Dlaczego sprowadzamy ludzi zamiast roboty?

Z mojej strony ? Nie. Ciekaw jestem tylko, czy wytrzymalosc tworzywa z drukarki 3D jest taka sama, jak z wtryskarki.
Wtryskarki maja pare zalet i moga byc automatyczne, wiec nie bardzo rozumiem po co wspominac o drukarkach 3D :-)
J.
Reply to
J.F.
Loading thread data ...
Nie jest. Zwykle wytrzymałość jest gorsza lub dużo gorsza, takoż wykonczenie powierzchni, ale dla konkretnego zastosowania może być przeciez wystarczająca.
MZ to nie sa obecnie substytuty, a jesli tak je traktujemy to przecież czas wykonania produktu jest jednym z wielu parametrów, więc tak po prostu nie można :) Ile np. kosztuje forma do wtryskarki? Jak szybko mozna taka bardziej skomplikowaną wykonać? Wszystko co da się na 3D da się tez wtryskowo?
Tez nie wiem co dokładnie pierwopiśca miał na myśli, ale pewnie coś po lini, że drukarki 3D to przyszłość. I może jest, bo w sumie jest wiele segmentów rynku gdzie marzy się HMLV (high mix low volume) zamiast wszędzie i tylko masowej produkcji.
Reply to
Marcin Debowski
W dniu 2018-11-26 o 00:26, Marcin Debowski pisze:
Zależy jaka drukarka. Widziałem w akcji drukarkę 3D HP Jet Fusion, która wyprodukowała gotową zamkniętą działającą przekładnię. Naprawdę robi wrażenie.
formatting link

WM
Reply to
WM
Bardziej jaki materiał. Ogranicznia są zwykle w morfologii / chemii materiału. Dotyczy to zresztą nie tylko 3D. Przykładowo, dla okreśłonej grupy materiałów, tradycyjnym wtryskiem nie uzyska się nigdy takich parametrów jak wtryskiem reaktywnym. 3D też tu nie poradzi.
Ale np. dla PIM to całkiem możliwe, że właściwości produktu będą porównywalne, bo w obu przypadkach może być jeszcze etap spiekania.
Jakby to zrobić z podobnej klasy materiału, ale tradycyjną obróbką to wytrzymałość / wykończenie powierzchni byłaby lepsza, gorsza, porównywalna?
Reply to
Marcin Debowski
W dniu poniedziałek, 26 listopada 2018 04:26:09 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
A to jakaś sprzeczność?
Dyskusja o kwestiach etycznych na polskiej grupie inżynierskiej to nieporozumienie, ale wytłumaczę Ci o co mi chodzi. Pracuję teraz w Korei, wcześniej pracowałem w Danii. Wynajęto i opłacono firmę przeprowadzkową, która moje graty spakowała, przewiozła i rozpakowała. Zobowiązano się do zrobienia tego w przeciwnym kierunku kiedy mój kontrakt się skończy z dowolnego powodu. Wynajęto i opłacono mi mieszkanie. Załatwiono mi wszystkie formalności wizowe. Przelano mi pieniądze na opłacenie wszelkich kosztów związanych z przedwcześnie zerwanymi umowami, np. na media. Mnie *sprowadzono*. Mój ojciec nie miał tyle szczęścia. Jego rodzinie pozwolono zabrać tyle dobytku ile podniosą własnoręcznie i zdołają spakować w 15 minut. Za chatami stały już spychacze, bo ich ziemia znalazła się w planie nowego kołhozu. Do dworca było 20 kilometrów, trzeba było zdążyć bo pociąg nie czekał ani minuty dłużej. kto nie zdążył- nielegał bez bumagi, areszt, marny jego los. Jego *wysiedlono*. Ukraińcy mieli jeszcze mniej szczęścia: tam zdołał przeżyć tylko ten kto miał długie nogi i uciekł przed gradami. O polskiej papierologii, ksenofobii i naziolkowatości opowiadać nie muszę, sam umiesz czytać gazety. Nie, ich nikt donikąd nie sprowadził. Sami sobie radzą.
Nie wątpię.
Mam zajady, bądź łaskaw mne nie rozśmieszać.
Nie, nie masz.
Taki dobry ten Stalin, a mógł przecież zabić...
Wam?
Reply to
Konrad Anikiel
Dnia Sun, 25 Nov 2018 21:54:26 -0800 (PST), Konrad Anikiel napisał(a):
I to zrobila panstwowa dunska czy koreanska agencja ? A moze koreanskie przepisy tego wymagaja ?
Myslisz, ze wszyscy oni to ze strefy wojny ?
I myslisz, ze do tej pory nie powstaly firemki i firmy, ktore poszukaja pracy, pomoga zalatwic formalnosci wizowe, zorganizuja mieszkanie ... Oczywiscie to moze byc 5 osob w jednym pokoju ...
google najwyzej pozycjonuje
formatting link
cos nie dziala ...
A mozna i samemu
formatting link
Temu bylo troche mniej do smiechu
formatting link
P.S. Autostopowicza podwieziesz ... a jak to nielegalny uchodzca, to mozesz skonczyc podobnie, jeszcze samochod ci skonfiskuja.
Ja jak ja, ale nasz rzad ... mogl, a nie zabil.
No widzisz - najpierw pracodawcom. Ale jak pracodawca nie zarobi, to pieniedzy w kraju nie wyda :-)
Polak, ktory dzis jest brygadzista, bedzie musial zap* sam, albo czekac na zasilek, jak Niemiec poszuka sobie tanszego dostawcy albo postawi robota.
A rzad - z czego bedzie emerytow i dzieci utrzymywal, jak PKB spadnie?
J.
Reply to
J.F.
Strzelac z tego mozna ...
Jak mała, to szybko. Jak duza ... to i drukarka 3D bedzie dlugo rzezbila.
Chyba nie, ale tez nie wszystko da sie na 3D.
Ale najwiecej zarabia sie na masowce.
No dobra, Konrad mnie zaraz poprawi - na high tech tez sie zarabia ...
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2018-11-26 o 01:59, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
To jest używane w prototypowni i mniej odpowiedzialnych zastosowaniach do produkcji małoseryjnej.
Producent podaje takie informacje:
• Wysoka wytrzymałość na uderzenia i plastyczność dla zastosowania w protezach, wkładkach do butów, artykułach sportowych, zatrzaskach, połączeniach przegubowych/ zawiasach, itp.
formatting link

