Pułapka na tiry

Jun 11, 2005 Last reply: 21 years ago 37 Replies

Moja znajoma ma domek w pobliżu skrzyżowania dróg. Notorycznie samochody wjeżdżają na jej trawnik, przy skręcie w prawo. Postawione przez nią słupki są systematycznie taranowane przez tiry. Mocniejszych słupków nie może postawić, rzekomo za względu na swobodę przejazdu karetki pogotowia. Znajoma poprosiła mnie o pomoc w rozwiązaniu problemu.



Wymyśliłem zapadnię (huśtawkę) na sprężynach, ktora ugnie się pod tirem, a nie ugnie pod karetką. Zapadnia będzie na jedno koło, bo tylko jednym kołem rozjeżdżają trawnik. Po wpadnięciu w dziurę tir może tylko wycofać się po śladach, do przodu nie pojedzie. Początkowo chciałem na dnie dziury umieścić kolec :-) ale chyba to niezgodne z prawem?



Jak wysokiego krawężnika nie pokona tir i jaki ma minimalny nacisk na koło?



Pozdrawiam WM


Pomysł jak z "sąsiadów":) Pozdrowionka

Wlodzimierz snipped-for-privacy@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał(a):

To i karetki pogotowia łamią te słabsze słupki, a zatem najeżdżają na nie? Coś mi tu nie pasuje. TIR, rozumiem fura ogromniasta z szyną przed, ale karetka ? I ona sięę nie psuje po takim najechaniu ?

Łoj ! Taka pułapka może być niezgodna z prawem jeżeli nie będzie właściwie oznakowana, nawet jeżeli jest na prywatnym trawniku. Podobnie jak pies, bez wywieszonej tabliczki z otrzeżeniem, pokąsa i właściciel może mieć kłopoty, że mimo iż na jego posesję weszedł obcy osobnik, ale nie był osrzeżony o zagrożeniu. A jak nie można inaczej, to fotografie TIR-a z numerem rejestracyjnym i pozwać o odszkodowanie, firmę , niech zabuli. Dowód ? Fotografia. Ja bym przyfilował takich.

>

Słupki są wykonane z rurki wbitej w glebę i łatwo się kładą po najechaniu. Znajoma ciągle je wkopuje na nowo. Karetki tam nie jeżdżą, tylko są pretekstem do zakazu wykonania mocniejszych zabezpieczeń, jak murek, czy coś w tym stylu. Zresztą zwykły samochód osobowy tak nie przeszkadza bo nie zostawia takich kolein jak tir.

Zanim znajoma wybiegnie z domu z aparatem tira juz nie ma. Samo zapisanie numeru nic nie daje, bo to nie dowód. Jedyną szansą jest unieruchomienie tira bez zniszczeń do przyjazdu drogówki.

WM

...przez co w razie pożaru Twojej znajomej spali się chata, po pułapka ugnie się też pod samochodem straży pożarnej.

mt

Ale jak słupek będzie 8-calową rurą, wkopaną na 2 metry pod ziemię i zalaną betonem- to dalej może wystawać tylko trochę nad ziemię, a żadna siła go nie położy.

Konrad

snipped-for-privacy@traczyk.com (Maciej Traczyk) napisał(a):

Tam jest tylko ogródek a dojazd do domu z drugiej strony.

Z remizy tamtędy nie po drodze, tak że raczej nie będą jeździć na skróty. W razie konieczności położy się tam deski.

