Malowanie plastiku - jak

Witam!
Z modelarstwem mam niewiele wspólnego, ale sądzę że tutaj znajdę
odpowiedź na swoje pytanie.
Chciałbym pomalować obudowę plastikową (od laptopa). Powycierała się, a
szczególnie brzydkie są ślady od potu z nadgarstków (chyba mam dość
kwaśny pot). Obudowa jak to często bywa w laptopach jest lekko chropowata.
Pytanie: Jak się zabrać do pomalowania takiego plastiku? Jakiej farby i
techniki użyć żeby było ładnie w wykonaniu laika? O ile to możliwe,
chciałbym aby po pomalowaniu chropowata struktura plastiku pozostała
widoczna.
Za wszelkie porady będę wdzięczny.
Reply to
Krzychu
Loading thread data ...
Dnia 2005-03-14 19:04, Użytkownik Krzychu napisał:
Akrylowe farby Pactra - do nabycia w prawie każdym sklepie specjalizującym się w modelach plastikowych. Kładą się cienką warstwą więc faktura powierzchni zostanie. Rozcieńczanie - wodą destylowaną . Stara zasada - lepiej za rzadka farba i więcej cienkich warstw niż za gęsta i mniej grubych. Uprzedzam - pierwsza warstwa czasami wygląda jak by wogóle nie pokryła. Nie denerwować sie, jak pierwsza wyschnie to położyć drugą i już powinno pokryć. Malowanie pędzlem (bo nie będziesz kupować aerografu do pojedynczej roboty). Najpierw w mało widocznym miejscu sprawdź jak wychodzi, ale myślę że będzie dobrze. Pactry wymagają dobrego rozmieszania, są na to dość czułe - inaczej może wyjść nierówny kolor.
Reply to
Michal Grodecki
Pięknie dziękuję za poradę. Porozglądam się za farbkami :)
BTW: Może w Trójmieście znajdzie się życzliwa dusza, która (po dostarczeniu oczywiście materiałów) uzyje swojego aerografu i fachowej ręki do wspomnianego powyżej celu? Piffko już się chłodzi :)
Reply to
Krzychu
Z glebin modelarni ...
MG> Dnia 2005-03-14 19:04, Użytkownik Krzychu napisał:
MG> Akrylowe farby Pactra - do nabycia w prawie każdym sklepie MG> specjalizującym się w modelach plastikowych. Kładą się cienką warstwą MG> więc faktura powierzchni zostanie. Rozcieńczanie - wodą MG> destylowaną ...
Witam Niestety patenty z farbami modelarskimi za bardzo tu nie wypali. Owszem pomaluje sie, beda ladne kolorki do wyboru do koloru. Ale takie malowanie nadaje sie do postawienia na polke. Farby te sa bardzo delikatne i bardzo szybko sie wytra i porysuja. Wystarczy nawet zarysowanie paznokciem. Tym bardziej w warunkach kiedy laptop jest przenoszony "obstukiwany" i uzywany. Nie ma szans aby taka farba utrzymala sie duzej niz tydzen w nienagannym stanie. Tutaj bardziej zdala by egzamin jakas farba hemoutwardzalna. Choc i taka predzej czy pozniej sie wytrze i porysuje.
Farby takie stosowane sa w modelarstwie zdalnie sterowanym, do malowania modeli. Tam modele sie niekiedy dosc czesto i dosc brutalnie ocieraja o zemie, trawy i wszelkiego rodzaju galazki, farba dosc dzielnie to znosi. Choc i nie bez strat. Ewentualnie mozna zeczywiscie pomalowac jakimis farbami modelarskimi - duza paleta kolorow i zabezpieczyc bezbarwnym laierem hemo utwardzalnym. Ale jak mowielem jest to dosc ktodkotrwale rozwiazanie.
Sory za kubel wody na glowe ale takie realia i szkoda zebys sie nameczyl i efekt byl niewypalem.
Pozdrawiam MarCiu
Reply to
Marciu11 - Viper
Dnia 2005-03-15 12:10, Użytkownik Marciu11 - Viper napisał:
Warstwa ochronna Sidoluxu chyba by pomogła? Jeżeli wprowadziłem inicjatora wątku w błąd - przepraszam!
