> Ja końcówką rezystora.
>
> Jak?
Normalnie, maczałem w lakierze do paznokci i robiłem kreskę. Rezystor robił za uchwyt, końcówka za pędzel.
Musiałbym mieć takie potrzeby na płytki a ja nic wielkiego nie robię,
> wystarczy uniwersalna i kynar.
Staram się oddzielać od siebie fazę myślenia od fazy robienia. Jak myślę (czyli projektuję płytkę), to wolę myśleć przed komputerem, a jak robię, to chcę robić bezmyślnie, wg listy elementów i wzoru płytki. Na płytkach uniwersalnych robię tylko naprawdę najprostsze, bezmyślne rzeczy, które mają max kilka elementów.
I gdybym miał te większe potrzeby to wolałbym to jednak zamówić.
Jakby mi dostarczyli w dwie godziny od zamówienia, tak jak dostarcza mi moja własna łazienkowa płytkarnia, to mógłbym zamawiać. Zwykle jak coś robię to znaczy, że tego potrzebuję, a jak tego potrzebuję, to potrzebuję tego już, a nie za parę dni.
Nie widzę tu żadnego przekombinowywania. Normalna wiertarka ma w
> rękojeści regulowanie prędkości to czemu taka do wiercenia płytek nie
> miałaby go mieć.
Moja ma, ale nie pod ręką -- z boku jest gałka potencjometru. Nie mam potrzeby tego regulować jak już wyreguluję. W zasadzie też nie mam potrzeby tego wyłączać, jak już włączę. Wiertło sobie chodzi, ja przesuwam płytkę, obniżam kolumnę, podnoszę kolumnę, przesuwam płytkę, zdmuchuję co jakiś czas pył, i tyle.