Przykład zastosowania w firmie używającej tej drukarki:
formatting link

WM
Reply to
WM
Użytkownik "WM" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5bfbd093$0$487$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2018-11-26 o 01:58, Marcin Debowski pisze:
Tylko czy to jest wytrzymalosc detalu z tej drukarki, czy wytrzymalosc tworzywa dla probki z wtryskarki ?
A moze to nie ma znaczenia ? Choc wydaje mi sie, ze drukarki, takiej termotopliwej, bedzie mniejsza, bo i jakies pory, i jednak warstwa na warstwie.
Tam jeszcze ciekawa adnotacja 9. Wyniki testu wykonane przy użyciu metody ASTM D638 z szybkością testowania 50mm/min, typ próbki V.
Jak sie domyslam - tu chodzi o predkosc rozciagania probki ...
J.
Reply to
J.F.
W dniu 2018-11-26 o 12:39, J.F. pisze:
Jeżeli dobrze zrozumiałem, to oni drukują najpierw szkielet (jakby gąbki) , który potem nasączają ciekłym utwardzalnym tworzywem. Część tak wytworzona jest jednorodna i nie ma porów.
Badania wytrzymałościowe :)
formatting link
Robią tą metodą koła zębate:
formatting link

WM
Reply to
WM
Pierwpiśca druk 3d podał jako metodę nisko"osobochłonną" którą można zastosować tam gdzie się nie da zastosować CNC czy wtryskarek. No bo z punktu widzenia kadrowej jakie ma znaczenie czy koło zębate jak drukowane wycinane odlewane tłoczone strugane czy co tam jeszcze. Dla kadrowej ważny jest to że teraz do tego trzeba jednego człowieka. Ten człowiek naciska przycisk start i komputry załatwiają wszystko. I wydaje mi się że druk 3D jest to jakby uzupełnienie pozostałych metod wytwarzania dzięki któremu możemy w tym momencie "zmechanizować" wszystkie działy w firmie. Bo jeszcze raz czy z punktu widzenia kadrowej/księgowego ma jakieś znaczenie czy operator obsługuje CNC czy druk 3D ?
Reply to
suryga
W dniu poniedziałek, 26 listopada 2018 17:14:00 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Z punktu widzenia Twojego pojęcia o sprowadzaniu pracowników, to równie dobrze mogła być buddyjska świątynia.
Myślisz że po jakiemu mówią?
Doskonała większość tych ludzi działa na własną rękę. Poza przypadkami niezaradnymi/naiwnymi/dającymi się doić przez zorganizowanych przestępców.
Co to ma do rzeczy? Ty jeszcze ogarniasz o czym piszesz czy znowu bredzisz co popadnie?
Nauczy się że traktowanie pracowników jak niewolników spowodowało ich odejście i podrowadziło jego firmę do problemów. Nie widzę w tym najmniejszego problemu. Ani dla nas, ani dla was, ani dla nich.
Będzie musiał się nauczyć lepszych metod szukania sobie ludzi. Dramat!
A rząd pójdzie na śmietnik i przez chwilę zabłyśnie nadzieja że wyborca coś z tego zrozumie.
Reply to
Konrad Anikiel
Użytkownik suryga napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Tylko ze akurat koło zebate tak czy inaczej robi maszyna. Nie posadzisz czlowieka z pilnikiem, zeby piłowal zęby (aczkolwiek 150 lat temu chyba zegarmistrze tak robili).
Wiec dyrektora moze interesowac ile sie mocuje material w maszynie, ile zdejmuje, ile maszyn czlowiek moze obslugiwac. I drukarka 3D wcale nie jest taka dobra, bo odklejenie wyrobu od stolu wymaga cierpliwosci :)
W ogole praca w polskich fabrykach sie zautomatyzowala w duzym stopniu. Jak obrobka - to na maszynie CNC. Jak wycinanie z blachy - to laserem (tez CNC).
I teraz ci powiem z praktyki w pewnych firmach: -jednej maja pracownik obsluguje 2 maszyny CNC i mysla czy by mu trzeciej nie dolozyc, -sporo maszyn juz dzis ma dwie przestrzenie robocze, w jednej obrabia, w drugiej mozna zmieniac.
-w innej firmie odwrotnie - pracownik obsluguje jedna maszyne, bo jak obsluguje dwie, to czesto nie wyrabia ze zmiana detali, i druga maszyna stoi i czeka. Maszyna kosztuje 2 mln, a pracownik 4 tys/mc :-)
