Potrzebowa³em wykonaæ kilka z³±czek(wtyk i gniazdo) do serwomechanizmów.Oryginalne metalowe styki i plastikowe obudowy oczywi¶cie posiadam jak i prawid³owe narzêdzie do zaciskania na przewodach. Utrzymanie pojedynczego styku w szczypcach zaciskowych i w³o¿enie przewodu jest mówi±c szczerze mocno upierdliwe. Ciekawi mnie jak koledzy radz± sobie przy takiej pracy.Czy tylko zrêczno¶æ i wprawa ,czy te¿ jaki¶ sposobik u¿ywacie by nie wypada³ ten malutki dzyndzybo³ z kleszczy podczas wk³adania przewodu ?
Tak przy okazji zapytam
Oct 04, 2006
Last reply: 19 years ago
7 Replies
Roh pisze:
Mówiąc o narzędziu masz na myśli coś takiego:
formatting link
?
Mumin (just curious)
Witaj Rohu Mo¿e masz niew³a¶ciwe narzêdzie? Gdy zaciskam u siebie, to wk³adam blaszkê (ten jak to okre¶lasz "dzyndzybo³") w pozycji odwróconego V do szczeliny w narzêdziu w kszta³cie V i lekko zaciskam narzêdzie, tak aby koñcówki ramion blaszki dosz³y do dna rowka ale jeszcze nie zaczê³y siê zawijaæ. Wtedy blaszka trzyma siê wystarczaj±co mocno aby sama nie wypa¶æ z narzêdzia, nawet je¿eli muszê je od³o¿yæ. Gdy wstawiam w ni± przewód to narzêdzie mam lekko zaci¶niête tak wiec blaszka jest przez nie trzymana i nie ma szans wypa¶æ. Gdy przewód wsunie sie na odpowiedni± g³êboko¶æ zaciskam mocno, odwracam z³±cze w narzêdziu o
180 stopni i poprawiam zacisk. Zacisn±³em ju¿ w ten sposób kilka tysiecy blaszek ró¿nych typów narzêdziem kupionym w TME
formatting link
za ok.
33z³ i zdarza³o siê ¿e baszka spad³a na ziemiê, ale skala zjawiska jest porównywalne z upadkiem ¶rubki M3 na ziemiê podczas wkrêcania, tak ¿e nie uwa¿am tego problemem.
Nie takie narzêdzie mam na my¶li. Zdecydowanie delikatniejsze! Rozmiar szczêk zacisków to "28"-takie pasuj± do pinów w modelarskich wtyczkach i gniazdach JR/Graupner/Futaba/Hitec.
formatting link
W³a¶nie takie narzêdzie mam .Identyczne. Czynno¶ci te same jak i Ty wykonujê.Dok³adnie tak jak opisa³e¶ . Mo¿e skala zjawiska jest wiêksza lecz postanowi³em siê spytaæ bo mo¿e ,który¶ z was t± pracê usprawni³ .Usprawni³ w inny sposób ni¿ ja to zrobi³em. Nie od³amuje z ta¶my pojedynczego pina. Ta¶mê ustawiam pinami do do³u. Pin odchylam o 90 st w prawo tak by niezagiête w±sy skierowane by³y w dó³.Wk³adam pin w odpowiednie miejsce a ta¶ma stabilizuje jego po³o¿enie w szczêce. Reszta to ju¿ normalnie .
Ja w³a¶nie wy³amujê i wstawiam pojedyñcz± balszkê. Z ca³± ta¶m± to wszysto ma du¿± masê i nic dziwnego ¿e wypada. Poza tym mnie ³atwiej jest wy³amaæ sam± blaszkê z ta¶my ni¿ wachlowaæ razem z przewodem (nieraz ca³± wi±zk±).
Roh pisze:
No tak, oczywiście, chodziło mi o ideę, nie konkretny egzemplarz. Ale już Piotr podał właściwy :)
Mumin
Cześć Zaciskacze!
Prawidłowa technika zaciskania jest naturalnie bez taśmy. Ale jest jeszcze inna sprawa. Są do tego tu w Niemczech dwa różne narzędzia. Jedno - takie z wyglądu jak na waszym linku. Kosztuje to u Staufenbiele koło 12 Eur. Ale i jest takie "cuś" w firmie elektronicznej za 35 Eur. Kiedyś na targach próbowałem tych za 35. I jaka różnica w cenie, taka była i w komforcie zaciskania! Mam też te tanie. Można mając trochę wprawy zaciskać końcówki praktycznie bez błędów, ale jest to nieco upierdliwe. Gdybym miał profesjonalnie czy półprofesjonalnie to robić kupiłbym te lepsze.
Wracając do samej techniki - ważne jest odizolowanie kabla na odpowiedniej długości. Tak by izolacja była zaciskana tylko na tych skrajnych wąsach. Tak jak Pitlab, wkładam "do góry nogami" i lekko zaciskam, kabel do środeczka i zaciskamy. Aaaa i najważniejsze (w moim wieku) wopierw nakładamy okulary :-(((
Pozdrawiam Piotr
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required