Kulka w pralce - tajemnice inżynierii AGD

Padły łożyska w bębenie i mój wewnętrzny Janusz postanowił, że 5
letnia pralka to za młoda by ją wymienić na nową i wymieni łożyska
dając jej tym drugą młodość. Podczas demontażu natknąłem się na taką
ciekawostkę. Przyłącze odpływu z bębna posiada kulkę (to białe wew.
elastycznej rury podłączonej do pompy odpływu):
http://83.220.108.211/bins/kulkawpralce.jpg
Po co to? Jeśli chodzi o blokadę zapachów z kanalizacji to bez sensu,
bo odpływ ma "automatyczne" zasyfonowanie wynikające z konieczności
podłączenia rury odpływowej do upływu w określonej wysokości, pompa
nie jest w stanie wyrzucić całej wody z układu i pozostała woda robi
za syfon. A jeśli woda odparuje to i tak kulka opadnie i odsłoni
odpływ. Więc jaką rolę pełni ta kulka?
Reply to
Marek
Loading thread data ...
Pan Marek napisał:
Może ktoś uznał za ważne, by po zakończeniu prania bęben pozostał całkowicie suchy? Pompa pompuje do momentu, kiedy jeszcze ma co zasysać. Tego co na wylocie, nie pozbędzie się nigdy. Gdy pojemność węża wylotowego jest większa od pojemności rury łączącej bęben z pralką, to po wyłączeniu pompy woda z węża cofnie się do bębna. Kulka to blokuje. Tak mógł sobie kombinować inżynier od pralek.
Reply to
invalid unparseable
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Pan Marek napisał:
I to ma sens, bo polepsza skutecznosc plukania ...
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Udalo sie wymienic ? Bo ponoc producenci utrudniaja.
Choc unia zaczyna wymuszac naprawialne sprzety ...
J.
Reply to
J.F.
Ja tylko wyjąłem bęben by go wysłać do serwisu robiącego taką usługę. To jest bęben z tworzywa nierozbieralny. Te firmy by wymienić łożysko go rozcinają i kleją/spawają dając gwarancję na kolejne 5 lat. Fajnie mają to logistycznie opanowane, pakujesz bęben, wypełniasz formularz na ich stronie i sami przysyłają kuriera. Po 48h płacisz 200zl przy odbiorze. Poprzednią pralkę gdy po 10 latach padły łożyska oddałem i wymieniłem na nową bo nie wiedziałem, że jest taka usługa i trochę żałuję, że oddałem bo resztę podzespołów miała w dobrym stanie. Przy tej przetestuję taką wymianę łożysk.
J.w. bęben z założenia jest jednorazowy i nierozbieralny w większości popularnych modeli. Przygotowanie do demontażu bębna dla technicznej osoby nie jest jakiś skomplikowane (jedynie trzeba sobie zrobić specjalny klucz z rurki do wykręcenia sprężyn mocujących bloczki odciążające) natomiast do jego wyjęcia musiałem użyć wyciągarki bo akurat trafił mi się model z nie zdejmowalnym frontem. Bez wyciągarki w takim przypadku wyjęcie samemu jest raczej niemożliwe bez jakiś szkód....
Reply to
Marek
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Troche drogo jak na stara pralke, gdy nowa warta niecaly 1000 zl, chyba, ze miales "lepsza". Szczegolnie, jak sie zaczna psuc kolejne elementy ...
Ciekawe ile z tego bierze kurier ... jakby byli w moim miescie, moglbym sam zawiesc ...
Niech producent sprzedaje kompletne bebny, po 200 zl :-)
czyli zadanie dla wiekszego majsterkowicza ... ale jak Unii wyjdzie, to producent da zwykle sruby :-)
No to kolejni odpadna, bo wyciagarka ... fajna rzecz i niedroga nawet, ale haczyka w suficie nie mam ...
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2021-03-10 o 09:09, J.F. pisze:
Kiedyś producent dostosowywał się do potrzeb klienta. Taka była etyka zapisana w statucie rzemieślniczego cechu. Teraz potrzeby klienta są sprawą drugorzędną. Czasem utrudnia się klientowi możliwość wyboru, by kupił to co chce producent, a nie to co by było optymalne dla niego.
