[rc] Multiplex Royal Evo 9 - problem z przełącznikiem

May 19, 2007 Last reply: 19 years ago 1 Replies

Witam,



Latam sobie dziś zadowolony jak skowronek, przy okazji uczę kolegę przez kabelek (CockpitMM), aż tu nagle, piąty lot z rzędu, model leci po prostej, odbieram sterowanie od kolegi i..... jakby bardzo ociężale reaguje na lotki, ogólnie jakby miał swoją wolę :-). Próba zakrętu, z mizernym skutkiem, ogólnie efekt przypomina siadanie napięcia (wczoraj akus odbiornika naładowany). Wata w nogach, bo FF 1.5m na 8.5ccm, dość daleko, wysoko i dość szybko, odruchowe zdjęcie gazu i próba podejścia do lądowania, model na lotki reaguje jak jumbo jet. Na szczęście udało mi się go posadzić z małym cyrklem, jednak bez strat. Tyle pozytywów. Oczywiście od razu przystąpiłem do oceny awarii i okazuje się, że kierunek sobie tańczy tak jakby łapał zakłócenia. Royal ma tak miłe oprogramowanie, że można w postaci słupków sprawdzać wychylenia drągów i stan przełączników. I tutaj nieprzyjemna sprawa: przełacznik N, na pstryczku, pod którym jest mikser Combi-Sw (miksujący lotki z kierunkiem) "iskrzy", tzn. samoczynnie jakby się włącza i wyłącza, co dawało dość osobliwe objawy w postaci samoczynnych ruchów kierunku, a w przypadku ruszania lotkami efekt dość przypadkowy (tzn. raz wychyla kiernek, raz nie). Otworzyłem obudowę nadajnika, niby coś podociskałem i wszystko wróciło _jakby_ do normy... ale mi też ochota na latanie dziś definitywnie przeszła. Myślicie szanowni Grupowicze, że nie ma co się teraz zastanawiać, tylko od razu odsyłać do serwisu (i pewnie z miesiąc bez latania:(((()??



pozdrawiam, qrdl



Użytkownik "qrdl" snipped-for-privacy@spam.com napisał w wiadomości news:f2mp25$bt$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Rozmyślam sobie o całej mojej "przygodzie" i jeszcze jedna myśl przychodzi mi do głowy. Sporadycznie się zdarza, że CockipitMM jakby nie podawał sygnału jako uczeń w momencie kiedy wciskam u siebie przełacznik "teacher mode". Przełączam na kolegę, a model nie reaguje na ruchy jego drągów w MM, oczywiście błyskawicznie "odbieram" model spowrotem i nic się złego nie dziej. Owo osobliwe zajwisko pojawiło się po kilkunastu lotach w trybie nauczyciel-uczeń. Podejrzenie padło na wtyczkę i np. niezbyt dobre dociśnięcie w gniazdku ucznia. W każdym razie odbiornik w modelu nie przełacza się w tryb fail-safe czyli sygnał jakiś w eter idzie. FS zaprogramowałem tak, że odcinałoby przepustnicę przy zaniku sygnału. Czy takie "wariowanie" na połaczeniu uczeń-nauczyciel mogło być przyczyną opisanej w poprzednim poście sytuacji, "zgłupienia" mojego nadajnika? Teraz kombinuję z ustawieniami aparatury i wszystko wygląda ok. Postanowiłem jednak nie przypisywać podejrzanego przełącznika N pod żadną funckcję i dalej się zastanawiam czy "z tym latać" :-)

pozdrawiam, qrdl

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required