Witajcie
Jak wielu z Was uwielbiam latac lekkim szybowcem i juz na umiarkowanych wysokosciach (100-150) szukac kominow termicznych. Problemem bylo zawsze to, ze albo wozilismy ciezki naped elektruczny, albo mielismy zabawe z rozkladaniem holu gumowego. Te czasy moga nalezec juz do przeszlosci!! Wlasnie dzis po raz pierwszy przetrestowalem mojego Risera 100 (2,5m rozpietosci) z napedem zrobionym z 2 silniczkow ze streamera Ditto i to calkowicie bez uzycia tokarki. Ciekawostka jest to, ze zelektryfikowany szybowiec jest LZEJSZY niz przed elektryfikacja!! Jesli interesuja Was szczegoly to zapraszam na
Pozdrawiam i zycze dobrej termiki
Alex