Ja w dwóch sprawach. Po pierwsze rysunek techniczny.Rysunku technicznego nauczyłem się w szkole zawodowej. Gdybym tak rysował nigdy bym jej nie ukończył. Trzeba po prostu zacząc sie uczyć. Po drugie sprawa wymiarowania do szpica. Jesli kostruktor stwiedzi że taki sposób wymiarowania jest mu potrzebny technolog nie ma nic do gadania.Może mu zwrócic na to uwagę. Zakładamy że konstruktor celowo tak to zwymiarował. Co nie zmienia faktu że wymiarowanie do krawędzi otworu jest zalecane. Co do szpica to wiertło i tak nie zrobi nam idealnego stożka do konca. Jak ktos nie wierzy to niech wywierci sobie duży nieprzelotowy otwór, zrobi sobie przekroj i napisze nam co zobaczył. Pomiar głębokości do krawędzi otworu jest moim skromnym zdaniem rownie niedokladny jak do szpica. Wiertło w tym miejscu lubi się "zużywać". A jeśli ktoś nierówno naostrzy wiertło to mogą sie pojawić dwie krawędzie zwłaszcza kiedy otwór jest płytki. Takie błędy fajnie widac przy dużych srednicach.
Bogusław
P.S. Powiedz profesorowi że amerykanie mają duży błąd w oprogramowaniu. Solid Edge ma do wyboru dwie opcje wymiarowania głębokości nieprzelotowego otworu do krawędzi i do szpica.Może sypna jakąś kasą albo zatrudnią.