Witam ponownie.
Projekt stacji elektroenergetycznej wysokiego napięcia zajmuje tysiące stron. Jeśli mielibyśmy analizować dogłębnie jakoś stacji to naprawdę nie jest to prosta sprawa. Stacje budowane są na wniosek spółek dystrybucyjnych (110/SN) i w ogłaszanym przetargu określane są wymogi. Są różne rodzaje stacji: wnętrzowe, napowietrzne, kompensowane.... (sposób budowy). Stacje dla zapewnienia pewności zasilania są budowane w przeróźnych układach i z nich wynika niezawodność stacji (uzależniona od użytych urządzeń elektroenergetycznych połączonych ze sobą w całościowe układy stacyjne). To sama energetyka a ocenienie wartości telemechanicznych, informatycznych, ekologicznych, ekonomicznych itp.. Wydaje mi się, że poszczególna ocena każdej z wymienionych cech w sumie wpływałaby na ocenę jakości stacji.
Co do niezawodności cytuję za autorem wcześniej wspomnianym:
" Niedoskonałość elementów układu (wyłączniki, odłączniki, szyny, kable itp.) i przyczyny zewnętrzne prowadzą do zakłóceń i niezamierzonych przerw w pracy stacji. Stąd też przy ocenie układu stacji potrzebne staje się określenie niezawodności jej pracy i porównanie tej własności z wymaganiami dotyczącymi zadań stacji."
Przykładowo jeśli stacja wyposażona jest w jeden transformator zasialający odbiory, jeżeli on wskutek uszkodzenia wyłączy to wszyscy z tego obszaru wykręcają 991 i krzyczą:). Jeżeli mamy układ rezerwowany drugim transformatorem dochodzi np do załączenia wyłącznika sekcyjnego i zasilanie odbioru przejmuje 2 rezerwujący transformator. I ludzie dalej oglądają w spokoju "M jak Miłość" :)
Stacja 110/SN kosztuje koło 10mln złotych (w zależności od ilości transformatorów) więc sama suma mówi, że ocenienie jej jakości jest ważne i na pewno ogólnikowo nie jest łatwe.
Pozdrawiam
Przemek