Odkryłem depron :)

Jul 24, 2005 Last reply: 20 years ago 3 Replies

w ramach niedzielnej nudy zacząłem oglądać stonę Kapera :)



modeli sporo, filmy, zdjęcia, ciekawe opisy



w końcu wsiadłem w samochód i pojechałem do Obi



za 26,99 kupiłem sobie paczkę zielonego szczęścia o naziw Arbiton


10 rowkowanych płyt 1200x500x3 mm

patrzę teraz dumnie na skrzydło o rozpiętości 120 cm cięciwie 16 cm i 58 gr wagi :)



Clark Y of kors...



normalnie pure fun



polecam, kurrna polecam



PMK



Przestaniesz, przestaniesz. Po pierwszym gorszym lądowaniu ;) Pozdrawiam, Robert

nie wykluczam, ale na razie upojony jestem szczęściem kreatora...

teraz rysuję kadłub...

chciałbym stworzyć coś z max trzech płyt

ale do rzeczy

kupiłem sobie Super Cub-a ARF

sklejony cacy i w ogóle, ale nie mam ochoty go roztrzaskać przy pierwszym locie

nie umiem latać no i stąd moje poszukiwania - krok w kierunku depronowca

chciałbym zrobić model na normalne serwa (mam 7 i nie uzywam) i z pchającym śmigłem - mimo, że Riku mam pod nosem a śmigła nie kosztują fortuny

koncepcja się dociera

to będzie coś pomiędzy Jantarem a latającą łodzią - mam nadzieję, że jutro powstanie kadłub ;)

PMK

Witam,

Co do nieubijalnych modeli ... no prawie nieubijalnych bo po zasadzeniu marchewki było trochę napraw.

Był to model hamerykański wykonany w 80% z materiału przypominającego tekturę falistą ale chyba z polipropylenu. Pozostałe 20% konstrukcji to :

  1. "Wręga kadłuba" a w zasadzie deska (sklejka 8-10 mm bardzo niskiej jakości) tworzaca półkę przechodzaca przez kadłub poziomo z miejscami na mocowanie całego sprzętu :silnika 6,5 ccm, serv, zbiornika i pozostałych,
  2. dźwigar sosnowy ZTCP 20x40x1200 (moze 1400) idący w najwiekszej grubości profilu.
  3. trochę plastikowych ceowników w charakterze usztywnień np. statecznika pionowego.

Konstrukcja :

Kadłub : jak już pisałem w kadłubie była jedynie ta desko-wręga. kadłub kwadratowy w przekroju w sklejony z kilku kawałków tej "tektury"

Stateczniki : płaskie, przycięte odpowiednio do kształtu kawałki "tektury", zawiasy zostały wykonane poprezs wycięcie jednej warstwy "tektury" a druga uwolniona tworzyła elastyczne połaczenie. Wklejone na stałe w kadłub.

Skrzydła: Bez wzniosu, Na opisanym wyżej dźwigarze został zrobiony płasko-wypukły profil z 2ch kawałków "tektury". Po sklejeniu całosci lotki wykonano techniką juz nam znana : wycięto odpowiednią ilość "tektury" od spodu by ostatnie wierzchnia warstwa od górnej strony płata tworzyła zawias.

Skrzydła mocowane do kadłuba przy pomocy gum.

Opis latania/ nauki :

Ponieważ uczyłem sie na nim startować i lądować to domontowałem podwozie po prostu wklejając deskę w spód kadłuba i do niej dokreciłem podwozie. Model przeżywał bez przaktycznie żadnych uszkodzeń : twarde lądowania, rowerki, lądowanie na plecach i takie inne. Pierwsza poważna kraksa (nie moja) była jak została zasadzona marchewka po niskim przelocie na plecach na pełnym gazie - no cóż .. do góry znaczy zaciągnij. Efektem był rozwalony silnik (skrzywiony wał) jak również pekniecie w połowie dźwigara. Czas naprawy nie przekroczył 4-5 godzin. Ubicie modelu nastąpiło po kolejnej matchewce ale tym razem po "pionie". Silnik trzeba było wykopywać łopatą.

Pzdrf JPD

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required