WM

Wlodzimierz snipped-for-privacy@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał(a):

Zatem nowe rozwiązanie. Deski przygotowane na wszelki wypadek. Desek należy pilnować by nie ukradziono. Zatem pies, duży, z budą i łańcuchem. A nie lepiej podnośnik hydrauliczny sterowany na fotokomórkę-kamerą rozpoznającą TIT-y ? Jak TIR w polu widzenia to ciśnienie oleju w instalacji spada do 5% nominalnego. To wystarczy do podtrzymania deski-pułapki w pozycji horyzontalnej. Jak TIR najedzie to wpadnie w taki wilczy dół. Oddzielna instalacja uruchamia system wołający drogówkę do wypadku. Wtedy nawet nie potrzeba osobistego monitoringu przez właściciela ogródka. Jak fotokomórka-kamera rozpozna wóz bojowy straży pożarnej, karetkę, można wpiąć system akustyczny reagującu na syrenę, to ciśnienie w instalacji wzrasta o 25% nominalnego by najazd na pułapkę był bezpieczny. Ze względu na jednostkowe i eksperymentalne zastosowanie nie wymagane będą dopuszczenia do użytku przez właściwy urząd dozoru. Zadbać należy tylko o pokrycie murawą nieodróżnialną od otoczenia. Pozdr.W.

Wlodzimierz napisał(a):

Czy na pewno na elementy małej architektury jest potrzebne pozwolenie ? Poza tym kompostownik nawet się nie łapie na "małą architekturę, tylko musisz go oznakować by ktoś nie wpadł. Poza tym niech znajoma napisze pismo do właściwego zarządu dróg o rozwiązanie problemu. Z załączonymi rachunkami za naprawę trawnika.

Większy problem jak przed domem będą regularnie zakopywać się Tiry z chemikaliami. Znajomej mogą się rychło znudzić częste ewakuacje.

Zależy jak będzie najeżdżał, ale ze 40 cm powinno już mu miskę olejową rozbić. Co do nacisku to daj półtorej tony. I wybetonuj dół to będziesz miał zyski ze sprzedaży oleju przepracowanego.

Pozdrawiam Adam

Adam Moczulski snipped-for-privacy@daminet.pl napisał(a):

Już pisałem, że nie chcę im robić krzywdy, tylko zrobić taki mechaniczny odpowiednik diumy :-) w jaką wpadł ostatnio łazik marsjański.

Odrzuciłem też pierwszy pomysł, aby pochlapać im czymś brzydkim przednią szybę mechanizmem podobnym do klawisza maszyny do pisania.

Pozdrawiam WM

Nie wiem czy ci sie uda - przechylenie auta na "zapadni" moze sie zawsze zakonczyc przewroceniem :-)

No coz, sugeruje: a) zrobic tam podmurowke pod plot, niewielka, 40 cm wysokosci :-) b) oczyscic teren w promieniu paru metrow i solidnie podlac teren - moze jak sie pod ktorym bloto zapadnie i sie przewroci to ktos cos z tym zrobi. I nie twoja wina - to deszcz :-)

c) grabie tam polozyc - zebami do gory :-)

d) malucha starego kupic i tam zaparkowac dokladnie na rogu

e) row pod ta podmurowke wykopac

f) dojsc do porozumienia z zarzadem drog - niech odkupia te 2m kw i zrobia skos ..

J.

Oj, tir kontra latarnia .. no fakt, latarnia nie zalana betonem :-)

J.

Użytkownik "Wlodzimierz " snipped-for-privacy@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości news:d8f8pq$hci$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Ehhh tak czytam i czytam te pomysły i słabo mi się robi :))) - jak Lem ponoć powiedział "Nie pracuje dobrze ten kto z zamiarem wykonania łopaty buduje rakietę".

Moim zdaniem optymalnym i zgodnym z prawem rozwiązaniem byłoby wypożyczenie systemu rejestracji (np przemysłowej) i monitoring wraz z rejestracją owego pechowego miejsca. Tak zebrane dowody wraz z odpowiednimi pismami i RACHUNKAMI należy przesłać do odpowiednich instytucji.

Budowanie zapadni i innych pułapek spowoduje (prawdopodobnie) większe straty dla owej znajomej niż przyniesie pożytku (np oskarżenie o spowodowanie katastrofy drogowej, gdy np TIR [z substancjami niebezpiecznymi] będzie jechał za szybko i mimo, że byłaby to wina kierowcy, to po ujawnieniu owej pułapki nie trudno się domyślić co by było) - "Kto dołki pod kim kopie ten sam w nie pada" :)))).