-w trzeciej maja wypalarke laserowa ... i gilotyny. gilotyny fajne, wspomagajace pracownikow ... i szybko tna. Oni akurat potrzebuja duzo prostokatow z blachy, i gilotyny sie sprawdzaja.
Wiec wszystko zalezy od tego co robisz, w jakiej ilosci ... i z kalkulacji wynika jak jest taniej :-)
J.
Reply to
J.F.
Użytkownik "Konrad Anikiel" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu poniedziałek, 26 listopada 2018 17:14:00 UTC+9 użytkownik J.F. napisał:
Po ukrainsku, po polsku z akcentem - ale przeciez Ukraina duza, a strefa wojny mala.
Zaraz tam przestepcow - jesli sa agencje pracy co dostarczaja Polakow, to co sie dziwic, ze rozszerzyly sie tez na Ukraincow.
Ciebie sprowadzono, bo firma dostrzegla cenionego fachowca, ich tez mogli sprowadzic, aczkolwiek ich fachowosc to przede wszystkim niska cena.
Albo sie nauczy, ze przeplacanie pracownikow prowadzi do bankructwa.
Niestety - z jednej strony jest zbyt, z drugiej koszta.
I dobrze piszesz, ze trzeba miec tak zaawansowany produkt, zeby to do ciebie ustawialy sie kolejki, tylko ... jak to osiagnac. Trzeba lat badan, i lat produkcji, zeby te lata badan utrzymac.
Ilosc dobrych ludzi jest ograniczona. Jak jest koniunktura, to dla wszystkich nie starczy.
Ponoc tak jest w GB. Napierw labourzysci rozdmuchuja socjal i doprowadzaja budzet do upadku, potem torysi to prostuja, potem socjal jest za maly i ludzie znow glosuja na labour ... i tak juz chyba pare razy bylo :-)
J.
Reply to
J.F.
Czyli w polskich firmach są maszyny nie za 100 tys ale za 2 mln złotych. Bo ktoś tu pisał że polskie firmy nie mają kasy.
Pytanie ile kosztuje miesięcznie. No i co stoi na przeszkodzie żeby robił to robot za 100 tys złotych? w sensie tą zmianę detali?
Reply to
suryga
Użytkownik suryga napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Nie maja. Ale banki maja. I byly dofinansowania unijne na nowoczesne maszyny.
A w ogole to powoli inaczej nie zrobisz. Albo kupisz maszyne, albo zmienisz klienta.
No wiesz 2 mln/ 10 lat = ~20 tys/mc.
Oczywiscie moze byc tez inaczej.
Np nie ma dwoch rak, zeby jedna trzymac detal, a druga zakrecic uchwyt :-) Uchwyty akurat tez mozna zautomatyzowac.
Nie jest na tyle madry, zeby wyszukac detal ze skrzynki, trzeba go oprogramowac - a seria krotka. Nie rzuci okiem czy narzedzia nie sa zlamane ...
Na razie jest symbioza :-)
J.
Reply to
J.F.
Agencje nie są po to żeby sprowadzać ludzi. Agencje są po to żeby pomagać managerom robić wskaźniki. przykład nr 1 Manager: Nasza firma jest super bo pracownicy się wogóle nie zwalniają tak bardzo chcą pracować u nas. A wystarczy popatrzyć głębiej do tabelek i się okaże. Że żeby zostać pracownikiem na etacie firmy najpierw trzeba przejść przez Agencje trzy miesiące. Problem w tym że te trzy miesiące kończy jakieś 10% zatrudnionych na początku.
A kto płacić za przeszkolenie tych 90% ?
Przykład II Potężna firma, potężny oddział jeden z kluczowych wydziałów. Afera na półświata. Nie przyszedł do pracy kluczowy pracownik. Dlaczego? Bo skończyła mu się umowa-zlecenie w agencji która go zatrudniła. Agencja nie wiedziała że on tak jest ważny i mu podziekowała. HEADCOUNT rządzi!
Reply to
suryga
W dniu 2018-11-26 o 15:05, J.F. pisze:
I to jest typowa regulacja dwupołożeniowa. Jak za dużo A to wybieramy partię, która zmniejszy A. Jak zbyt mało A to wybieramy partię, która zwiększy A.
Niestety teraz partie się wycwaniły i dostosowują program do nastrojów społecznych. Partia lewicowa potrafi mieć program prawicowy i odwrotnie.
WM
Reply to
WM

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.