Mnie osobiście zaciekawiła sama koncepcja konstrukcyjna i... wzornictwo,
> choć nie wiem czy to akurat fachowe stwierdzenie w przypadku broni.
Brzydki jest. Sam pomysl moze i dobry, ale wykonanie spieprzone.
Wad jest moim zdaniem o wiele więcej - choćby sam pomysł. Prezenter opisuje
> urządzenie które nosi się ze sobą wychodząc z psem, po mleko czy po listy.
> Skoro tak - to na co komu pełnowymiarowy karabin, którego chyba największą
> zaletą jest celność w dużej odległości. W samoobronie strzela się pewnie
> raczej z bliska.
Jasne, to nie jest bron szturmowa tylko gadget. Do samoobrony moim zdaniem o tyle dobry, ze nie musisz siegac po bron- masz ja z zalozenia w garsci. Efekt psychologiczny rozlozenia takiego guna jeszcze lepszy niz wyciagniecie pistoletu spod pachy. Jak spotkasz gang z nozami, ktory zobaczy jak to rozkladasz- raczej dyskusja sie zakonczy na samej prezentacji. Gdyby jeszcze przy rozlozeniu wlaczal sie celownik laserowy... Konrad