Witam Ostatnio na jednym z wykladow... [ Mechanika P³ynow ] czy jakos tak;) wykladowca powiedzial ze.... modelarze specjalnie na krawedziach natarcia montuja jakies druciki zeby wywolac przeplyw turbulentny, bo z natury wystepuje laminarny, no to to wiadomo ze wartosci Re sa ponizej Re_kr1. Ale pierwsze slysze o jakims celowym zaburzaniu... (niby wtedy oderwanie nastepuje dalej albo nie nastepuje, ale to chyba wiekszy opor jest?). Widzialem tylko turbulizatory w modelu smiglowca ale byly ona przy samej glowicy. W modelach latajacych ( samolotopodobnych ) niczego takieg nie widziem. Czy gdzies cos takiego sie stosuje? pozdrwiam.... wiem ze troche zakrecilem, ale chyba wiadomo o co mi chodzi?
Celowy przeplyw turbulentny dla modeli latajacych ?!
Mar 08, 2005
Last reply: 21 years ago
5 Replies
Opisane w "aerodynamice modeli latajacych" [autor: skleroza].
Opis chyba glownie teoretyczny, w praktyce pewnie sie okaze ze wykonanie wystarczajaco turbulizuje [hm, te komputerowo wycinane styropiany oklejone folia ...], modelarz uzyl wiekszego silnika, albo nie ma wiedzy i sprzetu na dokladne badania.
J.
Cześć,
to stare dzieje. Kiedyś profile, wielkości modeli i ich prędkości były inne. Modelarze walczyli jeszcze bardziej z liczbami Re niż dziś.
No cóż, jak zapewne wiesz, każdy profil jest turbulentny, nawet laminarny ;-) Tyle, że przejcie opływu w turbulentny w laminarnym następuje nieco później (dalej).
Kiedyś te druciki (pamiętam te zamierzchłe czasy) powodowały oderwanie się strug zaraz za noskiem, co zwiększało naturalnie opór, ale dawało sciśle zdefiniowaną sytuację opływu przy praktycznie każdej prędkości. To było bezpieczniejsze w locie, a zwiększony opór skracał i tak nieznacznie itak krótki lot. Kto z nas pamięta jeszcze jakim to sukcesem był 10 - 15 minutowy lot szybowca?
Dziś stosuje się też niekiedy turbulatory i to w dużych modelach szybowców (często akrobacyjnych). Takie turbulatory jednak umieszcza się znacznie dalej (w postaci naklejonej zygzakowytej taśmy) szczególnie w okolicach lotek lub na całej długości gdy płat jest całkowicie zmechanizowany. Celem tegoż jest właśnie skrócenie czy wręcz zlikwidowanie pęcherza laminarnego znajdującego się przy pewnych prędkościach i kątach natarcia akurat w okolicy lotek czy klap niwelując ich skuteczność.
No cóż, to tak z praktyki - są to ciekawe sprawy. Np. w jednam modelu musiałem zastosować turbulator na stateczniku poziomym! Poprostu przy niewielkiej prędkości skuteczność steru była tak mała, ze trzeba było go mocno wychylać, a to z kolei powodowało oderwanie strug na całym stateczniku! Model wykonywał fantastyczną figurę i by z niej wyjść cało, trzeba było już sporo wysokości pod skrzydłami.
Pozdrawiam Piotr
formatting link
U¿ytkownik "rom3k" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:d0l1cf$ee2$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
Cze¶æ, Jest taka odmiana modelarstwa która stosuje turbulatory od lat, powiem wiêcej jest to najstarsza odmiana modelarstwa lotniczego czyli modele swobodnie lataj±ce. Wiêc potwierdzam to co powiedzia³ wyk³adowca. We wszystkich zbudowanych i tych co zbuduje szybowcach F1A jest turbulator. Najczê¶ciej obecnie stosuje siê turbulator w postaci nitki tak 0.8 mm naklejony na górnej powierzchni skrzyd³a tak 8-10mm od krawêdzi natarcia przy ¶redniej ciêciwie F1A 150mm. Ja osobi¶cie stosuje t± nitkê nie prost±, ale w postaci zygzakowatej zak³adaj±c ¿e skuteczne miejsce zaburzenia op³ywu mo¿e ulegaæ zmianie w zale¿no¶ci od warunków. W USA by³ kiedy¶ modny turbulator w postaci nitek,gumek umieszczany przed krawêdzi± natarcia na delikatnych wysiêgnikach z drutu. W tym przypadku skrzyd³o by³o op³ywane ju¿ w zaburzonym wcze¶niej przez turbulator powietrzu. W Polsce Antoni Sulisz stosowa³ turbulator w postaci naklejonego maku lub kaszy na górnej powierzchni p³ata takim pasem. Taki pas szorstkiej powierzchni. To by³y turbulatory których skuteczno¶æ widzia³em praktycznie. Teoretycznie widzia³em jeszcze w ksi±¿kach tyrbulatory w postaci trójk±tów z grubszego papieru naklejonych na górnej powierzchni jak równie¿ otworków przez które powietrze przedostawa³o siê spod profilu na wierzch. To tyle co do ciekawostek, a teraz czy to praktycznie dzia³a? Zdecydowanie tak. Pomimo wzrostu oporu wprowadzonego przez dodatkowe druty,gumki,nitki,szorstkie powierzchnie,uzyskany dziêki oderwaniu strugi przyrost si³y no¶nej jest o wiele bardziej znacz±cy dlatego w konsekwencji model zyskuje bo interesuje nas stosunek si³y no¶nej do oporu, wzrós³ opór nieznacznie a si³a no¶na znacz±co. Poniewa¿ nie jestem z wykszta³cenia aerodynamikiem, je¶li mam jakie¶ takie problemy które chce zrozumieæ zasiêgam porady u zawodowców z MEL, np. ostatnio u "góru" czyli Jarka Hajduka.
Pozdrawiam Andy
Piotrp_de napisał(a):
Zdaje sie, ze to przydarzylo sie p.Beresiowi przy konstrukcji Diany2. tylko zamiast zastosowania "turbulizera" poszli w strone zwiekszania powierzchni steru, stad ten szybowiec ma nieproporcjonalnie duzy ster wysokosci. Wspominal mi o tym jeden z moich aeroklubowych instruktorow, ktory byl na oblotach D2
K.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required