Reply to
Michal Grodecki
Sidoluxu - nie wiem; ale lakier poliuretanowy (oczywiście jako ochronny) byłby dobry. Podłoga (parkiet) pomalowana czymś takim wytrzymuje 10 lat bez ponownego malowania swobodnie (przynajmniej u mnie, przedpokój, czyli łażenie najcięższym i najbrudniejszym obuwiem ;-) ). Pytanie, czy nie uszkadza emalii albo tworzywa - warto zrobić mini-próbkę w niewidocznym miejscu. Pozdr Adam snipped-for-privacy@onet.pl
formatting link
Reply to
Adam Sliwinski
Adam Sliwinski napisał(a):
Troszkę żeście mnie ostudzili :D, ale żeby zaraz malować laptopa lakierem do podłogi?? ojoj.... a nie będzie się to świecić jak psu....???
Reply to
Krzychu
Nie mówię, że do podłogi, bo by się faktycznie świeciło jak wyżej ;-) - to była raptem sugestia. Miałem na myśli, że warto by się rozejrzeć za matowym czy lepiej półmatowym lakierem poliuretanowym lub innym o podobnej wytrzymałości na ścieranie, a że wspomniałem o podłogowym, to z racji własnych domowych doświadczeń. Może popytaj modelarzy RC, wiem, że istnieją lakiery poliuretanowe dla ochrony pokrycia przed wpływem paliwa do silników spalinowych, ale czy są inne niż błyszczące i czy nie trawią plastiku - tego po prostu nie wiem. Pozdr Adam snipped-for-privacy@onet.pl
formatting link
Reply to
Adam Sliwinski
Kolego, współczuję, ale czeka cię parę problemów. Przecież oprócz zdobycia (zakładając, że w końcu znajdziesz matową farbę chemoutwardzalną z poliuretanu) trzeba to umiejętnie wybebeszyć, umiejętnie pomalować (a to wbrew pozorom, nie jest takie proste) i znowu poskładać do kupy. Przecież laptop to nie pudło do butów. A co to za firma robi takie odporne obudowy do swoich maszynek?
Prościej jest nie jeść czerwonego mięsa :)
Pozdro Gmeracz
Reply to
Sławomir Gmerek
Sławomir Gmerek napisał(a):
O ile o malowaniu plastiku nie mam pojęcia to rozebranie i złożenie laptopa to akurat dla mnie nie problem.
Mój to akurat Maxdata. Ale takie przypadłości widziałem i w lepszym sprzęcie (np. Toshiba). Mam pecha że pH :D mam chyba za bardzo kwasowe.
Ojoj, a jak to tak żyć bez kotleta?? ;)
Reply to
Krzychu
Ja mówię to żartobliwie, ale nie żartuję. To co masz świadczy o bardzo dużym zakwaszeniu organizmu. Typowe dla współczesnego stylu życia. Białe pieczywo, dużo sera, mąki, tłuszczów zwierzęcych, smarzone, pieczone, grilowane, mało lub wcale warzyw i owoców, ziemniaki łączone z mięsem, picie w trakcie lub po jedzeniu itd. To wszystko podnosi poziom zakwaszenia organizmu i jest bombą z opóźnionym zapłonem.Za parę lat nie wytrzyma któryś z organów i strzeli, jak dętka. Potem posypią się kolejne...
Jak żyć bez kotleta? Ano można. Ale nie przez zmuszenie się, a uświadomienie sobie, co się dzieje w organiźmie i co nam dzięki temu grozi. Ja tak zrobiłem i teraz wyglądam o 10 lat młodziej, nie mówiąc już o rzuceniu palenia po 25 latach :)) i bardzo dobremu samopoczuciu. Ziemia to strefa wolnej woli, ale tak jak w kościołach i polityce, łatwiej nam ponarzekać, niż coś z tym zrobić :)
A wracając do obudowy, pytałem jakiej firmy, bo też kilka używałem (min. Toshiby) i nie miałem wogóle takich numerów. Pomalowanie tego będzie problemem. Próbowałem swego czasu na obudowie starszej komórki. Wszystko ładnie się trzymało oprócz... kantów. Odrazu farba tam poszła i wylazła spodnia warstwa... Poliuretan by wytrzymał, ale nie spotkałem się z matowym. A standartowy charakterysuje się bardzo dobrym połyskiem :(
Jednak wolę inaczej się odżywiać... he he
Pozdro Gmeracz
Reply to
Sławomir Gmerek

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.