Depronowa Extra i speed 400 nie próbujcie.

Jul 24, 2004 Last reply: 21 years ago 14 Replies

Witam Chciałem ostrzec przed tego typu próbami. Latałem kiedyś depronową extrą (płat pojedynczy z jednym dźwigarem 4x4) na silniku 280 i 8 twicelekach AAA. Latał fajnie ale w końcu ubiłem przekładnia. Leżała tak na szafie z 2 miesiące. Dzisiaj (a raczej wczoraj) wpadł mi do głowy szalony pomysł. Wsadziłem do niej 400 -setkę przekładnia 1:2.33 śmigło 9x6 i 8x500AR Nicd. Ruszyłą w powietrze rewelacyjnie ale płaty nie wytrzymały zakrętu. I nie była to ciasna pętla tylko zakręt o 180 stopni. Myślę że gdyby zrobić skrzydała z pełnym depronowym profilem i podwójnym dzwigarem taki napęd maiłby szanse się sprawdzić



Pozdrawiam Piotr



Witam

"Piotr Piechota" snipped-for-privacy@wp.pl napisał:

Nie taki szalony. Latam Extrą 300 od p. Pieńkowskiego już 2. sezon. Napęd Permax 400 6 V, śmigiełko białe Gunthera bez przekładni, aku 8 x 500 AR lub

8 x 1100 NiMH. Lata super, pełna akrobacja - sama przyjemność i dobra zabawa. Przy tym jest szybki i raczej nie dla początkującego.

Dokładnie tak. Mam już - nie chwaląc się - trochę doswiadczenia z depronami, więc od razu po zakupie dałem dźwigar z twardej balsy 3 mm i dolne pokrycie płata z rowkowanego depronu 4 mm. Zakryłem też stosownymi klapkami komorę akumulatora i odbiornika. Dodałem węglowe podwozie z lekkimi piankowymi kółkami i wyszedł zgrabny akrobacik do codziennego latania. Radzi sobie nawet z dość dużym wiatrem, startuje z asfaltu i z ręki. Polecam wszystkim taką konfigurację.

Pozdrawiam Marek Popów Latajace RC

A nie wyginają się płaty jak wykonujesz pętle. Jaka masa całkowita ci wyszła.

Pozdrawiam Piotr

Piotrze, kwestia w tym jak Delta zostala wykonana! Jesli odpowiednio(czyt: wzmocnienia, przemyslana konstrukcja) to spokojnie wytrzyma pelna akrobace nawet na silniku klasy 480BB.

Użytkownik "Doman" snipped-for-privacy@MajlNaStronie.WWW napisał w wiadomości news:cdvt34$2f7$1@213.241.34.186... (...)

(...)

Miałem na myśli depronową ekstrę (samolot) a nie deltę ;)

Pozdrawiam Piotr

Kurka wodna, to jeszcze przed kawa bylo =P

No to nalezy skrzydlo wzmocnic, jakas rurka weglowa by zalatwila problem. Bo te modele to raczej "mini" sa =)

Witam

"Piotr Piechota" snipped-for-privacy@wp.pl napisał:

Owszem, przy ciasnych pętlach wykonywanych z dużej prędkości widać jak płat pracuje. Trochę się wygina ale nie peka. Myślę, że to bardziej zasługa sprężystości depronu niż dźwigara.

Z aku ok 410 g przy ciągu 320 g. Czyli pionowo nie poleci ale i tak jest dynamiczny . Może w przyszłym roku jakaś mała Mega i LiPole. Wtedy to dopiero będzie latanie.

Pozdrawiam Marek Popów Latajace RC

Ile wazy w takiej konfiguracji?

BTW: ja oblatywalem wczoraj swoja, ale w konfiguracji prawie zalecanej przez producenta (Speed 280, przekladnia 4.1:1, Li-Ion 1600) i chyba nieco ociezale sie zachowywala... Nie wiem, czy przesadzilem z waga (prawie 280g), czy moze cos z wywazeniem nie halo, a moze zle lotki ustawilem?? Tu sie pochwale grupowiczom: przy okazji "oblecialem" tez siebie - bo pierwszy raz pilotowalem model :))) Model stykal sie z ziemia czesciej niz zamierzalem, ale wychodzil calo - latalem nad wysoka trawa. Za to w ostatnim locie juz na tyle poczulem sie pewnie, ze polecialem nad skoszonym fragmentem lotniska... no i przylutowalem w glebe az zahuczalo :P Nic to - model juz wyremontowany, nie mam tylko sklejki na nowe loze silnika, bo bym dzisiaj znowu latal... a tak bede musial wytrzymac do poniedzialku. Aha, defloracja nastapila na lotnisku modelarskim w Falenicy. Przy okazji dziekuje obecnym tam kolegom za niezly doping, a szczegolnie Robertowi za uzycznie ladowarki. Ładziak

Juz doczytalem! Wczesniej nie przesledzilem calego watku....

...boooosz! w FALENTACH oczywiscie!

Jeszcze chwila i caly watek stworze odpowiadajac na swoj post.

Witam.

Użytkownik "Ladziak" <NOSPAM: snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news:ce0kn7$ea5$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Nie ma sprawy, cieszę się, że mogłem jakoś pomóc.

Pozdrawiam, Robert

A mnie przy tym nie bylo... Kleilem swoje latadelko ktore ostatnim razem uleglo namowom grawitacji i gwaltownie zeszlo z oblokow na ziemie. I tak przez tydzien czytajac w pracy Wasze posty o lataniu zastanawialem sie Jak Wy to robicie, ze znajdujecie czas na latanie? Przeciez to najpierw trzeba poskladac, potem kobiete omamic, a po powrocie sklejac dluzej niz sie model skladalo... I nie mowcie mi o EPP ...prosze.

Pozdrawiam Andrzej Kowalski

Użytkownik "Andrzej Kowalski" ...

Nie znajdujemy, ale cóż robić ?

Jest czas, czy go nie ma, latać TRZEBA !!!

Jak to szło? Navigare necesse est ..., czy jakoś tak :)

Pozdrawiam,

Kaper

PS. Sklejanie to jeszcze po tym spotkaniu z MZ (Matka Ziemia), które widziałem tydzień temu? Czy po jakimś kolejnym (jeśli tak, to nie narzekaj na brak czasu ;)

Witam.

Użytkownik "Andrzej Kowalski" <andy snipped-for-privacy@tenbit.pl napisał w wiadomości news:BD29FD73.CD78%andy snipped-for-privacy@tenbit.pl...

Z tym czasem to nie jest tak łatwo. Fly-Boya chciałem skończyć remontować do niedzieli i niestety nie wyszło - planowany oblot po naprawie to środa, może czwartek. To, że latam wynika ostatnio z tego, że mając kilka modeli staram się mieć chociaż jeden zdolny do lotu. W takiej sytuacji znaleźć ze dwie godziny na krótki wypad na lotnisko nie stanowi już takiego problemu.

Pozdrawiam, Robert

Tamto, na Polach WIlanowskich, to juz historia ;-) wtedy nic sie nie stalo - prawdziwa zabawa miala miejsce kilka dni pozniej - oto link:

formatting link
FlyBoya tez tam sie znalazla... A ja od tego czasu nie znalazlem ani chwilki na polatanie ;-( Teraz tez siedze jeszcze w pracy...

Pozdrawiam, Andrzej Kowalski

PS Ten rozwalajacy sie "styropian" to jest wlasnie owo slawne EPP. Ma sie te zdolnosci..... ;-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required