szafki, szuflady i inne takie stolarskie

Z jednej strony problem raczej "po zawodówce" a nie inżynieryjny, ale że
nie widzę żadnej grupy "stolarskiej" ani nawet "majsterkowiczowej" to
pozwolę sobie tutaj spytać.
Pytanie do osób "robiących meble" wszelkiej maści. Mam problem z
prowadnicami do szuflad "pełny wysuw" typu
formatting link

Robię powiedzmy szafę, MDF, wszystkie elementy cięte na maszynie
cnc/sterowanej, rozmiary idealne zgodne z projektem...
Są sobie pionowe ścianki, skręcone poziomymi półkami. Pomiędzy pionowe
ścianki chcę zamontować szuflady, robię je na (wymiar otworu, czyli
między ściankami) minus dwa razy grubość prowadnicy wyżej wymienionej.
coś takiego:
formatting link

Wszystko by było ok, gdyby nie to, że jednak te prowadnice chyba miewają
(nawet od dobrych producentów, zależnie od serii/sztuki/sklepu - mam z
10 kompletów a każdy różni się grubością!) rozrzut grubości - i jedna
szuflada chodzi prawie pięknie, druga "klinuje się", a trzecia chodzi
ciężko.. zmontowane 3 szafy, wszystkie z elementów idealnych, a część
szuflad pracują ok (gdy są już prawie w środku, to wyraźnie wchodzą
ciężko).
Same prowadnice - po odkręceniu szuflad - oczywiście są sprawne i chodzą
leciutko. Zapewne osiągam pewną niedoskonałość w montażu samych szuflad
(choćby zależnie od siły skręcenia boków ze sobą, szuflada wyjdzie o te
0.1mm różna, ale bez przesady).
Jak to rozwiązać? Robić szufladę luźno, węższą? To wtedy znów "wąskie"
prowadnice będę "wyrywał" z ich torów, bo będą zbyt rozciągane. Nie
dokręcać ich do szuflad na maksa? W kiepskim przypadku 2-3mm luzu to też
bez sensu, to będzie latać paskudnie...
Reply to
BartekK
Loading thread data ...
Użytkownik "BartekK"
No to zapraszam tu
formatting link
Te typ prowadnic do najlepszych nie należy. Jak już się uparłeś na nie, to powinna być ona w rowku. Mocowana tylko od wewnątrz jednym wkrętem z przodu. I tam sobie go odpowiednio dokręcisz i skasujesz luz.
formatting link
No i dlaczego MDF?
Robert
Reply to
Robert Wańkowski
W dniu 2012-06-24 15:30, Robert Wańkowski pisze:
polecasz? Warunek - pełen wysuw, spora nośność (jakieś 50kg na półkę albo i lepiej czasem)
Bo jest tani i mogę go zamówić od razu pocięty wg zamówionych rozmiarów? To akurat są meble magazynowo-warsztatowo-techniczne, ani piękne ani wyszukane. Wiem że ładnej wygląda i przyjemniej się obrabia prawdziwe drewno, zwłaszcza jakieś bardziej "szlachetne", no ale to tylko szafa na narzędzia, dokumentacje itp... A całkowicie industrial-metal-regały to jednak zbyt spartańskie.
Reply to
BartekK
Użytkownik "BartekK"
Zwukłe rolkowe Bluma. Jako warsztatowe to idealne.
formatting link
ą też o nośności 50 kg. Nie kupuj podróbek, bo z blaszki od konserw zrobione. Tylko firmowe Blum, Hettich, Hafele. A jak chcesz z bajerami, cichy domyk, niewidoczne, to Tandem, lub TandemBox. Te drugie mają metalowe boki a te pierwsze trzeba sobie samemu skrzynkę zrobić.
Płyta wiórowa melaminowana tańsza. I bardziej odporna na wilgoć. Ale jak warsztatowe pomieszczenie jest ogrzewane i woda po oknach zimą nie spływa to ok. :-)
Robert
Reply to
Robert Wańkowski
BartekK snipped-for-privacy@drut.org napisał(a):
zmontowane 3 szafy, wszystkie z elementów idealnych, a część
Wychodzi na to że z tych elementów idealnych prowadnice są idealne. Albo krzywo wycięte elementy szafy albo krzywo zmontowane albo krzywa podłoga i coś pręży i krzywi szafę. Obstawiam że krzywo poskręcałeś.
Reply to
kogutek
W dniu 2012-06-24 16:00, Robert Wańkowski pisze:
Ok, nie wiedziałem że z tych "blaszaków są też pełno-wysuwowe, raczej są one kojarzone z takimi tandetnymi (po 1-2zl za parę) prowadnica+rolka, w najtańszych meblach marketowych spotykane. Ale jak zrobił to hettich to powiedzmy że ufam że będzie solidniejsze :) A ta blacha pośrednicząca, dająca pełny wysuw - daje mi faktycznie dobry zapas tolerancji szerokości. No i zakładam też że jak w dokumentacji bloom/hettich pisze ze ma byc 12mm na prowadnice, i dam tyle, to będzie działało ;)
Wolę skrzynkę samemu zrobic, przykręcona na X konfirmat bok z dołem 15 czy 18mm jest jednak chyba sztywniejsze, niż blaszanka plus dykta ;) Często też szuflada składa się z dziwnych przegródek i konstrukcji, bo jest na jakieś narzędzie pomyślana, to płyta jest
Przyznam się, że chyba nie wiem jaka jest między nimi różnica optyczna, może to co mam to płyta wiórowa melaminowana? A może nie- zwłaszcza że widzę że w handlu jest też "mdf melaminowany"... moje wygląda podobnie do
formatting link
