> > > > > > > > Ten kawałek blaszki nie służy ani do rozłożenia nacisku ani do
> uszczelniania. On
> > > > > ma przenosić ciepło ze świecy na głowicę.
>
> > > > Jakie ciepło? To które wcześniej głowica odebrała na tym długaśnym
> > > > gwincie? Gdyby tą blaszkę wywalić to chyba styk cieplny byłby lepszy,
> > > > co?
> > > > Konrad
>
> > > A czy mógłbyś w jakiś sposób uwiarygodnić swoją hipotezę. Najlepiej przykładem z
> > > literatury fachowej.
>
> > A cóż tu uwarygadniać? Poszedłem na dół, wziąłem jakąś starą świecę:
> > BOSH (14mm)- pierścień zagięty w trzykrotne S. Magnes go mocno trzyma,
> > ale to nierdzewka, więc albo ferrytyczna albo duplex (stawiam
> > sześciopak na ferrytyczną 430-tkę albo coś obok tego- ktoś przyjmie
> > zakład?). Dokładnie jak w tym patencie:
> >
> > jakiś pomysł czemu te głąby izolują cieplnie świecę od głowicy silnika
> > skoro TT twierdzi że to ma świetnie przewodzić ciepło? Może jeszcze
> > ciebie nie odkryli po prostu?
> > Konrad
>
> Opisy patentowe to nie najlepsze źródło informacji. Na dodatek amerykańskie. Tam
> można opatentować wszystko i nikt się nie pyta po co. Informacja jaką podałem,
> że chodzi o odprowadzenie ciepła, pochodzi z jakiegoś podręcznika akademickiego.
> Pamiętam bo uczyłem się z tego podręcznika. Funkcja uszczelniania jest wtórna.
> Jak masz tą świecę to weź potłucz porcelankę i ją wydłub. Następnie rozetnij
> piłką metalowy korpus. Zobaczysz że porcelanka jest uszczelniona z obudową za
> pomocą O ringu. Bez odprowadzenia ciepła O ring szybko się degraduje.
> Uszczelnienie nie jest tak istotne bo długość gwintu i dokręcenie nawet z
> minimalną siłą powoduje wymaganą szczelność. To połączenie nie musi być tak
> szczelne jak łączenie przewodów hamulcowych. Zresztą w tym patencie chodzi o coś
> innego niż szczelność. Ktoś tutaj napisał że są świece bez podkładki. Mają
> stożek. Jak myślisz w jakiej klasie dokładności musiałby być wykonany stożek na
> świecy i gniazdo w głowicy jeśli chodziło by o szczelność. Takie stożkowe
> połączenia żeby uzyskać szczelność muszą być po obróbce mechanicznej docierane.
> Słyszałeś żeby ktoś docierał świece do gniazda. Ja nie. To jak nie chodzi o
> szczelność to musi chodzić o coś innego. Chodzi o odprowadzenie ciepła ze
> świecy.
>
Wszystko rozumiem, niemniej jednak rzeczywistość zdaje się przeczyć> uszczelniania. On
> > > > > ma przenosić ciepło ze świecy na głowicę.
>
> > > > Jakie ciepło? To które wcześniej głowica odebrała na tym długaśnym
> > > > gwincie? Gdyby tą blaszkę wywalić to chyba styk cieplny byłby lepszy,
> > > > co?
> > > > Konrad
>
> > > A czy mógłbyś w jakiś sposób uwiarygodnić swoją hipotezę. Najlepiej przykładem z
> > > literatury fachowej.
>
> > A cóż tu uwarygadniać? Poszedłem na dół, wziąłem jakąś starą świecę:
> > BOSH (14mm)- pierścień zagięty w trzykrotne S. Magnes go mocno trzyma,
> > ale to nierdzewka, więc albo ferrytyczna albo duplex (stawiam
> > sześciopak na ferrytyczną 430-tkę albo coś obok tego- ktoś przyjmie
> > zakład?). Dokładnie jak w tym patencie:
> >
formatting link
> Nierdzewka ma 20 razy gorsze przewodnictwo cieplne od miedzi. Masz> > jakiś pomysł czemu te głąby izolują cieplnie świecę od głowicy silnika
> > skoro TT twierdzi że to ma świetnie przewodzić ciepło? Może jeszcze
> > ciebie nie odkryli po prostu?
> > Konrad
>
> Opisy patentowe to nie najlepsze źródło informacji. Na dodatek amerykańskie. Tam
> można opatentować wszystko i nikt się nie pyta po co. Informacja jaką podałem,
> że chodzi o odprowadzenie ciepła, pochodzi z jakiegoś podręcznika akademickiego.
> Pamiętam bo uczyłem się z tego podręcznika. Funkcja uszczelniania jest wtórna.
> Jak masz tą świecę to weź potłucz porcelankę i ją wydłub. Następnie rozetnij
> piłką metalowy korpus. Zobaczysz że porcelanka jest uszczelniona z obudową za
> pomocą O ringu. Bez odprowadzenia ciepła O ring szybko się degraduje.
> Uszczelnienie nie jest tak istotne bo długość gwintu i dokręcenie nawet z
> minimalną siłą powoduje wymaganą szczelność. To połączenie nie musi być tak
> szczelne jak łączenie przewodów hamulcowych. Zresztą w tym patencie chodzi o coś
> innego niż szczelność. Ktoś tutaj napisał że są świece bez podkładki. Mają
> stożek. Jak myślisz w jakiej klasie dokładności musiałby być wykonany stożek na
> świecy i gniazdo w głowicy jeśli chodziło by o szczelność. Takie stożkowe
> połączenia żeby uzyskać szczelność muszą być po obróbce mechanicznej docierane.
> Słyszałeś żeby ktoś docierał świece do gniazda. Ja nie. To jak nie chodzi o
> szczelność to musi chodzić o coś innego. Chodzi o odprowadzenie ciepła ze
> świecy.
>
temu co twierdzisz:
1. Czy masz jak wyjaśnić czemu ten pierścień jest z nierdzewki a nie z
miedzi albo z alu? Żeby pogorszyć jego przewodność cieplną?
2. Jaki jest stosunek powierzchni gwintu do powierzchni styku tego
pierścienia, który na dodatek jest za tym gwintem, czyli już
schłodzony? Na oko 1:100? Czemu (na moich świecach) ślad od gniazda w
głowicy jest wąziutkim kółeczkiem, a nie równym zgnieceniem na całej
powierzchni? Żeby jeszcze zmniejszyć powierzchnię przewodzenia ciepła?
3. Czemu pierścień jest zawinięty w "S"? Żeby jeszcze bardziej
zmniejszyć jego przewodność cieplną?
4. Młotkowanie i piłowanie (realistycznie to szlifowanie, bo leniwy
jestem) zostawiam na jutro, może coś mi to wyjaśni.
Konrad
PS. Nie znam się na stożkowych gniazdach świec- jesteś pewien że to
jest stożek do stożka? Bo jeśli np torus albo kula do stożka, to... no
właśnie, jak myślisz w jakiej klasie są kulki w zaworach zwrotnych?