Nasycic napój w dużym zbiorniku można, ale czy nie wykipi przy nalewaniu?
-można ochłodzić,
-nalewanie w komorze cisnieniowej? Chyba nie, trudne by to chyba było do realizacji.
Hm, najprosciej to mi się wydaje wrzucic kawałek suchego lodu do butelki/puszki, przed zakapslowaniem/zawalcowaniem ...
J.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Mam diwajs, co się nazywa SodaStream, działa tak:
formatting link
Pewnie by wykipiał, więc zakładam, że na lini produkcyjnej proces wygląda podobnie, czyli nasysanie jest na samym końcu, już w butelce albo puszce.
Zawsze jest to wskazane.
"Wytwórnia wód gazowanych" to był jeden z popularniejszych biznesów w PRL. Produkcja oranżady nie mogła być bardzo skomplikowana.
Tak też robiłem -- i działało. Z tym że na początku wrzucony do wody suchy lód obrastał mokrym lodem, co sprawiało, że proces nasycania nie był błyskawiczny.
M
Marek
A tak z ciekawości: jak wymieniasz butelki z gazem? U lokalsów w ogrodniczym czy oficjalnie kupujesz nowe?
J
J.F
A ile potem trzeba odczekac przed wyciągnieciem butelki? Bo jak tylko kilka sekund ... nadaje się na taśmę.
Ten szczegół jakoś pomijają na reklamach :-)
Tylko butelka jest bez kapsla/zakrętki, a puszka bez górnej pokrywy.
Ale czy wystarczające?
Tylko hm ... ręczna produkcja? A ja pytam o taśmę, 3 tys but na godz, czy więcej.
A moze być bardzo powolny - byle zdążyć zamknąc, potem to juz czasu jest bardzo dużo :-)
Tylko ... suchy lód jednak bąbelkuje, raczej nie widzę szans aby obrósł wodnym lodem ...
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Mniej więcej tyle. Czyli woda jest od razu nabąblowana.
Wskazane. Jak woda nie jest bardzo zimna, to też przyjmuje gaz.
Za tegoż PRL-u w Dzieniku Telewizyjnym pokazywali obrazki z różnych fabryk. Nie zawsze był to spust surówki, choć ten oczywiście był najwyżej punktowany. Linię z Kryniczanką też widziałem. Dzisiaj takie rzeczy dość łatwo można znaleźć na YT.
Proces nie jest jakoś szczególnie gwałtowny, czasu jest dosyć.
Bąbluje dość słabo w sumie. Ja nie miałem wprawy w dozowaniu, gdy coś zostawało, to obrastało i sporo tego lodu było.
Jarek
J
Jarosław Sokołowski
Pan Marek napisał:
Ani to, ani to. Zamawiam w internecie napełnianie, wysyła się puste, przysyłają napełnione. Z tym ogrodniczym w ogóle nie wiem o co chodzi. Za to znam inne zastosowania tych butli.
J
J.F
Ale tu bardziej chodzi o to, zeby po paru sekundach można było butelkę otworzyc i zawartość nie "wykipiała". Bo trzeba ją odczepic od "stanowiska gazowania" i jakoś zamknąć za chwilę.
Owszem, ale bywa, ze nie pokazują istotnych szczegółów.
No, ja tam kojarze raczej poważne bąblowanie, ale to w "sztucznym dymie", gdy wrzucało się sporo suchego lodu do ciepłej wody. Ambitne ilości "dymu" przy tym powstawały :-)
Tak czy inaczej - suchy lód ma -78C, woda/napój na początku +iles, to się nie może zetknąć :-) Dopóki będzie różnica temperatur, będzie gazować, i rozsadzać warstewkę lodu.
Ale nie wykluczam, ze jak powstanie troche kryszkałków lodu wodnego, otoczą ten kawałek CO2, zmrozi je do tych -78C, i dalej będzie sobie powolutku bąblowało.
W moim pytaniu to jednak bez znaczenia - potrzeba sekundy na zamkniecie butelki/puszki, a dalej to już nieistotne.
J.
M
Marek
W mojej okolicy sklepy ogrodnicze napełniają te butle. Zostawiasz puste i od razu wymieniasz na pełne. Myślałem, że to ogólnopolski trend.
A
Adam
Dnia Wed, 22 May 2024 17:05:53 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
Kilka (kilkanaście?) lat temu widziałem adaptery SodaStream do większych butli CO2, takich na kilka lub kilkanaście kg. Nie używasz?
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
W ciepłej wodzie rozpuszcza się mniej gazu niż w zimnej, ale nie widać, by to miało jakiś znaczący wpływ na kipienie.
Da się. Przypomniało mi się, że jeden technolog coś mi mówił na temat napełniania szklanych butelek "Mazowszanką". Ładowali większe ciśnienie, a potem odpuszczali. Bo lepiej jak flachę rozerwie na linii produkcyejnej, niż u kogoś w ręce. Ale i tak zdarzały się eksplozje w czasie transportu podczas upałów. Butelki często miały porysowane szkło.
Spisek? Nie sądzę. Po saturacji sodówa nie ma jakichś ekstra wybuchowych własności, da się wcisnąć kapsel albo zakręcić zakrętkę.
J
Jarosław Sokołowski
Pan Adam napisał:
Czy ja naprawdę wyglądm na takiego, co ma kilkunastokilogramową butlę CO2 pod łóżkiem?!
P
ptoki
Zagazowuje sie na linii. Wtedy mozna duzo tego gazu tam rozpuscic. On potrzebuje nieco czasu aby wyjsc z cieczy. Zalewa sie spokojnie to nie ma duzo piany.
R
Robert Wańkowski
W dniu 22.05.2024 o 17:47, J.F pisze:
Nawet mniej. 25 puszek/s.
Robert
J
J.F
formatting link
To mi nie wygląda na 25/s. Raczej 2.5
Ale tu ... szybko
formatting link
Widac, ze płyn jest stabilny i nie "kipi", a zakręca dopiero kolejna maszyna.
Ale ... widać tez, ze po napełnieniu jest troche piany na szyjce, oni jakos wycierają/myją te butelki potem, bo w sklepie to raczej nie widać lepkich śladów na butelkach.
J.
R
Robert Wańkowski
Jak potrzeba, to zrobią szybką maszynę. Jak tu:
formatting link
Tu widać po prawej stronie spryskują wodą lub parą.
formatting link
Robert
J
J.F
O curwa, ale kyrk :-)
Tak szybko to leci, ze trudno dostrzec, czy pryskają na pełne butelki, czy na puste obok.
w poprzednim fragmencie tez mówią o płukaniu i suszeniu.
I pracowników tam prawie nie ma ... no ale co mieliby robic przy takim tempie :-)
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.