A ja postawiłbym na tym winklu kapliczkę z patronką właścicielki. Niech no który najedzie na obiekt sakralny to wywoła skandal na 24-fajerki. Reszta to już prościzna. Sprawę załatwią odpowiednie urzędy w tri miga. Pozdr. W.

W Toronto na ulicach przed skrzynkami elektrycznymi (sygnalizatory, oświetlenie itp) stoją 4-calowe rury zalane betonem. To na Don Kichotów, którzy na swych rumakach atakują te potwory :-)

Konrad

J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

Tam nie da się szybko przejechać, w dodatku to zakręt. To, że tir może się niebezpiecznie przechylić przewidziałem. Dlatego najazd ma byc dźwignią dwuramienną (huśtawką) podpartą niesymetrycznie. Koło wjeżdża na mniejsze ramię i opada tylko 10cm , a dłuzsze ramie podnosi się o 40cm , unosząc dodatkową drugą dźwignię zaporę na ktorej zatrzyma się koło tira , blokując się w tej pozycji tak długo aż tir się wycofa. Prosta konstrukcja dwie dźwignie i sprężyna z resora. Dźwignia zapora będzie amortyzować uderzenie, elementem starej opony.

WM

Użytkownik "Wlodzimierz " snipped-for-privacy@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości news:d8f8pq$hci$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Cokolwiek byś nie wymyślił w stylu zapadnia, kolce będzie niezgodne z prawem. Zgodne z prawem będzie ustawienie solidnych słupków, albo zmuszenie zarządcy drogi do wykupu terenu, jeśli jego zdaniem droga jest zbyt wąska. Można ustawić kamerę video, albo internetową, która TIR-a ewentualnie nagra. Internetowe mogą działać na ruch.

Od strony technicznej najlepszym sposobem są niewielkie rurki pościnane (zaostrzone) pod kątem jak igła od strzykawki (A) albo obtoczone na stożek (B). Wówczas przez rurkę wbita w oponę powietrze zejdzie niemal natychmiast.

A B ________ |\ /| |\ | \ / | | \ | \ | | | | | \ | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |

no nie mam pytan..... a te tiry to tak specjalnie tam wjezdzaja.. na zlosc robia wlascicielce bo slyszeli ze ponoc jej to przeszkadza i przez CB sie umawiaja coby tam jej pojezdzic po trawniku...... ludzie czy wy nie amcie innych rzeczy do rozwiazywania !!!!! pisze sie sprawe do urzedu i oni maja obowiazek wykupic ten teren od wlasciciela.... proste nie? pare pism i wsio, i nawet sie kase za to dostanie. A tak jek sie kierowca TIRA wkurzy to moze kuku pomyslodawcy zrobic. Co do Unieruchamiania.. to dam glowe ze TIR naczepa wjezdza na ten trawnik wiec pomysl malo skuteczny. aha i powiedz znajomej coby innymi problemami sie zajela.... jest tyle innych wazniejszych spaw: glod w afryce, dziura ozonowa, efekt cieplarniany, korupcja, aktywizacja spolecznosci lokalnych..... pozdro

sweem snipped-for-privacy@sw.sw napisał(a):

A co mi tam. To jej zmartwienie nie moje. Uprzedzę znajomą o ryzyku. Tirów tam nie powinno być, ale sobie skracają drogę ze zakładu rolniczego. Właściciele zakładu twierdzą, że nie mają wpływu na dostawców, a tak naprawdę to znajomej pewnie się coś przewidzialo bo to pewnie inne tiry (tak mówią).

A jak pomysł wypali to sprzedam patent amerykańcom do dyskretnej ochrony ambasad ;-)

Pozdrawiam WM

Wlodzimierz napisał(a):

Trzeba było od razu że brzydka.

Jeszcze przyszło mi do głowy że podstawowym wymiarem który odróżnia karetkę od Tira jest wysokość. Jak znajoma wywiesi na wysokości 2,8m ciężką betonową lampę na łańcuchu to karetka pod nią na luzie przejedzie.

Pozdrawiam Adam

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required