekuje powietrze i powierzchnię promieniami ultrafioletowymi UV-C o długości fali 254 nm."
Chociaż ja nie wierzę w te 254 nm.
I
io
...
Jeszcze otwory trzeba jakoś wiercić. I tu mam pytanie nie o robienie całych płytek bo to wydaje mi się absurdalne tylko np podwiercanie uniwersalnych: jakich wiertarek do tego używacie?
H
heby
Robiłem z ręki, wiertarka polska, silniczek w obudowie. Potem udało mi się kupić stojak (z tworzywa) razem z takim silnikiem, ale to bardziej współcześnie, poprawił nieco statystyke połamanych wierteł. Są wersje metalowe.
formatting link
Nie znam opinii co do nich.
Dzisiaj bym zamontował silniczek w miejscu ekstrudera i wiercił moją drukarką 3d, wcześniej drukując jakieś mocowanie. Może by i nawet dało radę pofrezować pcb.
Tylko po co ;)
M
Marcin Debowski
Jakby to miała być 254nm z taką mocą to kosztowałaby ponad 1000pln za same diody, a jeszcze osłonka, ktora tam jest, musiałaby być kwarcowa.
Na oko i po cenie to najpewnie 380-395nm, być może 360-365nm (bo
380-395nm dla dezynfekcyjnej to byłoby już zupełne przegięcie). Idź z nią po ciemku do kibla lub gdzie jakiś kot/pies nalał. Jak zobaczysz święcący brud/plamy, to będzie ta ostatnia. Jak nie zobaczysz, to
380-395nm lub bardzo małą moc.
Nie pracowałem nigdy z Positiv 20, ale:
1) TDS podaje zakres najwyższej czułości 320-340nm, więc jeśli jest to lampa 380-395nm to będzie wymagała naprawde długih czasów naświetlania o ile w ogóle będzie w stanie coś tu zdziałąć.
2) W instrukcji, lampy które podają są relatywnie dużej mocy 300W kwarcowa (typowo maks dla 350-370nm) to 3-4 min naświetlania z 30 cm. To długo. Jak Ty masz takiego zdechloka (przyjmując, że to te 360nm) to pewnie minimalny czas to 15+++ minut.
A
Arnold Ziffel
Kojarzę o czym mówisz. Moje są UV-A i są białe, po włączeniu świecą na fioletowo (nie ledwo widocznie).
Moje mają bańkę i nie są sodowe :) 4x F8W/T5/BL 350 (czyli 32 W, 350 nm).
A
Arnold Ziffel
Małej kolumnowej. Silnik padł, założyłem silnik z wkrętarki, za sprzęgło robi kawałek zbrojonego wężyka. Do tego prosty sterownik PWM na NE555. Działa bez problemu z 15 lat jak nie więcej.
I
io
Heh, taką dokładnie wiertarkę chciałem co wskazujesz, mając w pamięci wiercenie Celmą zainstalowaną na stojaku dawno temu, czyli że ma być z precyzyjniejszym uchwytem, cichsza, z regulacją obrotów i jakoś nie mogłem znaleźć, może złe frazy wpisywałem. Jak coś widziałem to sprawiało gorsze wrażenie niż to. A wydając tyle kasy to by to musiało naprawdę mieć te atrybuty. Tyle, że to było do wiercenia całych płytek a teraz to ja co najwyżej podwiercam płytki uniwersalne więc chyba jakaś wiertareczka ręczna ma tylko sens, coś takiego jak
formatting link
bo gołego silniczka chyba jednak nie chcę :-)
I
io
W dniu 28.02.2026 o 01:44, Arnold Ziffel pisze:
Ale do podwiercania specjalna wiertarka? To nie ma sensu. Lepiej mieć coś uniwersalnego a tylko umożliwiającego podwiercanie. Np szukałem stojaka do wkrętarek tudzież wkrętarek, które pasują do stojaków uniwersalnych. A tego co piszesz to w ogóle sobie nie wyobrażam. Jaki silnik z wkrętarki? PWM by regulować obroty?
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.