co moze inzynier

Sep 05, 2006 Last reply: 19 years ago 12 Replies

ogladalem ostatnio CKMa i na zdjeciu pokazali nowy amerykanski transportowiec. konstukcja wykonana w technologii niewidzialnej, z zywic, kadlub smieszny bo trojplywakowy (taki katamaran tylko potrojny). i tak sie zastanawiam, przeciez inzynierow od konstrukcji lodzi mamy, stocznie budujace jachty tez, fizykow ktorzy ustawia plyty tak by odbijaly fale radarowe tez wiec ... ?



to samo zreszta dotyczy samolotow bezzalogowych. jedzie ekipa z politechniki warszawskiej, wygrywa jakies tam zawody w stanach ale polskiej konstrukcji bezzalogowej nie ma ?



dlaczego w wolsce nie buduje sie tego typu zabawek ?



dzieki j


Użytkownik jl napisał:

kasa,kasa,kasa... I brak perspektywicznego myślenia. Wystarczy przejść przez miasto i policzyć księgarnie, biblioteki i kafejki internetowe, doliczyć nowe szkoły i uczelnie . A potem policzyć puby piwiarnie i monopole w okolicy. Widać na czym sie w tym kraju zarabia. :-(

... wiec gdzie znajdziesz klienta ? Bo Marynarka Wojenna LWP nie ma pieniedzy, zreszta liczy na darowizne starych statkow z USA :-)

W dodatku sie okaze ze przy naszych inzynierach wymaga to jednak paru lat badan, a sam kadlub to 10% wartosci okretu ..

No jak nie ma jak jest ?

formatting link
reszta - patrz wyzej :-)

J.

jl napisał(a):

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

jl napisał(a):

O okrętach się nie wypowiadam, ale przy bsl-ach to praca chłopców z PW to jakieś 20 % zadania i to najprostsza (ale żeby nie było - wbrew pozorom wcale nie prosta). Brakuje (z poważniejszych rzeczy):

  1. wyposażenia rozpoznawczego,
  2. systemu sterowania,
  3. stacji kontroli,
  4. systemów startu i odzysku. Każdy z nich kostuje 20-40% procent (w zależności od fantazji zamawiającego i kompletacji). No i teraz pkt. 1 i 2 nikt u nas nie robił i nie robi. Do 3 to teraz podobno coś ITWL i WB Electronics robią, ale to raptem ostatni rok, ale tu akurat są największe szanse bo można to zrobić jako wariację nt. systemów dowodzenia. Do pkt. 4 znowu nic. Znaczy się koszmarna kasa wychodzi na sam demonstrator technoligii... To nie lepiej włożych kasę w PIT i Radwar i instalować ich radary na cudzych latadłach? Bo wszystkiego i tak sami nie zrobimy..

pozdrawiam jasiol

Cóź - takie zabawki robi się dla pieniędzy. To jest ogromna inwestycja, która może się zwrócić po ładnych kilku latach. Żeby ją sfinansować, trzeba mieć albo dobre gwarancje, źeby zaciągnąć odpowiednio wysoki kredyt (a kto miał by podpisać kontrakt na dostarczenie takiej zabawki z zupełnie nieznaną nikomu firmą z Polski?) albo państwowe dotacje (ale szczęśliwie nasz Sejm, pomimo różnych szaleństw nie jest tak skory do wydawania pieniędzy podatników na militarne zabawki jak amerykański Kongres ;-)). No i dodatkowo, to istnienie firm i osób które potrafiły by zrealizować różne fragmenty takiego projektu nie oznacza, że istnieje firma zdolna taki projekt skoordynować. Można sobie wyobrazić, że jakaś polska firma postanowi zbudować konkurenta Global Hawk'a. Można sobie wyobrazić, że zdobędzie na to kredyt (choć w to wątpię). Ale startując bez żadnego doświadczenia i zaplecza jej projekt będzie kosztował znazcnie więcej niż zrealizowany przez firmę, która robi piątego skolei bezpilotowca. Nawet jeżeli będą płacili ludziom po 1200zł i trzymali ich w nieogrzewanych barakach...

Maciek

Ktos kiedy¶ powiedzia³, ¿e w³a¶nie technologia wojskowa jest motorem napêdowym rozwoju. Wiêc chyba pró¿na twoja rado¶æ.

Poza tym, nawet taki samolocik - ju¿ w pierwszej chwili wyda³ mi siê u¿yteczny do kartografii i geodezji. Teoretycznie przynajmniej tañszy w obs³udze ni¿ naloty samolotem.

Pozdrawiam

Imagine there's no countries It isn't hard to do Nothing to kill or die for And no religion too Imagine all the people Living life in peace

Użytkownik sumon napisał:

Przepisy prawa lotniczego powodują że w praktyce staje się droższy i użytkowanie znacznie bardziej skomplikowane, zabijając w praktyce cywilny rynek bezpilotowcom. Chyba że wazy poniżej 5kg, wtedy go nie obejmują, ale przy tak małej masie ciężko jest uzyskać wymaganą niezawodność.

Pod warunkiem ze uniesie odpowiedni aparat. A ile wazy taki geodezyjnej jakosci ?

A potem mamy pytanie czy mozemy sobie pozwolic zeby latalo pol tony narazone na zanik zdalnego sterowania :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required