Witam. Robiąc zakupy w najdroższym warszawskim sklepie modelarskim trafiłem na taki kwiatek: nakrętka kłowa M5 w tymże sklepie kosztuje 1zł.
200m od sklepu modelarskiego) 20 gr za sztukę, a w hurtowni śrub, nakrętek i innych drobiazgów w Al. Jerozolimskich (ok. 2 km od wspomnianego sklepu) 8 gr za sztukę. Ja rozumiem wolny rynek, VAT itd., mogę również zrozumieć pazerność, ale jakich to wspaniałych właściwości nabiera ten drobiazg, że cena rośnie z 8 gr na 1 zł.
Pozdrawiam, Piotr_O.
P.S. W tejże hurtowni jest też duży wybór śrub np. ampulowych dosłownie za grosze (jeśli je porówna się z cenami "modelarskimi").