MotoCalc

Sep 22, 2004 Last reply: 21 years ago 55 Replies

Mylisz siê Andrzeju :) To identyczna sytuacja, tylko nie ma fizycznego przep³ywu gotówki, bo zmienia siê nastêpstwo zdarzeñ w czasie, ale efekt jest identyczny. Je¶li "kto¶ nie zarabia" to znaczy, ¿e pozbawili¶my go pieniêdzy, które dopiero mia³ dostaæ i nie zmienia to faktu, ¿e ju¿ nigdy ich nie zobaczy. Z kolei z³odziej zarabia w ten sposób, ¿e pozostaj± przy nim pieni±dze, które musia³by wydaæ gdyby towar kupi³. S³owem niby nie ma przep³ywu gotówki, ale ostatecznie nadal wychodzi, ¿e jednemu uby³o i innemu przyby³o, tyle ¿e przez zaniechanie dzia³ania, a nie jego podjêcie, jak jest przy czynnej kradzie¿y. To tak dla porz±dku. W samej dyskusji nie chcê zabieraæ g³osu :) Pozdrawiam, Robert

Ja juz w imieniu calej zagadanej gawiedzi wypilem herbatke z Bolsikiem ;oD

W zasadzie to trochê nie rozumiem tej dyskusji, odpowiedz jest tu krótka, jest to niezgodne z prawem i jest to sprawa sumienia i uczciwo¶ci prowadz±cego takowe praktyki - no bo b±d¼my szczerzy tego prawa poza firmami i tak nigt nie wyegzekwuje przynajmniej teraz i w najbli¿szej przysz³o¶ci!

Druga sprawa to porównania do tych wspania³ych narodów zachodnich. Jest to IMHO delikatnie mówi±c, trochê chybiony przyk³ad! Albo porównujesz wszystko podchodz±c do sprawy naprawdê obiektywnie, albo w ogóle, a wiêkszo¶æ zrobi³a to wybiórczo- co jest równie¿ nieuczciwe! Spój¿ wstecz a niby Ameryka w momêcie kolonizacji s³yne³a takim prawym podej¶ciem? - powsta³a na podwalinach trwogi i krzywdy tubylców - jak siê ju¿ zdobêdzie potêgê godspodarcz±, odpowiedni status ¿ycia to znacznie ³atwiej przestrzegaæ prawa! Nie broniê tu strony ³ami±cej prawo, ale podej¶cia obiektywnego, przecie¿ morlno¶ci i uczciwo¶ci nie mo¿na traktowaæ zero-jedynkowo istnieje jeszcze wiele stanów po¶rednich które w du¿ej mierze zalerz± od okoliczno¶ci. Wiêc nie szukajmy poza granicami przyk³adów odstaj±cych od naszych realiów bo to trochê bez sensu.

Mo¿e zamiast umoralniaæ by³o trzeba zaproponowaæ pomoc autorowi w obliczeniach, przez np. u¿ytkowników tego oprogramowania i na tym skoñczyæ...

To tak moje trzy grosze do dyskusji :)

Pozdrawiam Darek

Dobrze gada! Dac mu wódki! :)

A ja Kojotowi jeszcze pifo wisze... On wie za co ;o))))))))))))

hej!

Tak przy okazji "Starozytnej" Ameryki przypomnialo mi sie jak pewien czlowiek zapytany o legalnosc jego okienek stwierdzil: "Jak amerykanie zaplaca indianom za odebrana ziemie to ja zaplace za windows..." ;o)))))))))))))))))

No proszê. Wam to tylko wspomnieæ o alkoholu :) Rzuci³em jedno s³owo "wódka" i oto jak siê natychmiast atmosfera roz³adowa³a ;) Pijusy! :) Pozdrawiam, Robert P.S. Proponujê teraz zej¶æ na temat alkoholizmu w spo³eczeñstwie polskim :D

Bah, bah, bah, mial racje =P

P.S.: Skroc podpis, max rozmiar to 80x4 =]

U¿ytkownik Predator snipped-for-privacy@op.pl w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych napisa³:cj15np$8du$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Zw³aszcza je¶li wiemy, ¿e adwersarz tak¿e ma przy pasie colta albo dwa - tak budowa³o siê poszanowanie prawa, w³asno¶ci, konstytucji i zdrowe relacje rynkowe (biznesowe).

Użytkownik Radek Pilski napisał:

Nie, stracił czas, wykonał jałową pracę.

Tu się zgadzam. Płatny parking, z którego można bez przeszkód wyjechać (np cudzym samochodem) nie powinien być płatny! Co innego w dużych miastach - opłaty parkingowe mają (powinny mieć) za zadanie ograniczenie zbędnego ruchu pojazdów w centrum, a nie zużycie chodnika.

Normalne. Powinien jeszcze umożliwić przeczytanie licencji w języku polskim i PRZEDE WSZYSTKIM wniesienie opłaty w złotówkach i bez korzystania z karty kredytowej. Ale mu się nie chciało... Wnioskuję, że zakłada nielegalne używanie programu w Polsce. Opłata, która nie musi być wniesiona dla podtrzymania działania programu bez skomplikowanych "pirackich" zabiegów, nosi znamiona opłaty dobrowolnej. To oczywiście moje prywatne zdanie. Inne firmy rozumują inaczej. Za darmo możesz mieć wersję uproszczoną, za którą nic nie płacisz ale nie możesz wszystkiego. Po wniesieniu zapłaty dostajesz wersję pełną. Motocalc jest w wersji pełnej bez wnoszenia opłat i bez łamania kodów.

Jeśli pod sklepem stoi nie zamknięty rower to nie

Co traci właściciel nielegalnie używanego softu w porównaniu z byłym właścicielem roweru?

Nie twierdzę, że nie masz racji, nawet w znacznej części tego co piszesz, ale przykłady proszę dobieraj staranniej.

Czesc Przyklad z ksiazka jest dobry. Skoro za nia zaplacilem, to moge zrobic co chce (zostawic na lawce, pozyczyc do przeczytania - nawet jak juz np. nie ma okladek). Nie musze (jeszcze ?) miec faktury na kazda ksiazke na mojej polce. Dlaczego nie moge odsprzedac legalnych Windowsow OEM i musze miec fakture ? Moze niedlugo nie pozwola pozyczyc samochodu sasiadowi, bo to obniza sprzedaz (jak sasiad chce jezdzic, to niech kupi...). Moge nagrac sobie muzyke z radia i film z TV ale nie moge nagrac tego samego z odtwarzanej plyty CD... Zblizamy sie do paranoi - a dotyczy to szczegolnie programistow i "muzykantow". Sam jestem programista ale jednoczesnie wrogiem przesadnych praw autorskich, ktorych egzekwowanie jest bardziej kosztowne niz zyski z nich. Pzdr Krzysiek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required