czyli z obu stron "tekstura" laminowana udająca coś, a w przekroju - wióry itp (dużo mniejsze niż w np OSB), sprasowane do postaci płyty. Robi to kronopol.
Reply to
BartekK
Użytkownik "BartekK"
Dokładnie to katalog mówi 12,5 mm. Tolerancja jest, rolki trzymają tylko z jednej strony, druga strona ma swobodę na boki. Ważne jest aby szuflada miała kąty proste. Czyli szuflada mniejsza o 25 mm od światła korpusu.
Dno w tych szufladach musi być z płyty o grubości dokładnie 16 mm.
Ta z linku to nie MDF, czyli tak jak powinno być płyta wiórowa melaminowana.
Prowadnice szuflad do boków przykręcaj na Eurowkręty. Otwór fi 5 mm. Do szuflady to wkręty typu| Spax.
Robert
Reply to
Robert Wańkowski
W dniu 2012-06-24 21:53, Robert Wańkowski pisze:
"W tych" znaczy w których? W podanym przez ciebie linku jest przekrój:
formatting link
w którym widać, że szuflada nie posiada dna 16mm, tylko cienką płytę (hdf?) wsuniętą w wyfrezowane szpary. Wnioskuje stąd że dno albo nie jest istotne w tym przypadku (tzn jeśli byłoby tylko dno, a bez boków, to musi mieć przynajmniej tyle grubości, żeby ten wkręt od dołu miał w co złapać się i trzymać prowadnicę pionowo), albo też dno musi być "pływające" znaczy nie wiążące całej szuflady w stały prostokąt, tylko umożliwiające "wybrzuszanie" bocznych ścianek podczas pracy szuflady (do kitu, nie lubię tak ;) a jeszcze bardziej nie lubię szuflad z dnem z 4mm hdf który pod obciążeniem się wgniata i wypada z wąskich nacięć)
Reply to
BartekK
Użytkownik "BartekK"
Zacytuję na co odpowiadałem.
Użytkownik "BartekK"
Odpowiadałem na szuflady typu TandemBox.
formatting link
z linku co prawda niska, ale są też wysokie.
Dla Ciebie najlepsze będę te rolkowe. I skrzynka z płyty 18 mm. Dno też z 18 mm. Będzie pancerna. I nie musisz kombinować czym zrobić ten rowek. Bo w hurtowniach gdzie tną nie zawsze zrobią. A jak zrobią to niedokładnie.
Robert
Reply to
Robert Wańkowski
W dniu 2012-06-25 00:23, Robert Wańkowski pisze:
Zgadza się, te której już zrobiłem z rok temu - wytrzymałyby trzy bezpośrednie trafienia torpedą, oraz kilkadziesiąt kilo gratów codziennie wysuwanych i wsuwanych, wcale nie delikatnie...
Ja mam czym zrobić takie rowki, ale mocno tego rozwiązania unikam, najwyżej jako "przegródki" wewnątrz szuflady. Wynika to chyba z traumatycznego doświadczenia z meblami "budżetowymi" gdzie "plecy" z dykty oraz dna w szufladach regularnie odpadały...
Reply to
BartekK
Wynika to chyba z
Jako że miałem znajomych w fabryce produkującej meble w czasach Gierka i spółki to przekazali mi tajemną wiedzę, żeby w nowych meblach póki jeszcze dna szuflad są płaskie dobrze zalać od spodu wikolem albo klejem kostnym ich krawędzie aby dobrze nasiąkły te wyfrezowane kanałki i spoiły boki z dnem na wieki. W meblach kuchennych (pięć kilo sztućców na szufladę) praktykowałem doklejanie całą powierzchnią drugiego dna ze sklejki:)
Reply to
Padre
W dniu 2012-06-27 16:41, Padre pisze:
W dzisiejszych "bogatych w możliwości" czasach mógłbyś choćby podeprzeć dno takiej szuflady np jednym lub dwoma profilami C aluminiowym 5mm x 10mm x 5mm, albo coś w tym stylu. Ale wg mnie to nie jest rozwiązanie, żeby kupować/produkować guano a potem partyzanckimi metodami próbować ratować sytuacje, skoro różnica ceny dna szuflady z HDF 4mm i płyty meblowej 16 czy 18mm jest praktycznie pomijalna, a komplikacja produkcji - prawie identyczna.
Reply to
BartekK
Tak się mówi, a potem się okazuje że produkt trochę tylko lepszy od podstawowej wersji kosztuje dwa razy więcej. Oczywiście tłumaczy się to zwiększonymi kosztami produkcji :-) Po prostu, jak ktoś chce zapłacić więcej to się go doi, a potem się do tego dodaje różne filozofie i hasła w rodzaju "bo jesteś tego warta"... Krawcowa robiąca poprawki tanich seryjnych ciuchów jest w każdym centrum handlowym, z tego idzie żyć. Są ludzie którzy zawodowo zajmują się poprawianiem na przykład aparatów fotograficznych, nagle okazuje się że wgrywając software i dodając kilka uszczelek można zrobić wyższy model z niższego, o połowę tańszego... Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
A to jak najbardziej się zgodzę, pisałem o sytuacji gdy się robi to samemu dla siebie pod jakieś zastosowanie, a nie komercyjnie, gdzie ważniejsze może być pokrycie różnymi produktami większej liczby nisz rynkowych (na tanie, na drogie, na "z ideologią", itd) niż sam "dobry" produkt, bo dobry może okazać się za drogi, albo może się znaleźć klient który chce lepszy, i będzie wierzył że ma lepsze - tylko gdy więcej zapłaci i więcej bełkotu marketingowego dostanie...
Reply to
BartekK

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.