Witam. Wczoraj dostalem wczesniej zamowiony przez neta helikopter.no i po rozpakowaniu i rozladowaniu akusa i naladowaniu go miałem zamiar sobie polatac. A tu lipa, heli wznisl się pos sufit i wtedy obnizylem mu obroty po czym opadl na ziemie i już druygi raz już nie miał sily się wzniesc. Tzn smigla krecily się jeszcze przez dobre 10 minut ale jedynie tarl po podlodze. Zdziwilo mnie to bardzo ale postanowilem ze najpierw do konca przeprowadze formatowanie baterii zanim tu napisze. Niestety po pelnym sformatowaniu dlugosc lotu zwiekszyla się jedynie o pare sekund. Tzn. heli wznosi się na jakies 2 sek. po czym opada, a po odczekaniu chwili potrafi wzniesc się jeszcze na chwile na polowe poprzednio osiagnietej wysokosci. Po odzczekaniu nastepnych kilku chwil znowu wznosi się ale tym razem jeszcze nizej i po chwili znowu opada. Potem mode nim latac jedynie trzac plozami o podloge. Wydaje się mi ze to wina aku ale nie bardzo się znam na helikopterach (jestem bardziej „samochodziazem” i czasami tez bawie się modelarstwem samolotowym) tak wiec nie mam pewnosci czy to czasem nie jest cos z konstrukcja heli bo w sumie jak ustawie przepustnice na maxa to wirniki (sa dwa przeciwsobne) kreca się jeszcze powyzej 10 min do pelnego rozladowania. Ale nie na tyle szybko by uniesc go w powietrze. I być może to w nich tkwi problem. Bylbym wdzieczny za pomoc w zdjagnozowaniu problemu zanim wydam być moze niepotrzebnie kase na nowe akusy. Tutaj link do tego helikoptera
Problem z heli.
Czesc, Kolega niedawno mial ten sam problem w HoneyBee. Objawy identyczne z opisywanymi przez Ciebie. Przyczyna byl silnik. Po wymianie chinskiej tandety na Speed 300 smiglowiec lata normalnie. Jedyna roznica: tam usterka wystapila po kilkumiesiecznej intensywnej eksploatacji, a nie w nówce. Mo¿liwe, ¿e trafil Ci sie trefny egzemplarz.
Użytkownik Maciek napisał:
To troche lipnie by bylo, tylko ze tu sa dwa silniki napedzajace rotory wiec to by bylo malo mozliwe zeby oba naraz poszly. Zauwazylem ze z kazdym nastepnym ladowaniem czas lotu wydluza sie o pare sekund wiec to raczej cos z aku. wczoraj wziolemn go nadwor walnolem przepustnice na max. I prawie wlecial mi na dach mojego domu. A to jest ladnych kilka metrow. Wiec chyba z mechanika wszystko w nim gra.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required