WM
Reply to
WM
Jest Wed, 10 Mar 2021 10:16:16 +0100, WM pisze:
Jeśli chodzi o pralki, to nie wiem czy jest to jakieś celowe utrudnianie. Po prostu trzeba dotrzeć do odpowiedniej informacji. Kupowałem pralkę 4 lata temu i dla mnie najważniejsza było to, żeby bęben i łożyska były serwisowalne. Zaopatrzyłem się w listę modeli z tą niszową cechą i do sklepu. Tak się złożyło, że akurat wybranego modelu nie było i polecono mi nowszy. Świetnie, ale proszę o informację na temat konstrukcji bębna. Sklep zadzwonił do producenta, gdzie uzyskał zadowalające wyjaśnienie. Co ciekawe, producent zastrzegł, że serwis firmowy nie wykonuje takich wybiórczych napraw – i tak wymieniają całość, więc polecają skorzystać z innych zakładów naprawczych. :)
k.
Reply to
Krzysztof Gajdemski
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@fugazi.debian.org.pl... Jest Wed, 10 Mar 2021 10:16:16 +0100, WM pisze:
Ta ich konstrukcja bebna ma tez inne zalety, a jak lozyska wytrzymuja 10 lat ... to moze nie ma sie co zastanawiac czy to celowe postarzanie.
Czyli jednak utrudnienie. A jak masz wieksza ilosc cech do sprawdzenia ?
Slyszales rozmowe? Bo na tym etapie, to dobry sprzedawca zawsze powie "tak".
A potem: - moze sie nie zepuja, - ... nie udowodnisz, ze powiedzial "tak", - moze on juz tam nie bedzie pracowal ...
No i przestaje byc istotne, czy naprawialne czy nie ... o ile sie nie zepsuje zaraz po gwarancji :-)
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:60488e61$0$503$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... [...]
No, ja tam z wykladow z ekonomii pamietam "myslicie, ze producent ma produkowac to co wy chcecie? Nie, on produkuje to co on chce, a potem ma wam wmowic, ze tego chcecie" :-)
Ja to akurat kiepski przyklad klienta, wiem czego chce, a trudno mi wmowic, ze czegos chce. Ale jesli jestem w mniejszosci ... to mniejsza o mnie :-)
No ale ... bez tego nie byloby postepu :-)
J.
Reply to
J.F.
Jest Wed, 10 Mar 2021 12:30:17 +0100, J.F. pisze:
Zapewne zalety są takie, że wersja zintegrowana jest łatwiejsza (i tańsza) w produkcji. Czy jest mniej, czy bardziej trwała – nie mam pojęcia. W każdym razie wolałem mieć możliwość naprawy DIY, gdyby zaszła taka potrzeba.
Daj spokój, to tylko pralka. Minimum doktoryzacji przy zakupie nie zaszkodzi, ale bez przesady.
Nie, nie słyszałem, ale aż takim paranoikiem nie jestem. Twierdzili, że się konsultowali, wziąłem to za dobrą monetę. Nawet nie pamiętam, czy potem weryfikowałem ich informacje. I pralka jak na razie działa (a lekko nie ma). Chociaż coś jakby ostatnio… Może będzie okazja, żeby ją otworzyć i sprawdzić wiarygodność sklepu. Jeśli mnie oszukali nagłośnię to w ramach afery bębengate!
Moim marzeniem było używanie jej długo po okresie gwarancyjnym, stąd rozbudowana kwerenda w sklepach. Nie lubię sprzętów jednorazowych.
k.
Reply to
Krzysztof Gajdemski
W dniu 2021-03-10 o 12:34, J.F. pisze:
Powinny być podstawy do wzajemnego zaufania.
Współpracowaliśmy z przedstawicielem handlowym znanej firmy. Zapewniał nas, że dzięki układom z producentem daje nam maksymalnie niską cenę. Przez przypadek nasz zaopatrzeniowiec znalazł w zamiejscowej hurtowni tańszy towar. Okazało się, że nasz przedstawiciel systematycznie robił nas w konia zawyżając marżę. Nasz prezes wkurzył się i zerwał współpracę z tym przedstawicielem. Ten był na tyle bezczelny, że straszył nas, że jak nie wrócimy do niego to zablokuje nasz eksport, bo ma układy w urzędzie celnym. Prezes powiadomił o tym szantażu jego firmę, która odebrała mu przedstawicielstwo.
WM
Reply to
WM
W dniu 2021-03-10 o 13:11, Krzysztof Gajdemski pisze:
Kto lubi? Organizacje konsumenckie powinny to badać i publikować czarną listę kombinatorów.
WM
Reply to
WM
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@fugazi.debian.org.pl... Jest Wed, 10 Mar 2021 12:30:17 +0100, J.F. pisze:
Tansza w produkcji - bo niekoniecznie "latwiejsza", nie cieknie - same zalety.
Albo ... wybierac towar z dluga gwarancja i niech sie producent martwi ...
No dokladnie - to tylko pralka. Szukac, dzwonic czy ma wymienne lozyska ... a zepsuje sie pompa czy programator :-)
Mam inny przyklad - lodowke kupilem pare lat temu, termostat sie zepsul. A w miedzyczasie producent zbankrutowal. No i jak termostat do lodowki kosztuje 30-50zl, tak do tych modeli 100-150.
Termostat zreszta chinski i podobny do tych "innych, zwyklych".
Tak czy inaczej - czasy "zlotych raczek" powoli odchodza do lamusa, wiec serwis w takiej klasie cenowej sprzetu zanika ... i producentowi nie zalezy. Czy Unia cos tu zmieni ... troche sceptyczny jestem ... dzialanie wbrew naturze :-)
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2021-03-10 o 14:16, J.F. pisze:
Kto wie jak będzie w przyszłości? Stawiam na to, że rozwinie się przemysł nastawiony na obsługę tych co będą chcieli sami składać sprzęt.
Może nie być alternatywy. Coraz to nowe kraje bogacą się i dołączają do grona rozpasanej konsumpcji. Planeta może tego nie wytrzymać i trzeba będzie zwolnić niekontrolowane tempo rozwoju cywilizacji.
WM
Reply to
WM
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:6048c58f$0$522$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2021-03-10 o 13:11, Krzysztof Gajdemski pisze:
U nas prawie nie ma, a na swiecie ... wiadomo, wiecej sie zarobi na reklamach pozytywnych, niz na negatywnym pisaniu :-)
A konsument zainteresowany bedzie rzadko, potem zarzuci czytanie.
No i problem jak to zrobic - jesli pralka wytrzymuje pare lat do parunastu ... to oceniamy modele, ktore juz nie sa produkowane?
Czy organizacja ma kupic jedna sztuke i ocenic? Wsrod swiadomych konsumentow to moze nawet dostala by od producenta jedna sztuke to testow darmo ...
ale to i tak niewiele da, bo co z tego, ze pralka serwisowalna, skoro przecietny konsument chce bezawaryjnej, a nie niedrogo naprawialnej :-)
Moze z czasem zmadrzejemy i bedziemy patrzec na dlugosc gwarancji, albo wcale nie jest tak zle - i jak towar sie za szybko uszkodzi, to klient drugiego tej firmy nie kupi ...
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:6048cc1d$0$503$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2021-03-10 o 14:16, J.F. pisze:
IMO - raczej nie. Sprzet sie skomplikuje i naprawic bedzie coraz trudniej.
Ot - trzeba sie wyspecjalizowac w swojej dziedzinie i zarobic na drobne wydatki zycia codziennego, czyli utrzymywac wyspecjalizowanych pracownikow w fabryce pralek :-)
J.
Reply to
J.F.
Pan J.F. napisał:
Nigdy nie patrzyłem na długość gwarancji jak na planowany czas eksploatacji, a tym bardziej czas bezawaryjnej eksploatacji. Kiedyś (lata siedemdziesiąte) telewizor miał roczną gwarancję, a producent zakładał, że w tym czasie będzie musiał dokonać średnio jednej bezpłatnej naprawy każdego odbiornika. Dzisiaj ustawowa gwarancja (rękojmia) konsumencka to trzy lata, producent na ogół kombinuje tak, by w tym okresie nic się nie psuło, a jeśli już zdarzy się wypadek przy pracy, to obsługa kosztowała jak najmniej (czasem oznacza to wymianę sprzętu na nowy, bo organizacja serwisu jest droższa).
Reply to
invalid unparseable

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.